Magia starych książek - PzK

3,2,1 Start! To już 3 edycja projektu "Przygody z książka". Co 2 tygodnie będzie pojawiał się post książkowy właśnie na ten projekt. Dziś chciałam napisać kilka słów o starych książkach. Nowe są piękne, a stare?

przygody z książką, stare książki


Pamiętam jako dziecko chodziłam do biblioteki po książki z serii "Poczytaj mi, mamo". Małe, kwadratowe, nie długie książeczki. Wtedy były takie cudne! A teraz? Są równie piękne, mimo swojego wieku. Mimo że są już zniszczone.

Adasiowi uchowało się takich książeczek po Tacie. To takie "perełki", które utrzymują ten czar. Zupełnie inne ilustracje niż w nowych pozycjach. Mamy nawet książeczkę Julina Tuwima "Pan Maluśkiewicz i wieloryb" z roku 1986 r. Kolejna to "Wiosenna wędrówka" Heleny Bechlerowej z roku 1988 r. Te książki mają blisko 30 lat. Ich treść nadal jak tak samo ciekawa jak ponad 20 lat temu. 

Dzięki takim pozycjom nasze dzieci mogą uwierzyć że my kiedyś też byliśmy dziećmi! Czasem im trudno w to uwierzyć, a my mamy okazję przypomnieć sobie jakie to uczucie gdy czytaliśmy te książki jako dzieci. Może obudzą się jakieś wspomnienia?

Trzymając w rękach taką książkę podziwiam moc słów, trwałość papieru i ponadczasowe treści. Aj rozmarzyłam się, a Wy?

Zdradzę Wam, że mam książki z roku 76-78! Z tym że to nie tematyka dla Adasia, bynajmniej nie a razie. Pochwalcie się swoimi perełkami, które macie z dawnych lat!

Rozbudzajmy wyobraźnie i czekam na Wasze zdanie na ten temat!











Wpis powstał w ramach projektu Przygody z książką.

przygody z książką , logo

Dyskusja

14 opinii:

  1. ogarniamwszechswiat.pl14 paź 2015, 21:01:00

    Widzę, że mamy podobne podejście do staroci ;) u nas też dziś wspomnienia z dzieciństwa. Wydawcy powinni się nad tym poważnie zastanowić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. pamiętam niemal wszystkie! tego Maluśkiewicza, "Wiosenną wędrówkę" i "Gdy zapadnie noc" i legendy Łochockiej na pewno miałam na swojej półeczce :) jak podasz tytuł tej z jabłuszkami, to pewnie też mi się przypomni - dwadzieścia lat temu (no, może trochę więcej...) "Poczytaj mi, mamo" były chyba w każdym "czytelniczym" domu

    OdpowiedzUsuń
  3. "Księżyc nad Warszawą" i "Piernikowy rycerz" Łochockiej mamy. A nie mam okładki od tej ostatniej :(

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniale, że pokazujesz starocie, ja też należę do fanek starych książek z dawnych lat, tych z czasów naszego dzieciństwa i znacznie wcześniejszych... mam taki stos w domu, może na czwartą edycję Przygód hehe. książeczki z serii "Poczytaj mi mamo" to mam wryte w pamięć czcionkę, zapach papieru, każdą kreskę i plamę z tych, które miałam w swojej kolekjci! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten wpis chodził za mną od poprzedniej edycji! Jutro dorzucę moje książki, jeszcze starsze.

    OdpowiedzUsuń
  6. A są wydane nowe wersje! Szukałam tytułu tej ostatniej książki i w tomach są również

    OdpowiedzUsuń
  7. Retro urok, jak to mówią :D Mam kilka takich książek, najstarsza to chyba "Piotruś Pan" z lat 70-tych, ale nie pamiętam już z którego konkretnie. Do tego "Na jagody" i "Dr. Dollitle" z lat 80-tych. No i moje ukochane zbiory baśni Andersena (z Calineczką na okładce), Braci Grimm (dwa granatowe tomy, jeden z krukiem, drugi z żabą w koronie) i zbiór różnych autorów (zielona okładka z wilkiem przebranym za babcię), wszystkie z późnych lat osiemdziesiątych. Znalazło by się pewnie jeszcze więcej, ale w tej chwili nie pamiętam. Moja rodzina to chomiki, niczego nie umiemy się pozbyć, a już książek to w ogóle...
    Ach i przypomniałam sobie taką małą broszurkę ze strasznymi historyjkami! Była tam np. jedna o chłopcu, który nie chciał jeść, krótki wierszyk okraszony ilustracją nieco komiksową, gdzie z początku tłusty chłopczyk odmawiający jedzenia zupy, z czasem chudnie coraz bardziej, aż na ostatnim obrazku jest grób z krzyżem... Zawsze przechodziły mnie ciarki jak ją oglądałam, a jednocześnie coś do niej ciągnęło. Brrrrr ^_^

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam stare ksiązki- Kuklika i Piernikowego rycerza oraz wiele innych mam w domu:) Książki mojego dzieciństwa, które czytam Młodej

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie starocie! Kilka książek uchowało się z dzieciństwa taty Mateusza. W tym nasze ulubione zimowe wierszyki Szelburg -Zarembiny. Dawno temu chyba nawet pisałam o nich ;) Moje książki niestety gdzieś przepadły. :/

    OdpowiedzUsuń
  10. ON ONA I DZIECIAKI15 paź 2015, 22:23:00

    U mnie jest tyle starych książek, że się nie chcą juz w szafie mieścić :) Fajnie było wiele z nich odkurzyć i znów poczytać gdy pojawiły się dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  11. "Księżyc nad Warszawą" - moja pierwsza samodzielnie przeczytana książka. Fajnie powspominać, świetnie pamiętam tę serię. Dużo starych książek mam nadal na półce u rodziców (nie zabieram do domu, żeby mi dzieci nie poniszczyły).

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochamy i łączymy się w przygodzie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż tak starych książek to nie mamy, ale wydanych przed 2000 rokiem mamy dość sporo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Stare książki z naszego dzieciństwa mają duszę :) nie wiem czy to kwestia naszego przywiązania, zapachu (wąchacie stare książki? ja pasjami :) takie małe zboczenie ;) ), innej czcionki i innych ilustracji... My mamy w domu sporo Szancera z początku lat 80-tych ale prawdziwą perełką są Baśnie Andersena należące jeszcze do mojej mamy, 56 rok. Piękne ilustracje pokolorowane pracowicie częściowo przez moją mamę jak była dzieckiem, a częściowo przez mnie jak byłam małą dziewczynką. Ach. Rozmarzyłam się czytając ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)