Moja Złota Rybka Zombie - uwaga na salwy śmiechu!

Widzisz książkę z rybą na okładce, która ma hipnotyzujące oczy. Co myślisz? Czy rybka zombi to odpowiednia lektura dla 8 latka? Może zaskoczę, ale tak! Mimo, że odrobina agresji również się pojawia.

moja rybka zombie


Tymek i Ravi to kumple, którzy mają starszych braci, chodzą do jednej klasy i mieszkają blisko siebie. To prawdziwi przyjaciele. Opracowali nawet system znaków! Jednak są ci bracia. Z nimi to zupełnie inna historia.

Tytus, brat Tymka otrzymał na urodziny Zestaw Małego Chemika i jego pasja szalonych eksperymentów wzrosła. Wiadomo było, że lepiej będzie jak Tytusowi nie będzie się dotykać zestawu - grozi to zemstą Szalonego Naukowca! Często się chłopcu obrywało od brata, Mama mówi że to "chore mony" czy coś. Mimo wszystko Tytus nie lubi mieć brata blisko siebie. 

Pewnego dnia, przychodzi do domu z rybką w woreczku. Mama patrzy podejrzliwym okiem, ale okazuje się że mają zadaną pracę domową z tym związaną. To nie wróży nic dobrego! Tymek czuł że coś brat kombinuje. Nastolatek wrzuca rybkę do akwarium, spisuje co widzi, dolewa dziwnej zielonej mazi i czeka co stanie się z rybką. 

Postanawia ją uratować! Jednak przez przypadek rybka staje się martwa. Ravi przybywa z pomocą i wspólnie elektrowstrząsami z baterii ożywiają mała istotę. Coś jest nie tak. Rybka zaczyna się dziwnie zachowywać a jej oczy błyszczeć na zielono! 

Jak można się domyślać słodka rybka zmienia się w zombiaka. Chłopcy zabierają Frankie od szaleńca by ją chronić, a jednocześnie narażają się na okropną i mściwą zemstę. Wspólnie z bratem Raviego knuje plan, który ma im pomóc zapanować nad światem! 

Do tego celu zakradają się podstępem do szkoły młodszych braci vel matołków i... Mauahaha!

Śmiech Szalonego Naukowca!



Zaczynamy czytać książkę. Leżymy wygodnie w łóżku, dziecię okryte z iskierkami w oczach zaczyna słuchać. Po chwili słychać szaleńczy chichot spod kołdry! Ok...  czytamy dalej. Za chwilę znów to samo! Chichocze cały czas rozbawiony historią Frankie i chłopców. Mi to też się udziela i razem się chichramy

Strasznie humorystyczna książka, pełna zabawnych powiedzonek i zdarzeń. Czyta się ja lekko i szybko. Krótkie rozdziały pozwalają na przerwanie lektury bez żadnego chaosu, gdzie skończyliśmy. I te chichranko! 

Książka jest genialna jak dla nas. Zabawna, wesoła, z humorem i zombiakiem czyli coś co jest na topie. A to nie koniec! Bowiem to dopiero 1 część przygód rybki! Kolejne 3 już nie długo!

Jeśli lubicie takie klimaty to szukajcie jej np w W. Literackim - o tu - Moja Złota Rybka Zombie  188 stron hipnotycznych spojrzeń!


Autor: Mo O'Hara
Wydawnictwo Literackie - Moja Złota Rybka Zombie
Cena regularna 24,90







Dyskusja

11 opinii:

  1. Bardzo ciekawa pozycja. Mojej chrześnicy na pewno by się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa propozycja, moje księżniczki jeszcze za małe ale wszystko przed nami :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za podpowiedź z książką. Dobrych książek nigdy za mało

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna książka :) ciekawe czy 8 letniej siostrzenicy męża by się spodobała

    OdpowiedzUsuń
  5. Super książeczka :D Lubię takie! A do zombiaków, to ja mam słabość :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zabiegana Mama26 lut 2016, 21:21:00

    Fajna, ale dla nas chyba jeszcze na nią za wcześnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bożena Jędral26 lut 2016, 21:29:00

    Na pewno zainteresuje Gabę, wciągam na listę do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo, że nie jestem już dzieckiem to chętnie przeczytałabym tą książkę, ponieważ uwielbiam takie przygody :D A bajkę "Pora na przygodę" oglądam przy każdej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam z rosnącą niecierpliwością, aż Precel dorośnie do tego typu literatury. Przewiduję wiele chichotów w naszej niedalekiej przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że Miętus taki mały, bo ja to bym miała ochotę już to poczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. My póki co najbardziej się chichramy przy lekturze "Książki bez obrazków". Jeszcze sporo czasu upłynie zanim Tusiek załapie taki humor, a książka o zombi na pewno by się spodobała mojemu mężowi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)