Zielnik - warsztaty przyrodnicze z klasą drugą

Maj to piękny miesiąc. Wszystko rozkwita, łąki pełne kwiatów, a na drzewach liście i pączki. To świetna okazja by zacząć tworzyć niezwykłą książkę  jaką jest "Zielnik". Takie właśnie książki robiliśmy na zajęciach Dziecka na Warsztat. Zajęcia prowadziłam w Szkole Podstawowej w Nowogrodzie.

Co to jest Zielnik?

To taki zeszyt w którym wklejamy liście, owoce z różnych drzew, krzewów i kwiatów. Następnie je opisujemy - cechy charakterystyczne, miejsce spotkania rosliny. Można również wypisać bardziej szczegółowe dane jak łacińskie nazwy. 

Jak zrobić Zielnik?

Najlepsza sprawa to karty połączone kółkami( a'la segregator), można wtedy dołączać kolejne karty nawet do tych już robionych. Nasze powstały trochę inaczej.

Przygotowaliśmy sobie szybko zeszyty do wklejania liści okolicznych drzew. Każdy otrzymał swój własny ( kilka kartek z bloku rysunkowego złożyłam na pół i z boku spięłam zszywaczem ) mogliśmy więc przystąpić ozdabiania Zielników. Było różnorodnie, kolorowo i pięknie!


Następnie udaliśmy się na szkolne boisko w celu obserwacji i zbierania liści z okolicznych drzew. W domu przygotowałam po kilka kart do wklejenia a zadaniem dzieci było odnalezienie takich drzew na terenie szkoły. Nie wszystkie udało się znaleźć, ale za to Zielniki były uzupełniane nowymi liśćmi, opisami i owocami. 

Tylko wiejący wiatr psuł nam zabawę, gdyż zwiewał listki i całe Zielniki. Mimo wszystko zabawa była przednia. Z chęcią szukali w książkach z jakich drzew pochodzą liście, które znaleźli, biegali wokół drzew i mieli niesamowitą radochę. Czas niestety minął szybko i nie wszystko zdążyliśmy zrobić. Głównie zostały nam opisy znalezionych skarbów. 

Dlatego też, w inny dzień zawitałam na kolejne zajęcia byśmy mogli skończyć nasze prace. Fajnie dzieci współpracowały, dzieliły się zdobytą wiedzą, uzupełniały sobie nawzajem. W efekcie powstały na prawdę fajne Zielniki, które część dzieciaków mówiła że uzupełnią je jeszcze innymi liśćmi znalezionymi blisko domu! A gdy im zabraknie mają stworzyć nowe zeszyty i dalej się bawić i zdobywać wiedzę. Takie zachowanie cieszy najbardziej!

W naszych Zielnikach znalazły się takie drzewa jak dąb czerwony, klon jawor, wierzba, olcha, lipa, jarząb, kasztanowiec i inne.

To dopiero początek tej zabawy. Mam nadzieję że rozbudziłam w nich pasję do obserwacji otaczającej przyrody i wyłapywanie w niej ciekawostek ale i faktów. W końcu mieszkamy w pięknym miejscu i warto wiedzieć co nas otacza.

Zobaczcie koniecznie co przygotowały dziewczyny ze swoimi dziećmi. Jedno jest pewne. Jest inspirująco i różnorodnie!
Słowo mamy ED Montessori Karolowa mama Kreo Team Kreatywnym Okiem Matkopolkowo Bez nudy 360 przygód Bawimy się my 3 Biesy dwa Duśkowy świat Dzika jabłoń Elena po polsku Co i robi robcio Jej cały świat Cały świat Karli Tymoszko Igranie z Tosią Kawa z cukrema Laurowy zawrót głowy Kreatywnie w domu Gagatki trzy Guguiowo Ciekawe dzieci Świat Tomskiego Ohana blog On ona i dzieciaki Nasza przygoda diy My home and heart Mama Aga Konfabula Uszywki Zuzinkowej Mamy Mama na pełen etat Schwytane chwile Pomysłowe smyki Z motylem na dłoni Zabawy z Archimedesem Zakrecony belfer Pomieszane z poplątanym Nasze rodzinne podróże Ogarniam wszechświat Kreatywna mama Nasza szkoła domowa FB Dziecko na warsztat




8 opinii

  1. www.swiattomskiego.blogspot.co6 cze 2016, 10:29:00

    Wierzę, że dzieciaki miały świetną zabawę i porcję wiedzy przy okazji. Zielniki są takie proste w wykonaniu, a nauka i zabawa w jednym.

    OdpowiedzUsuń
  2. koffam zielnik i cb tez mala

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny, pamiętamy jak ja robiłam w szkole, jaka się szukalo :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastycznie! Powstały Wam cudowne zielniki - dzieciaki miały mnóstwo frajdy - co widać na zdjęciach ;) Nauka przez zabawę - jesteś świetną nauczycielką <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zielniki powstały :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ON ONA I DZIECIAKI9 cze 2016, 22:20:00

    Piękne zielniki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kilka dni temu byłyśmy w Muzeum Historii Farmacji w Łodzi i właśnie widziałyśmy zielniki, które wykonywali studenci UŁ. Takie wykonywane przez dzieciaki są jeszcze lepsze! A przy okazji wspaniała pamiątka przekazana z wiedzą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)