Magia sprzątania czyli zapanuj nad swoim otoczeniem

Napisała - poniedziałek, lipca 27, 2015


Od zawsze jestem bałaganiarą. Posprzątam, ale za chwilę znów to samo. A jak dołożyć do tego manię zbieracza to robi się nieciekawie. Jak więc zapanować nad tym zgiełkiem? Czy "Magia sprzątania" mi coś rozjaśniła?

Wydawnictwo muza


Jest to książka opowiadająca historię autorki i jej manii sprzątania. Już jako dziecko próbowała panować na bałaganem, układaniem rzeczy, lepszą segregacją. Przeszła mnóstwo etapów, aż doszła do momentu gdzie pomaga innym ludziom zapanować nad ich życiem i otoczeniem. 

Najważniejsza zasada to wyrzucanie. No ale jak? Przecież to może się przydać, to jeszcze ubiorę! Mania chomikowania. W końcu zaczęłam wyrzucać to czego tak na prawdę nie chce mieć w domu, w pokoju. Są takie rzeczy, które mam"bo wypada". Ale jak mam uporządkować swoje otoczenia mając pełno klamotów? Rozejrzałam się, wzięłam worek na śmieci i po kilkunastu minutach się zapełnił. A na półkach niewiele ubyło. Potem kolejna półka i następna. To co widać. 

Kolejny etap to ubrania. Od tego powinnam zacząć wg autorki. Szafka wypchana po brzegi, ale nie mam się w co ubrać. Segregacja w czym tak na prawdę chodzę, co mam ale nie ubieram tego w ogóle. Się nazbierało tego! Nowa szafa złożona więc można zacząć porządkować. Kilka stert ubrań, osobno sukienki, ubrania wymagające prasowania. Nie zgniatam już ubrać jak kiedyś, tylko je składam jak najmniej się da. Marie radzi na stojąco, ale nie mam takiej możliwości więc są poziomo, ale mają luźno, odpoczywają.

Ogromnie ważne jest prawidłowe składanie ubrań. Gdy złożymy daną rzecz źle, po wyjęciu będzie wyglądała na wymiętą. Jednak gdy znajdziemy na nią odpowiednie złożenie, będzie dłużej w dobrym stanie. 

Dla mnie fenomenem było składanie skarpetek i rajstop. Zawsze brałam parę, zwijałam w kłębek. Gumki w ściągaczach moment puszczały. Teraz je układam jedna na drugiej i składam na pół. Układam pionowo piętami do góry w organizerze po kilka w przegródkę i mają się o wiele lepiej. A rajstopy i majtki zwijam w ruloniki i również pionowo stoją obok skarpetek. Wszystko widzę od razu, nie szukam w szufladzie, nie przewalam. Proste!

Nie zdawałam sobie sprawy jak ważne może być wieszanie ubrań w szafie, jaka jest odpowiednia kolejność. Teraz wieszam zupełnie inaczej!

A ubrania sezonowe trzymacie osobno? Miałam tak. W efekcie nie mogłam znaleźć nigdy odpowiednich ubrań! Koniec z tym!

Potem kolej na książki. Ciężko się z nimi rozstać. Mam ulubione, mam nie przeczytanych kilkanaście. Czas na ich segregację. Na pewno nie zatrzymam wszystkich. Podobnie jest z papierami. Gwarancje, instrukcje, kartki, karteczki. Kolejne worki poszły! 

To dopiero początek. Jeszcze mamy do remontu pokój Adasia, więc i u niego mega metamorfoza będzie. Gdy całość będzie gotowa, na spokojnie będzie można wszystko ułożyć, powyrzucać i zaplanować już ostatecznie. 

Teraz już widzę postęp ale również fakt ile czeka mnie jeszcze porządkowania. Chciałoby się wszystko na już, jednak to wymaga czasu. Im mniej rzeczy, tym lepiej zadbamy o porządek.  Po co trzymać rzeczy, które nas nie cieszą?

To jest książka, dla takich osób jak ja. Dla tych co potrzebują kopa do działania, motywacji, pomocnych rad i przejrzenia na oczy. Pokazania co jest ważne, jak się zabrać by było lepiej.  Jedno jest pewne, to jedna z książek do których będę wracać!

A wszystko zaczyna się od sprzątania...


Marie Kondo
Cena regularna 34,90 zł
Wydawnictwo Muza - kupisz Magia Sprzątania


Spodobają Ci się również:

5 opinii

  1. Ania Korzeniecka-Klisz30 sie 2015, 00:01:00

    ten pomysł ze skarpetkami super :) muszę chyba zakupić i skorzystać z porad :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakiś czas temu przeszłam podobny proces. Co prawda bez książki, ale pozbywanie się nadmiaru wszystkiego jest dla mnie czymś cudownym :) Też jestem bałaganiarą, ale jak się ma mniej, to łatwiej nadać każdej rzeczy jej stałe miejsce i w efekcie ogarnianie chałupy jest czymś super łatwym :) Wreszcie da się oddychać.

    OdpowiedzUsuń
  3. mi też się by pewnie przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam tak samo! Teraz po remoncie ( a raczej w jego trakcie) też mam problem ze znalezieniem nie których rzeczy, ale działam. Gdy Adasia będzie pokój gotowy dopełnię misji sprzątania do końca. Na pewno pokażę efekt końcowy. Grunt to prawidłowe nastawienie.

    OdpowiedzUsuń
  5. o coś dla mnie. bałaganiara to ja ! nawet w kuchni nie umiem zapanować nad porządkiem a mam najmniejszą z najmniejszych ... W pokoju skarpety, papiery a o zabawkach nie wspomnę. Co zabiorę się za sprzątanie okazuje się że to wszystko w szufladach mi się nie mieści i ot takie sprzątanie bo jak leży byle jak to się mieści... i bez sensu mieć porządek jak nic znaleźć nie można..
    może faktycznie ta pozycja by mi pomogła?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)

>