Filcowa pomoc do nauki cyferek - Anna Kolm

Był filc. Były chęci do szycia. Pojawił się pomysł, aby z filcu uszyć pomoc do nauki cyferek (na razie od 1 do 5 :). Droga od pomysłu do realizacji bywa kręta i wyboista, ale się udało, a teraz efektem pracy mogę się podzielić w Wami. Dodatkowo podpowiem, jak taką pomoc można wykorzystać i uzupełnić o inne materiały.

filcowe  cyferki
Moja filcowa pomoc do nauki cyferek to właściwie filcowe cyferki od 1 do 5 i kieszonki z cieniem cyferki po jednej stronie i guziczkami po drugiej w ilości odpowiadającej cyferce.

Dlaczego kieszonka? Jedną z inspiracji do stworzenia tej pomocy były filcowe quite booki, które panoszą się po Internecie i kuszą swoimi atrakcjami. Tak więc poza filcem do przygotowania pomocy miałam przygotowane dość grube piankowe wypełnienie, ale tu rolę odegrała moja córka, która, gdy zobaczyła pierwszą wówczas jeszcze stronę pomocy, uznała, że powinnam zrobić z tego kieszonkę. Jak Ala powiedziała, tak mama zrobiła, przeczuwając, że możliwość przechowywania czegoś w kieszonce z cyferką nam się przyda.

Dlaczego guziczki? Tu inspiracją była dla mnie inna filcowa zabawka dla dzieci młodszych, które poznawanie cyferek mają jeszcze daleko przed sobą. Chodziło natomiast o dopasowanie kolorystyczne guziczków do filcu i ich zadziorny charakter, który przypadnie do gustu mojemu roczniakowi.
Dlaczego cienie? Ten element pomocy wyszedł przypadkiem. Początkowo planowałam wykonać jedynie filcowe cyferki, które wyglądały zupełnie inaczej (co możecie zobaczyć na jednym ze zdjęć). Takie cyferki były jednak małe, a pracy przy nich sporo i możliwości zabawy dużo mniej. Gdy próbowałam je wykonać w wersji większej, okazało się, że to, co pozostaje po wycięciu, także można wykorzystać.

Kieszonki uszyłam z ½ arkusza A4. Cienie i cyferki powstały z ¼ arkusza A4. Kolory dopasowałam pod guziczki. Cyferki rysowałam ręcznie. Cyferki podkleiłam rzepem, dzięki czemu można je przyczepić do cienia czy też strony z guziczkami. Kieszonki w środku też mają rzep, więc można je zamknąć, żeby nie wypadły z niuch różności, o których za chwilę.

Jak można wykorzystać tę pomoc? 

  • Dopasowywanie cyferki do jej cienia.
  • Dopasowywanie cyferki do liczby guzików 
  • Układanie kieszonek od najmniejszej do największej liczby guzików i odwrotnie 
  • Układanie cyferek i/lub cieni w kolejności
  • Dzięki temu, że pod cyferką jest odpowiadająca jej liczba guzików, dziecko może samo sprawdzić swój układ, przekładając kieszonkę na stronę z guzikami. 

Wyszukiwanie wskazanej przez rodzica liczby guzików, cyferki i/lub jej cienia 

Naszą filcową pomoc do nauki cyferek wzbogaciłam o karty z biedronkami i cyferkami, które możecie bezpłatnie pobrać ze strony mrprintables.com. Jest to trochę powielenie guziczków, ale nie są połączone z kieszonką, więc można je wkładać i wyjmować z kieszonek, co samo w sobie może być dobrą zabawą, a także można szukać karty z taką samą liczbą biedronek co liczba guzików.

Przygotowałam też jabłuszka z naklejonymi, co ważne wypukłymi, kułeczkami. Zasada podobna, jak przy kartach z biedronkami, ale jest jedna bardzo istotna różnica. Tutaj liczby, podobnie jak guziczki można poczuć. Dzięki temu dziecko może spróbować liczyć z zamkniętymi oczami. Policzone na jabłku dziurki robaczków może następnie porównać także z zamkniętymi oczami z liczbą guziczków na kieszonce. Jabłuszka są w jednym kolorze, ponieważ z zaczem, gdy będziemy uczyć się liczyć do 10, dodam kolejnych 5 w innym kolorze, co z kolei w przyszłości pomoże nam w nauce dodawania.

Wykorzystując wypukłe naklejki cyfr i duże nakrętki z Alą stworzyłyśmy kolejny element zabawy. Nakrętki z cyframi mogą służyć do dopasowywania do filcowych cyfr i cieni, ale przez to, że są wypukłe można także spróbować rozpoznawania cyfr z zamkniętymi oczami.



W przygotowywanie jabłuszek jak i wypukłych cyfr spokojnie można zaangażować dziecko, którego zadaniem będzie naklejanie.

Kolejnym elementem naszej filcowej pomocy do nauki cyfr od 1 do 5 są karty, które obrazują daną cyfrę za pomocą palców u ręki. Ala odruchowo swój wiek pokazuje na palcach u ręki, więc pomyślałam, że będzie takie karty będą dla niej pomocne w nauce pozostałych cyfr. Z czasem pomogą nam również w nauce dodawania. Karty przygotowałam na bazie zdjęcia i możecie je pobrać stąd. Być może podobnie jak ja nigdy się nad tym wcześniej nie zastanawialiście, ale zwróćcie uwagę, że na moich kartach jeden to kciuk, ale w innych krajach często jeden to palec serdeczny ;) Człowiek uczy się przez całe życie ;)

Ostatnim elementem pomocy są zdjęcia naszej rodziny, na których są odpowiednio jedna, dwie, trzy, cztery i pięć osób. Ten element można powiedzieć, ża Ala zaproponowała sama. Któregoś wieczoru podczas kąpieli zaczęła wyliczać członków naszej rodziny i ich liczyć. Skoro tak zrobiła, pomyślałam, że nauka liczenia będzie dla niej jeszcze łatwiejsza jeśli faktycznie powiążemy ją z naszą rodziną.

Do zabawy włączyłyśmy również przygotowany kiedyś na szybko zestaw kart i spinaczy. Spinacze można zakładać na odpowiednią karty, które mają wersję jedno- i wielo- kolorowe dla ułatwienia dopasowania odpowiedniej ilości. Można je oczywiście wkładać w odpowiedniej ilości do filcowych kieszonek.

Jako urozmaicenie zabawy można także sięgnąć po książkę Erica Carla pt. “Moja pierwsza książka o liczbach”. Książeczka zawiera liczby od 1 do 10, które należy dopasować do obrazków z odpowiednią ilością owoców.

Naszą naukę cyferek od 1 do 5 dodatkowo urozmaiciłyśmy odrysowywaniem cyfr z szablonów, które dla Ali przygotował jej tata. Początkowo miały działać jak puzzle, które należy ułożyć w kolejności, ale jak widać już od trójki zarzuciliśmy ten pomysł :)

Z mojej strony to tyle. Pracy przy tej pomocy było sporo, ale równie dużo satysfakcji i radości, więc gorąco polecam. Myślę, że zamiast wszystkich elementów, spokojnie można wybrać kilka, które Wam i oczywiście Waszym dzieciom podpasują najbardziej.



Ania Kolm

Z wykształcenia jestem menedżerem, z zawodu programistką, z wyboru właścicielką sklepu internetowego pepito.pl z artykułami kreatywnymi dla dzieci. Jestem też tylko i aż mamą trzyletniej Ali i rocznego Krzysia.


Pepito                                                            

Podziel się:

11 komentarzy :

  1. Cudo:) uwielbiam takie kreatywne pomysły :) bo ja samaaa to mało kreatywna jeżeli chodzi o tego typu zabawy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. moja siostra miała takie cyferki jak była jeszcze maluszkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne kieszonki - rewelacyjna pomoc (y)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szukam sposobu na cyferki... Guziki chce odszywać, wycinane miętoli lub przykleja od razu... Może drewniane dadzą radę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest genialne! Oj coś czuje że zostanę tu na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem fanką takich pomysłów na zabawę i edukację dzieci :) Efekt rewelacyjny :) Sama mimo, że Hanka jeszcze za mała to tworzę, a głowa pęka od kolejnych pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja trzylatka już liczy do 20. W zasadzie powinnam zacząć szyć od razu setkę. Aj, ile to roboty. Już lepiej wydrukować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Agnieszka Walkowiak (Zaiana)1 mar 2016, 14:37:00

    Fajny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  9. ON ONA I DZIECIAKI1 mar 2016, 21:21:00

    Bardzo ciekawe

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)

 
Designed by OddThemes & Distributed by Free Blogger Template