Zabawy w plenerze - Paulina Grochowska

zabawy w plenerze

Często spędzamy rodzinne weekendy na łonie natury. Rower, wycieczka piesza czy objazdówka autem - byle razem.Jestem zdania, że zakupy można zrobić po południu lub przez internet i nie warto marnować rodzinnego czasu na szwędanie się po hipermarketach. Zwłaszcza, że w dzisiejszych czasach rodzina w komplecie mało przebywa ze sobą. Wspólne zabawy na powietrzu budują i wzmacniają więzi, to także wielka frajda (tak, tak Drogi Rodzicu dla Ciebie też!) Ale w co się bawić?
I jak? By rodzice byli spokojni i dziecko zadowolone?


Turlanie w trawie - jedna z najlepszych zabaw "terenowych" - każdemu dziecku daje wiele radości. Nie martw się, że dziecko się pobrudzi, nie strofuj. Lepiej ubrać ciemny dres i cieszyć się niż denerwować pociechę "nie ubrudź się, uważaj na piasek/trawę!" - odbierasz tym samym beztroską radość, a po co? Lepiej wszyscy ubierzcie coś czego nie będzie szkoda - gwarantuję, że gdy już się przełamiesz wrócisz wspomnieniami do własnego dzieciństwa!



Co to za zwierzę?

Zabawa w tropienie lub zgadywanie, które zwierzę słyszymy to świetne i rozwijające zajęcie. W końcu inaczej brzmi sowa z telewizora a inaczej taka "prawdziwa" - zabierz dziecko do lasu i zgadujcie razem. To też świetna metoda to ćwiczenia skupienia i zachowywania ciszy (przecież trzeba się wsłuchać co w trawie piszczy :) )



Poszukiwacze skarbów - możesz zakopać w piaskownicy "skarby" i zaprosić dziecko do poszukiwań. Ja stosuję tą zabawę również w plenerze (nad rzeką np) - chowam pod kamieniami zabawki tak by wystawały małe elementy a Oliwier biega od kamyka do kamyka w poszukiwaniu swoich autek. Potem on je chowa a ja szukam :)



Ognisko - to wspomnienie mojego dzieciństwa! Pamiętaj by rozpalać je w wyznaczonych miejscach i pilnować szkraba by się nie poparzył! Pomoc w zbieraniu patyczków jest niezastąpiona a pieczona kiełbasa na kiju smakuje o niebo lepiej niż domowa. Ognisko robimy na zmianę z grillem - wówczas Oliwier dogląda jedzenia i wydaje polecenia :)



Nad rzeczką - zabaw nad rzeczką jest sporo, więcej niż się wydaje! Budowanie tamy z kamyków i kamieni, ujeżdżanie autami w wodzie (myjnia), puszczanie kaczek.
Na ostatnie nasz 3-latek jeszcze jest za mały ale obserwuje tatę i cały czas szkoli się w tym temacie. Już samo rzucanie i plusk wody to ubaw po pachy!





Zabawy w plenerze możemy dostosować do pory roku i wieku dziecka. Pamiętaj, że wspólny czas to najlepsze co możesz dziecku dać! Nie wędruj po sklepie, nie siedź w domu! Ja wiem, że człowiek po całym tygodniu pracy jest zmęczony ale gwarantuję, że odpoczniesz psychicznie jeśli tylko sobie na to pozwolisz. Stań się na chwilę dzieckiem i tak jak Twoja własna pociecha baw się i ciesz z najmniejszych rzeczy.

Podziel się:

3 komentarze :

  1. Trochę się bałam ogniska, okazało się, że dziecko doskonale zauważyło, że gorące. Żar buchał już metr od. Nie odważyła zbliżyć się na mniejszą odległość. Sama z siebie. Dzieci są mądrzejsze, niż nam się wydaje. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam chlapanie w małej rzeczce! To był czad!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne propozycje. Przypominają mi dzieciństwo. Nasza Zosia część z nich już zaliczyła, reszta na pewno w przyszłości jak podrośnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)

 
Designed by OddThemes & Distributed by Free Blogger Template