Jak zrobić kompost - po co i jak?

Napisała - piątek, kwietnia 15, 2016

Warzywa i owoce z przydomowego ogródka są niepowtarzalne! Bez chemii, oprysków, nawozów. Pycha! Tylko żeby je wyhodować trzeba najpierw uprawić ziemię, posiać warzywa i dbać o nie. Warto ziemię potraktować naturalnym nawozem jakim jest kompost. A jak go zrobić?


Co to jest kompost?

Jest to naturalny nawóz, który można zrobić w swoim ogrodzie. To resztki owoców, warzyw, liści, trawy, które w procesie chemicznym ulegają rozkładowi, utlenieniu. Taki kompost użyźnia glebę, napowietrza ją i wzbogaca o składniki odżywcze.

Jak zrobić kompostownik?


Kompostownik to pudło na odpadki. Tak najprościej można powiedzieć. Odpadki można składować na pryzmie, jednak w kompostowniku wiatr i słońce nie wysusza tak odpadków. 

Kompostownikiem może być zwykła skrzynia drewniana lub pojemniki termiczne. W tych drugich ciepło lepiej się trzyma i czas gotowego kompostu się skraca. 

Drewniany kompostownik można zbić z palet lub starych desek. Mój od środka wyłożony dodatkowo jest folią by chronić od wiatru. 

Co można wrzucać do kompostownika?

Wszelkie warzywa, owoce, liście, trawę. Warzywa, owoce powinny być rozdrobione, wtedy prędzej ulegną rozkładowi. Ale uwaga! Nie wrzucajcie cytrusów! Zakwaszają one cały kompost, a tego nie chcemy. Podobnie jest z iglicą.

Trawę najpierw należy podsuszyć i dopiero wrzucić ją do kompostownika.

Jakie są warstwy w tworzeniu kompostu?

Na samym dole powinny znaleźć się gałązki, by był możliwy drenaż. Na to warstwa ziemi, potem odpady roślinne, np trawa, liście, resztki warzyw - czyli to co nam się uzbiera, potem znów ziemia. I tak dalej. 

Co jakiś czas należy przemieszać całość, lepiej się napowietrzy. Również co jakiś czas należy podlać kompost by był wilgotny. Dżdżownice będą użyźniać nam całość. 

Nasz kompost mam od roku. Ilość jest mała, ale już widać od spodu że ziemia jest lekka, pulchna i napowietrzona. Mimo że nie wygląda to ładnie, warto znaleźć ustronne miejsce na założenie kompostownika.





Też macie założone kompostowniki? A może planujecie dopiero? Ja wam polecam!

A u Kornelii poczytacie o pojemnikach bokashi do kompostowania i o tym co robi z resztkami jedzenia, gdy nie trafiają do kompostownika! Zobaczcie koniecznie.



Spodobają Ci się również:

2 opinii

  1. Brawo Ilona! Ja też dziś w nocy o kompostowaniu napisałam u siebie :-) Taki fajny zbieg okoliczności. Ja kompostuję od lipca, najpierw w pudle na balkonie ale to było uciążliwe bo owocówki nie dały żyć. Od marca mam wiaderka bokashi, idealne do bloku, ale trzeba mieć zaprzyjaźnionego ogrodnika który od nas weźmie nadmiar tego "czarnego złota". Pozdrawiam miłośników kompostu!

    OdpowiedzUsuń
  2. My również mamy kompostownik. Na balkonie. Jakoś ze smrodkiem i muchami problemu nie było, ale specjalnie wybrałam beczkę, którą można obracać napowietrzając kompost, dzięki czemu przyśpieszamy proces. I wszystko wraca do obiegu. Kompostujemy już 2 lata i co parę miesięcy możemy korzystać z czarnego złota, dodając go do naszych balkonowych donic ;) Też o tym trochę pisałam u siebie na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)

>