Od urodzenia - macierzyństwo z depresją

Napisała - poniedziałek, czerwca 13, 2016

Czas ciąży, narodziny upragnionego dziecka powinny być czasem radości, szczęścia i euforii. Niestety nie zawsze tak jest. Często mamę przerasta nowa rzeczywistość, czuje się samotna, nie radzi sobie. Odpowiedź jest jedna - depresja.

od urodzenia

"Od urodzenia". Książka, która zmienia postrzeganie ciąży i macierzyństwa. Czy moje zmieniła? Jak wpłynęła na mnie? Jako mamę i kobietę, żonę?

Ari, młoda, piękna kobieta, pełna sił, feministka. Związała się ze starszym o kilkanaście lat profesorem. Są szczęśliwi, spełniają marzenia. W końcu przyszła pora na dziecko. Wyczekane, jednak ma problem z odnalezieniem się w nowej sytuacji. Wszystko zaczyna ją przerastać. Płaczące dziecko, nowy rytm dnia, a raczej jego brak doprowadzają Ari do szału. Nie radzi sobie z sytuacją. 

Mąż stara być się dla niej wsparciem, jednak nie wie jak jej pomóc. Sama nie rozumie co się z nią dzieje, więc i z uzyskaniem pomocy jest ciężko. Matka nigdy nie była dla niej wsparciem. Była raczej dodatkowym obciążeniem. 

Ma przyjaciół gejów, którzy pomagają jej przetrwać trudne chwile. Wszystko się zmienia,oni wyjeżdżają a w ich domu ma zamieszkać Mina Morris - o mały włos a by zasłynęła jako basistka. Teraz jako samotna kobieta ciężarna ma zamieszkać w domu Crispa i Jerego, a Ari i Paul mają dbać by dom nie był zniszczony. Styl bycia Miny, budzi w Ari poczucie że być może znajdzie w niej pokrewną duszę. Powoli kobiety zaczynają się zaprzyjaźniać. Są w podobnej sytuacji. Obie czują się samotnie, obie mają noworodków, którymi trzeba się zająć i brak sił. 

Czy Minie, główna bohaterka "lekko odżywa". Są w podobnej sytuacji, co zbliża kobiety do siebie. Wiedzą co czują, wspólnie  działają. Gdy była basistka ma problem z karmieniem synka, Ari jej pomaga, karmiąc go własną piersią i pomagając Minie rozwinąć laktację. 

Po kilku miesiącach sytuacja znów się zmienia i Mina wyjeżdża. Ari ponownie czuje się osamotniona. Jednak z czasem zaczyna dostrzegać światełko w tunelu. Czy w końcu po wielu miesiącach trwania w depresji, zażywania narkotyków, bycia w letargu życiowym dostrzeżenie radość i szczęście? 

Ari to wyjątkowa kobieta. Feministka, doktorantka, kobieta spełniona. Na wszystko sobie zapracowała. Jednak macierzyństwo postawiło ja w zupełnie nowej sytuacji. W takiej, która jest zupełna nowością. Nienawiść do kobiet nie pomaga jest z poznaniu nowych osób, które mogłyby jej pomóc. Po roku od urodzenia Walkera, zaczyna się coś zmieniać. Sama dostrzega zmianę.

Depresja to paskudna choroba, która umie się kryć. Która dobija chorego, odbierając mu całą radość życia. Ważne by dostrzec że to choroba, a nie nasze widzimisię i mieć kogoś kto nam pomoże ją przezwyciężyć. 

Prawda jednak jest taka że dużo ludzi na nią cierpi i nie mają pomocy lub nie chcą jej przyjąć. Otwórzmy się na innych, dostrzegajmy sygnały, które mogą niepokoić.

Jeszcze jedna sprawa o której muszę napisać. To język jakim napisana jest książka. Całość pisania okiem i słowem głównej bohaterki, jednak wulgaryzmy jakie się sypały, początkowo odrzucały mnie od tej książki. Przemogłam się jednak i nie żałuję. Poznałam macierzyństwo okiem kobiety cierpiącej na depresję. Jej tok myślenia, jej emocje, jej problemy. 

Trudna tematyka, pokazana w dosadny sposób. Gdy opadły emocje, po jej przeczytaniu mogę ją polecić tym,którzy chcą poznać ten temat bliżej, pomóc sobie, a także zobaczyć świat zupełnie innym okiem.

Autorka : Elisa Albert
Wydawnictwo Kobiece
Cena regularna : 34,90 zł




Spodobają Ci się również:

4 opinii

  1. Dość częsty scenariusz, feministki tak mają. Są wrogie wobec kobiet, a potem nagle budzą się z ręką w nocniku. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Są wrogie wobec kobiet. To mnie dziwi, w końcu walczą w jednej sprawie. A depresja w każdym przypadku jest straszna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Da się wytrzymać. Choruję od 16 roku życia. W sumie poporodowa to był lajcik wobec szukania wiaduktów dobrych do skakania w liceum.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zainteresowałaś mnie tą pozycją :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)