Otwórz drzwi wyobraźni

Napisała - czwartek, września 10, 2015

Drzwi są różne. Małe, duże, drewniane, metalowe, wewnętrzne, zewnętrzne. A ja chciałabym poruszyć kwestię innych drzwi. Są to drzwi wyobraźni. Dzieci są w tym mistrzami! Jak nie ograniczać ich w tym? Jak otworzyć te drzwi czerpać z niej garściami?


Wyobraź sobie że są przed Tobą wielkie, potężne drzwi, za którymi jest coś pięknego, magicznego, wymarzonego, istny raj! Jednak te drzwi są zamknięte i wejść nie można. A to pech! Jest jednak sposób by je otworzyć.

Zamknij oczy, połóż się na trawie, kocu, zrelaksuj się i otwórz oczy i spójrz w niebo! Co widzisz? Same niebo, obłoki czy coś poza? Zapytaj swe dziecko co widzi. Ostatni tak leżeliśmy. Obłoki popychał wiatr nadając im co rusz nowe kształty, nowe postaci. Był smok, był zamek, mysz i wiele innych. Gdyby nie wyobraźnia, zobaczylibyśmy tylko niebieskie niebo i chmury.

Inna sytuacja. Patyk i ogórek. Dla Ciebie to patyk i ogórek, dla dziecka to turniej rycerski. Nabija ogórek na patyk, udaje je galopuje na koniu po czym strąca drugim patykiem ( włócznią vel mieczem) warzywo! Jest rycerzem! Jest odważny, bohaterski i księżniczki padają do stóp ( dobra, poniosła mnie wyobraźnia z księżniczkami). Rycerz kłania się w pas po czym znów nabija ogórek na włócznię i ponownie rusza do boju!

Mój Ci on!

A może zabawa w piasku. Jakieś roślinki, kamyki, zabawki... Wyobraźnia zaczyna działać i już powstaje kopalnia z diamentami! Tuż obok coś innego, a za chwilę snopki z suchej trawy. Wyobraźnia nie próżnuje, działa na najwyższych obrotach.

Drzwi wyobraźni otwarte! 

Ale czy ty pozwolisz sobie również na to? By wejść w ten magiczny świat? Poczuć się jak dziecko i zamiast racjonalnego myślenia ( i mówienia) dać się ponieść fantazji?

Nie zabijaj wyobraźni w dziecku ani w sobie. To ona uskrzydla! Ona daje siłę i moc, daje promyk słońca i radość. 

Zawsze możesz powiedzieć : Przecież to patyk i ogórek, nie jesteś rycerzem. To nie kopalnia, przecież to zwykły piach! 

Po takich słowach... drzwi znów się zamykają. Ja wolę je mieć otwarte a ty? Nie zamykaj tych drzwi przed dzieckiem. 

Wpis powstał w ramach projektu 12 sekretów organizowanym na blogu Tosiowe igraszki. 

Edycja sierpniowa - Tajemnice drzwi wszelakich




Spodobają Ci się również:

10 opinii

  1. muszę z moimi Skrzabami poleżeć na trawię i sprawdzić ich wyobraźnię :) co widzą na niebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj moja córa ma wyobraźnię nieziemską :P Z początku nie wiedziałam o co jej chodzi, ale teraz bawimy się wspólnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobrze! Korzystaj z tego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie tylko w niebo patrząc można wyobrazić sobie cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedna z moich ulubionych zabaw z dzieciństwa! Pamiętam jak ciągle zadawałam wszystkim napotkanym osobom - "A co Ci ta chmura przypomina? A ta? A tamta?" Można tak leżeć godzinami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak! I co chwilę zmiana, nowa figura, nieskończona zabawa!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzieci otwierają te drzwi na oścież i rozgaszczają się z lubością po drugiej stronie i to najlepsze, co jest w dzieciństwie :) Smuci mnie, że wielu dorosłych z czasem wychodzi i zamyka te drzwi z trzaskiem, żeby już nigdy do krainy wyobraźni nie wrócić. Czytałam ostatnio artykuł "Nie lubię bawić się z moim dzieckiem" czy jakoś tak i dziewczyna pisała tam, że dzieci powinny się bawić z dziećmi, nie z dorosłymi i wkopaliśmy się strasznie tym, że pozamykaliśmy się z dziećmi w domach, teraz musimy się z nimi bawić w wymyślanie. Dziewczyna pisała, że generalnie lubi się ze swoim dzieckiem wygłupiać, ale zabawa w farmę i udawanie, że plastikowa krowa je siano z waty ją męczy. Troszkę racji w tym jest, bo w końcu mamy mnóstwo innych zadań do wykonania, ale z drugiej strony, czemu nie pozwolić sobie na chwilę na powrót do krainy wyobraźni razem z dzieckiem? No chociaż spróbować znów się tam przenieść i WYOBRAZIĆ sobie, że to są prawdziwe krowy i prawdziwe siano. Może wtedy znów będziemy się umieli zrelaksować, zamiast nieustannie żyć w stresie? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zobacz, gdyby nie takie chwile właśnie z dziećmi to wyobraźni byśmy nie mieli. A to też czas który nie wróci. Tego wspólnego czasu nikt nam nie zabierze, ale i nie wróci.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bożena Jędral11 wrz 2015, 20:58:00

    Czasem zamykam te drzwi, są dni, że mam dość rozłożonych wszędzie kołderek i kocyków, gdy Mela tworzy domek i łóżeczka.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)

>