Jak wspierać rozwój dziecka w wieku 6-13 lat?

Napisała - środa, października 07, 2015

Wiele razy mówimy, że chcemy wspierać rozwój dziecka, by ułatwić mu naukę, polepszyć start w dalsze życie. Mimo dobrych chęci, nie zawsze nam to wychodzi. Więc jak prawidłowo pomagać i jakie mamy alternatywy szkolne?

jak wspierać rozwój dziecka, edukacja



Książka autorstwa Natalii i Krzysztofa Minge "Jak wspierać rozwój dziecka w wieku 6-13 lat?" to zbiór faktów, ale i pomysłów jak pomóc.

Pierwszy rozdział to kilka słów o możliwości nauki w różnych szkołach. Mamy wybór. Nie tylko szkoła tradycyjna wchodzi z grę, ponieważ w Polsce istnieją różne alternatywy. 
  • Edukacja Domowa
  • Szkoły Montessori
  • Szkoły waldorfskie
  • Szkoły demokratyczne
  • Szkoły prywatne i społeczne
Pokrótce opisane zostały wszystkie te typy szkół. Przybliży Wam jakie cechy mają te szkoły i czym się różnią. Macie różne możliwości. Warto im się przyjrzeć.

Kolejny rozdział to "Dziecko i nauka"czyli mity, problemy i wyzwania. Czy telewizor pomaga w rozwoju? Czy komputer może być ok? W obecnych czasach jesteśmy bombardowani elektroniką i nie każda taka rzecz jest zła. Trzeba tylko wiedzieć jak je mądrze wykorzystać. O tym więcej w tym właśnie rozdziale.

Ja również mam swoje spostrzeżenia związane z tym działem. Gdy Adaś siada do bajek, których nie lubię (bo są zwyczajnie głupie) widzę że bardzo go wciągają, co za tym idzie nie myśli. Mózg mu się wyłącza, nie kontaktuje, gdy się do niego mówi. Odmóżdża się tak jak my przy telenowelach. 

Inaczej wygląda sytuacja z tabletem/komputerem. Mimo że ie lubię gdy długo siedzi i gra, wolę to niż telewizor. Dlaczego? W przeciwności do bajek, tutaj musi myśleć. Gra wymaga od niego logicznego myślenia, spostrzegawczości, czytania, pisania i wiele innych. TV daje mu szybki obraz, który nie przekazuje mu nic. Jedynie rozdrażnienie i odmóżdżenie. 

Są również mądre bajki, które wnoszą coś w jego życie i rozwój. Takim bajkom mówię tak. 

Podobnie do gier ma się sytuacja do konsoli, wymaga ruchu, dzięki czemu dotleniamy mózg, ruszamy się, podnosimy poziom endorfin. A wspólne skakanie po macie czy przy innej grze może wyjść nam na dobre. W końcu wspólnie spędzimy czas.

A co z zajęciami dodatkowymi? Czy są potrzebne? Czy czas wolny dziecka jest potrzebny? Nie zdradzę wszystkiego na raz, przekonajcie się sami. 

Gdy mamy podstawową wiedzę o szkołach, pomocach i przeszkadzaczach czas na pakiet świadomego rodzica, czyli jak wspierać dziecko w nauce. 

Jak uczyć, jak pomagać, wspierać, nauka przez zabawę. Czy szantaże, kary, nagrody są ok? Czy pomagają? I wiele więcej dowiecie się w tym rozdziale. Masa wiedzy w przystępny sposób, dający do myślenia i aktywnego działania. 

Pozostała część książki dotyczy dziecka, jego nawyków, aktywności fizycznej, jak pomóc mu w koncentracji. O tym jak ważne jest odżywanie, uświadomienie jak ważna jest nauka i dla kogo dziecko się uczy.

Jest to świetna pozycja dla rodzica, który chce pomóc dziecku a nie bardzo wie jak lub mu to nie wychodzi. Ciekawostki, pomysły, wskazówki. Zawsze można do niej wrócić i przypomnieć sobie co nie co. Ta książka dołączy do innych na półkę, do których będę wracać.

Teraz nie pozostaje nic innego, tylko wcielić zdobytą wiedzę w życie!

Kupicie książkę w Wydawnictwie Samo Sedno za 34,90 zł, lub w formie e-book w niższej cenie.



Spodobają Ci się również:

4 opinii

  1. Fajnie, że pojawiają się nareszcie głosy mówiące, że to od nas zależy, jak będziemy używać urządzeń. Ja, zła matka, która nie zabraniam dziecku oglądać telewizji, ale daję jej realny wybór między filmami na dvd a zwykłymi bajkami po dwóch latach widzę tego owoce. Moje dziecko już teraz nie chce oglądać telewizji, woli film. Ale też coraz mniej, bo wszystko już obejrzała. To zdecydowanie dziecko interaktywne, ale też zdaję sobie sprawę z tego, jak wciąga tablet czy inne tego typu cuda, więc używamy tego z rozsądkiem nastawiając się jednak na zabawę na dworze. W naszej okolicy na bloku namalowano prostokąt czarną farbą. Cudownie nadaje się do nauki pisania liter i cyfr kredą. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wciąga bardzo, podobnie jak bajki. Jeśli są edukacyjne, coś wnoszą to fajnie, jednak jest cała masa tych mniej fajnych. Zaraz widzę po Adasiu wpływ złych bajek. A takie miejsce to super sprawa! My nad biurkiem mamy farbą tablicową i służy jako ściąga :D

    OdpowiedzUsuń
  3. dorota dermiblog8 paź 2015, 21:02:00

    przed rodzicem jest dzisiaj jednak sporo wyzwan...u nas narazie nie ma tabletów, komputerów (chyba ze takie typowe dla dzieci i na chwile), bajka przed snem raz dziennie i potem czytana...nie mamy jakos na te interaktywne wynalazki czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poradnik faktycznie wygląda zachęcająco. Co prawda kiedyś myślałam, że takie książki są dla nieporadnych rodziców, ale teraz sama chętnie z nich korzystam - mamy tyle bodźców dookoła, tyle rad i sposobów wychowania dzieci, że każda systematyzacja się przyda :) Co do wspierania rozwoju malucha to zgadzam się, że tv odmóżdża znacznie bardziej niż gry. Ale kiedy już nie chcę, żeby synek siedział z tabletem, to podsuwam mu różne kreatywne ksiązki i najczęściej wspólnie coś rozwiązujemy, kolorujemy, piszemy itp. - ostatnio w nasze ręce wpadł "Bałagan, czyli przewodnik po wypadkach i błędach" i mamy mnóstwo wspólnej frajdy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)

>