Jak tanio zrobić ściankę wspinaczkową?

ścianka wspinaczkowa

Ścianka wspinaczkowa. Wiele razy widziałam taką na placach zabaw. Dzieci fajnie trenowały na niej koordynację, spryt i motorykę dużą. Przy okazji świetnie się bawiąc. Robiąc domek na drzewie, wymyśliłam, że zrobię taką jako wejście do domku. Jak wyszło i czy się sprawdza?

Myśląc nad ścianką wspinaczkową miałam na uwadze bezpieczeństwo, rodzaj skałek (kamieni) oraz ogólną wielkość. Podłoga domku jest na wysokości ponad 2 metrów więc odpadała ścianka pionowa. Wejście na górę, otworzenie drzwi i wejście do środka mogło skończyć się źle. 

Więc skos. Nie za duży, nie za mały. Odmierzyłam od wejścia do miejsca, w którym ma stanąć ścianka na ziemi. Wyszło 250 cm. Szerokość 1 m - taka mi pasowała - szerokość drzwi i wolne po bokach. 

Czas na deski. Tak samo jak w przypadku domku na drzewie deski miałam z palet. Ze względu na to że deski ją jednak krótsze niż 250 cm, zbiłam deski podwójnie na zakładkę. Niepotrzebne końce odcięliśmy. To stelaż będzie do ścianki. Dwie takie sztuki trzeba było zrobić. Na wierzch przykręcałam deski wkrętami do drewna. Jedna blisko drugiej. Te co z boku wystawały też zostały odcięte. Mając taki prostokąt można działać dalej. 

Na górze, od "lewej strony" przykręciliśmy jeszcze krótkie deski jedna na drugą, by góra była równa. To ona będzie przykręcona do domku. Na tym etapie zanieśliśmy ją do ogródka i ustawiliśmy. Długimi wkrętami (110 mm) góra została przykręcona do boku domku, kilka centymetrów pod drzwiami. Dół natomiast opiera się na ziemi. By nie przesuwała się przed nią wbiłam krótkie deski, które zapobiegają przesuwaniu się ścianki. 

Tylko jakoś mało stabilnie to wygląda, wszystko się buja! Co dalej?!

Teraz nadeszła pora na mocowanie kamieni. Za pomocą wkrętów ( lekko je wkręcając w deski) ustawiłam położenie skałek. Wiertarką mąż wywiercił otwory. Od lewej strony wbijaliśmy specjalne nakrętki do śrub (mają kolce, które wbijają się w deski), a następnie śrubami ( przykręcane na imbus) przykręciliśmy skałki. Nakrętki mocniej wbiły się kolcami co daje stabilne trzymanie. 

Na naszą ściankę użyłam 10 uchwytów. Wykonane z mocnego plastiku, chropowate z wierzchu, z możliwością dobrego złapania ręką i postawienia nogi. 

Oglądałam również inne, bardziej chropowate kamienie, jednak były na tyle płaskie, że obawiałam się że może być trudno w wchodzeniem/wychodzeniem. Te co kupiłam są mocowane na 2 śruby każda. Były również takie na 1, jednak przy 2 śrubach nie ma możliwości przesuwania się kamienia.

Kamienie umocowane, więc pora wzmocnić całość. Z tyłu przykręciłam na wkręty krótkie deski w różnych miejscach oraz jedną długą przez środek ścianki. Teraz jest dużo stabilniejsza, mimo że gdy wchodzę lekko pracuje ścianka.  Gdy tylko zauważę że coś się dzieje, będzie naprawa. W końcu chodzi o bezpieczeństwo.

Boki ścianki zostały wyszlifowane w celu pozbycia się zadziorów i drzazg. Można się bawić!

Co daje taka ścianka wspinaczkowa?
  • wpływa na koordynację wzrokowo-ruchową dziecka ( i dorosłego)
  • dziecko pokonuje swoje lęki i słabości ( gdy np boi się wysokości)
  • ćwiczy liczenie, kolory
  • trenuje logiczne myślenie 
  • trenuje koncentrację i uważność
  • wspomaga motorykę dużą
  • pobudza sensorykę dziecka

I daje niesamowitą radość, gdy wchodzenie czy schodzenie staje się łatwe i przyjemne. A różna wysokość i rozmieszczenie kamieni dają możliwość różnego ustawiania rąk i nóg na poszczególnych skałkach. 

Co było potrzeba?

  • deski około 30 sztuk z palet
  • wkręty do drewna około 150 sztuk na wagę to koszt kilku złotych
  • kamienie ( 10 sztuk wraz ze śrubami 115 zł płaciłam)
  • wiertarka, młotek, klucz imbus
  • pomocna męska dłoń do wiercenia

Jak Wam się podoba taka ścianka? 





4 opinii