Moje dziecko doprowadza mnie do szału!

moje dziecko doprowadza mnie do szału

Mnie doprowadza, a Ciebie? Ile razy mamy mnóstwo innych zajęć, pracy, prania, myślenia, permanentny brak czasu a tu dziecko znów coś chce, coś pyta. O zgrozo! A jeszcze coś zbroi. Zawsze jest jego wina. Nie nasza. Bo tomy dbamy o wszystko a ono tylko psuje. Ale czy aby na pewno?

Isabelle Filliozat napisała książkę "Moje dziecko doprowadza mnie do szału", w której w łatwy, przystępny i "łopatologiczny" sposób pokazuje nam nasze życie codzienne. To co powinniśmy wiedzieć sami, w końcu to my jesteśmy z dziećmi prawie non stop, znamy je, kochamy. Jednak czasem w tej bieganinie nam umyka. Jesteśmy rozdrażnieni, nie mamy czasu na "głupoty" nie zauważamy że dziecko nas potrzebuje!

Książka napisana i zilustrowana w prosty, ale wyrazisty sposób rozpoczyna się "Instrukcją obsługi" czyli jak mamy korzystać z książki i co w niej znajdziemy. 

Dobre ziarno

Pierwszy rozdział pokazuje nam to co znam na co dzień, czyli emocje targające dzieckiem. Nie zawsze ono same je rozumie, tym bardziej jest mu ciężko. A nie adekwatna nasza reakcja pogłębia problem. 

Napad furii?

Ono również ma do tego prawo! Też ma swoje problemy i troski, ale ma nas do pomocy. Otwórzmy się na nie, spójrzmy na nie przychylnym okiem. Zastanówmy się dlaczego tak jest. Co do prowadziło je do takiego stanu? I jak możemy mu pomóc?

Postawcie się w jego sytuacji. Co by Wam pomogło? Krzyk, niezrozumienie rodzica? Raczej nie...

Unika kontaktu

Chcesz po przebywać z dzieckiem a ono zatrzaskuje ci drzwi przed nosem? A może cię potrzebował a ciebie było i nie wie jak sobie teraz poradzić? Często wybuchy złości, zamykanie się w sobie to wołanie o pomoc. Dziecko chce kontaktu z tobą, ale nie wie jak to zrobić. Nie odbieraj tego jako ataku na swoją osobę. Spójrz szerzej. 

"Zbiornik miłości" 

Uwielbiam to powiedzenie. Gdy jesteśmy szczęśliwi, uśmiechnięci, przytulamy się nasz zbiornik jest pełny. A gdy dziecko odrzucamy, gdy chce naszą pomoc, uwagę, przeżywa stres, jego zbiornik się opróżnia. Starajmy się napełnić go. Może okazać się że bardzo łatwo możemy go napełnić!

Kolejny rozdział to próba zrozumienia reakcji emocjonalnej dziecka. Nie jest to łatwe, bo nie zawsze wiemy czego dziecko oczekuje. Często samo nie wie co czuje. 

Ciekawą pomocą są okienka, w których "mówi" córka lub syn o swoich emocjach. Takie wypowiedzi dają dużo do myślenia. Łatwiej trafiają do nas, uświadamiając emocje, które nie są takie proste i oczywiste. 

Kolejne rozdziały to omówienie ważny spraw, dostosowanych do wieku dziecka. Co się tam kryje? Musicie poczytać sami. jest również rozdział poświęcony rodzicom. W końcu to książka dla nas. 

Rzeczy takie oczywiste, że aż wstyd nie wiedzieć o nich. A może inaczej. My to wszystko wiemy, tylko nie potrafimy się na to otworzyć. Uświadomić sobie tego. Często nie mamy tyle czasu ile byśmy chcieli dla dziecka, pomysłu na spędzanie czasu z nim i zrozumienie tego co czuje. Dajmy sobie szanse i swoim dzieciom. Zrozummy emocje, które nami towarzyszą każdego dnia. Na pewno ułatwi to nam kontakt nie tylko z dziećmi. 

Nie tłummy emocji, dajmy im upust.

Książkę polecam z czystym sumieniem. Łatwo się czyta, przyjemnie i szybko i daje do myślenia oraz "zmusza" do działania.

Autorka : Isabelle Filiozat
Cena 29,90 zł

8 opinii

  1. Bardzo intrygująca lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie nie czytamy takich publikacji, ale w przyszłości kupimy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka warta uwagi, muszę wpisać ją na swoją listę "do przeczytania"

    OdpowiedzUsuń
  4. z tego co napisałaś to wydaje się być świetna książka, która niejednemu pozwoliłaby zrozumieć emocje dziecka. Dodaję do listy "must have" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bym nawet powiedziała, że pomoże rodzicom zrozumieć swoje emocje. Na pewno warta przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie młoda też ostatnio doprowadza. Pewnie dlatego, że jest chora i siedzi w domu a ja mam dużo pracy (pracuję w domu). Po dwóch dniach siedzenia nosi ją i ciągle "tato to", "tato tamto". Nie chcę się wyręczać tabletem, bo i tak miała go już dwa dni pod rząd. Brakuje mi już pomysłów czym ją zająć, żeby móc chociaż przez godzinkę popracować bez odrywania się.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe czy działałaby na moje wrzaskuny...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejna książka, którą muszę dodać do swojej listy, tylko kiedy ja ją przeczytam przy mojej dwójce.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)