Przeczytałem całkiem sam! - karty do druku - PzK

Napisała - środa, grudnia 16, 2015

Nauka czytania to długi i wolny proces. Czasem idzie szybko, czasem mozolnie. Za to samodzielnie przeczytana książka, daje wiele radości!


Adaś czyta wolno, swoim tempem, czasem zamienia literki, ale za sekundę się poprawia. Dłuższe teksty czytane w szkole bardzo go stresują. Książki za to bardzo lubi. Czytam mu na dobranoc różne pozycje - od wierszy, opowiadań, lektur, książek dla dzieci po atlasy zwierząt chronionych!

Nawet wielki atlas musiałam mu czytać. 

Teraz czyta sam. Z biblioteki wypożycza zawsze te same książki - o żółwiku Franklinie. Ukochana seria już od zerówki! Czytałam mu ja, a teraz czyta sam. Na dobranoc, leżąc w łóżku, bierze książkę i w 2 wieczory książka przeczytana. 

Dzięki temu czyta coraz szybciej, ładniej i sam z siebie jest dumny. By jeszcze naocznie zobaczył ile książek przeczytał zupełnie sam, bez pomocy mamy czy taty stworzyłam listę książek przeczytanych. Już znalazły się na niej 2 pozycje, które przeczytał w grudniu. Trzecia szykuje się do wpisania!

Lista jest prosta. Tytuł, ozdoba, 10 podpunktów na wpisanie tytułów. Na miesiąc starczy. Potem zmiana koloru i kolejne tytuły do zapisania się pojawią. Teraz sam widzi ile na prawdę włożył pracy aby poznać przygody ulubionego bohatera. 

To jest ważne, by widział efekt czytania, nawet jak czasem coś przekręci czy nie doczyta. Sprawia mu to frajdę i mówi o kolejnych książkach. Ze swoją listą będzie podziwiał ile książek pochłonął. Ciekawe ile w grudniu książek znajdzie się na liście. Każda jest tak samo ważna. 


A o nauce czytania możecie poczytać tu - Jak nauczyć dziecko czytać?

Jeśli chcecie karty możecie pobrać! Wersja dla dziewczynki i dla chłopca, w dwóch wersjach kolorystycznych. 

ps nadal mu  czytam na dobranoc.

POBIERZ:

Spodobają Ci się również:

4 opinii

  1. Świetny pomysł z ta listą! Moja córka też juz czyta sama i powiem ci, że odkąd widzi ile ma przeczytanych książek to ja jakby też napędza do samodzielnego czytania :) Ja mam konto na lubimyczytać.pl, gdzie zapisuję swoje książki, a niedawno załozyłam dla córki półeczkę na swoim koncie, na której zaznaczam tytuły, które przeczytała samodzielnie! Możemy być dumne z naszych dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł z tą listą. Na pewno motywuje to dziecko do dalszej pracy, a przy okazji łączy przyjemne (poznawanie losów ulubionego bohatera) z pożytecznym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto robić takie rzeczy. Niemałż niedawno znalazł swój spis czytania z czasów późnej podstawówki i liceum, punkt po punkcie wklepuje teraz na lubimyczytac. Szkoda że nie mam własnego. A poza tym nasza biblioteka uruchomiła katalog wypożyczeń on-line, można sprawdzić co się już czytało (w przypadku kryminałów Agathy Christie to wcale nie jest takie łatwe zapamiętać, morderstwo takie, morderstwo tu, tragedia!). A co do liczby 10 - w trzeciej klasie potrafiłam czytać nawet dwie książki dziennie (przeciętnie 4-5 tygodniowo, pani bibliotekarka bardzo mnie lubiła, bo jej podwyższałam statystyki i dawała mi coraz ciekawsze książki). Aż wreszcie odkryłam Verne'a i nareszcie nie musiałam się nudzić na zimowisku, dwie książki starczały na dwa tygodnie, a nie na dwa dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poddałaś mi super pomysł! mój Tymek właśnie zaczął sam czytać i chciałam go jakoś zmobilizować, bo początki wiadomo - trudne. Męczą go już trzy linijki tekstu, ale i tak jestem dumna. Wydrukuję mu taką listę na razie pewnie z dwoma, maks 3 pozycjami. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)

>