Podlewanie butelkowe pomidorów - taki trik!

Napisała - poniedziałek, czerwca 20, 2016

Co roku sadzę kilkanaście krzaków pomidorów malinówek. Podlewanie ich to dłuższa chwila. Woda szybko wysycha, a pomidory potrzebują jej sporo. Od teraz problem się rozwiązał! Pomocne są w tym plastikowe butelki.

podlewanie pomidorów

Taki pomysł podpatrzyłam w sieci. Tak mi się spodobał, że postanowiłam spróbować. Wykonanie jest banalnie proste! Na jeden krzaczek pomidora wykorzystałam jedną butelkę.

Przygotowanie butelki
  1. Dół butelki odcięłam ( ok 10 cm od dołu). 
  2. W jego górnej części zrobiłam nożyczkami kilka otworków, przez które wylatuje woda
  3. Sadząc pomidory robiłam większe dołki, takiej wielkości, by zmieściła się butelka i sadzonka pomidora
  4. Dołek był na tyle głęboki by wystawało 10 cm butelki. 
  5. Butelkę włożyłam szyjką w dół, a obok sadzonkę
  6. Po podlaniu przysypałam ziemią pomidora, tak by butelka nie uległa zgnieceniu.
  7. Podczas kolejnego podlewania wodę wlewam już tylko do butelki
  8. Za każdym podlewaniem wlewam wodę do pełna, po chwili woda wsiąka w ziemię, a jej nadmiar pozostaje w butelce. 
Teraz używam dużo mniej wody do podlewania niż w poprzednich latach!

Co warto wiedzieć o podlewaniu pomidorów?

Pomidory nie lubią, gdy woda leci po ich liściach. Dużo łatwiej wtedy łapią je grzyby, co skutkuje plamami na liściach i mniejszym plonem. 

Podlewanie jest istotne dla tych warzyw, gdyż pomidory mają owoce mięsiste, zawierające dużo wody. By zapewnić im odpowiedni wzrost, by nie miały suchej zgnilizny potrzebują stale wilgotnej ziemi. Gdy za bardzo je przesuszymy, a następnie obficie podlejemy pomidory zaczną pękać. 

Gdy będą miały za sucho, pojawi się sucha zgnilizna. Mają swoje jeszcze inne wymagania, ale mimo wszystko warto zająć się nimi. W efekcie mamy pyszne, zdrowe, pachnące malinowe pomidorki.  Bez chemii, oprysków. 

Również hodujecie swoje pomidory? Jakie odmiany najbardziej lubicie?

Spodobają Ci się również:

7 opinii

  1. Rodzice na działce hodują. Najbardziej lubimy czerwone i żółte. Ciekawy trik z tą butelką, musimy im powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. My mamy malutkie podwórko ale uwielbiamy pyszne, domowe pomidorki koktajlowe prosto z krzaczka. A sadzimy je w doniczkach, zamiast kwiatów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo sprytne :) Mam spory taras i mogłabym zasadzić pomidory w skrzynkach, ale jakoś nie mogę się zebrać :(

    OdpowiedzUsuń
  4. tak czy inaczej wodę trzeba lać czy do tego butelkowego dozownika czy do ziemi.... więc szału nie ma :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tu się nie zgodzę. Woda jest niezbędna, ale lejąc wodę do butelki korzenie bezpośrednio otrzymują wodę. Lejąc wodę po ziemi, muszę wlać dużo więcej, bo samo zroszenie jej powierzchni nic nie da. W efekcie nie muszę lać 100 l by ziemia dobrze namiękła. Teraz wystarczy mi na to 15-20 l.
    Jest różnica?

    OdpowiedzUsuń
  6. Wprawdzie nie pomidory ale tata kiedyś w ten sposób "podlewał" roślinki na skalniaczku:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Izabela Kornet20 cze 2016, 22:38:00

    u mnie wszystko w ogrodzie, więc chyba nie ma to sensu (zabutelkowałabym pół pola, a i tak lejemy z węża albo zraszaczem), ale na balkon czy parapet to genialne jest :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)