Maria Terlikowska i jej twórczość - Przygody z książką

Napisała - środa, maja 27, 2015

To kolejny tydzień z "Przygodami z książką". Staram się w każdym takim poście pokazać książkę z różnych perspektyw. Były zabawy inspirowane książką, recenzja, pokazałam również książkę Adasia, a teraz chciałabym przybliżyć postać autorki książek dla dzieci, jaką jest Maria Terlikowska.



Pani Maria urodziła się 1 kwietnia 1920 roku.  Pisała również pod pseudonimem jako Marcin Terebesz. A zmarła 1 marca 1990 roku w Warszawie. Na swoim koncie ma świetne książki, które napisała specjalnie dla dzieci, tworzyła również "Świerszczyka", tworzyła piosenki dla dzieci, ale nie zabrakło również utworów dla dorosłych. Pisała również scenariusze do animacji dla dzieci.

A oto co wyszło spod jej pióra:
  • Awantura o lemura (1956)
  • Chodzi mucha po globusie (1963) -  właśnie wznowiło tę książkę W. Muza
  • Czarodziejskie trójkąty (1964; dydaktyczna, o geometrii)
  • Cześć, Balbina (1973)
  • Drzewo do samego nieba (1975)
  • Dwa koty i pies trzeci (1978; także serial dobranockowy w 1975 roku)
  • Dzień Agatki
  • Fajka kapitana Pykpyka (1962)
  • Kolorowe koła (1964; dydaktyczna, o geometrii)
  • Kuchnia pełna cudów (1977; książka kucharska dla najmłodszych)
  • Kuchnia z niespodzianką (1980; książka kucharska dla najmłodszych)
  • Malowana awantura (1968)
  • Nikt się nie trzęsie (1980)
  • O przygodzie w Krzywogrodzie (1962)
  • Pan Zefirek szuka słońca (1968; dydaktyczna, o meteorologii i geografii)
  • Przygody kropli wody (1965)- właśnie wznowiło tę książkę W. Muza
  • Sami ogrodnicy (1981)
  • Ten z piegami i tamten z nosem (1974)
  • Trzy po trzy z petitem (1979; o tajnikach poligrafii)
  • W pogoni za kwadratem (1970; dydaktyczna, o geometrii)\
I to byłby koniec, bo więcej informacji o tej autorce nie znalazłam. By jednak przybliżyć jakim językiem się posługiwała, czy coś ją wyróżnia, czy jej książki są ciekawe i fajne pokaże dwie książki jakie mamy w domu. Obie zostały wydane przy współpracy z Muzeum Książki Dziecięcej. 

Pierwsza z nich to "Chodzi mucha po globusie". Książka napisana w 1963 roku. czyli 52 lata temu! Czy może ona wnieść coś nowego dla młodego czytelnika? W końcu jest kilkanaście razy starsza od niego. 

Oczywiście!

Książka pisana rymem, od razu trafia w ucho młodego czytelnika. Specyficzne ilustracje wykonane w starym stylu świetnie współgra w treścią książek.

"Chodzi mucha po globusie" to prosta ale świetna lekcja geografii. W prosty sposób dzieci poznają bieguny, pojęcie równika, kontynentów i czym się charakteryzują. Już przy drugim czytaniu Adaś część tekstu zapamiętał na pamięć. Treść jest ponadczasowa! Geografia się nie zmieniła mimo upływu 50 lat.





"Przygody kropli wody" to równie zabawna, wesoła i pisana wierszem historyjka. Jak upływa "życie" kropli wody? Ile przygód ją spotka? Co ważne ukazany jest obieg wody w przyrodzie. Ukazane są różne stany skupienia tej cieczy jak i ich skutków. Nawet przedszkolaki będą w stanie zrozumieć  właściwości wody przy użyciu tej książki. A jeśli wyda im się to nadal abstrakcyjne to mamy świetny wstęp to zabaw  wodą!




Adaś bardzo lubi obie książki i chętnie do nich powraca. Widać że nie tylko nowe książki wydane w ostatnim czasie mogą budzić tak pozytywne emocje. A może pamiętacie te książki ze swojego dzieciństwa? A może znacie jakieś inne informacje o tej pisarce, które mogłabym dopisać?

Inne książki, innych autorów poznacie czytając wpisy innych, którzy biorą udział w projekcie Przygody z książką.



Spodobają Ci się również:

14 opinii

  1. miastodzieciom29 sie 2015, 23:03:00

    Lubię książki sprzed 50 lat, mają swój urok. Dzięki za przypomnienie o Terlikowskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. PistaciowaFerajna29 sie 2015, 23:03:00

    Pięknotkę z globusa gdzieś widziałam w dzieciństwie:) Chyba musimy zastanowić się nad kupnem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne. Muchę gdzieś kiedyś widziałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne są te wznowienia. U nas ostatnio "Wędrówka pędzla i ołówka" oczarowała starych i młodych, przypomniałam sobie tez o "Kuchni pełnej cudów"( z dzieciństwa), która rozpadła się od częstego używania :) Również polecam te książeczki Terlikowskiej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tych książek chyba nie miałam, ale faktycznie wydają się ponadczasowe. Bardzo podobają mi się ilustracje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Monika Golańska29 sie 2015, 23:03:00

    Moja Zuzia uwielbia te stare książki dla dzieci :) chętnie zagląda do moich książek z dzieciństwa :) Ostatnio znalazłam na strychu u rodziców książeczki z dzieciństwa mojego ojca - Zuzia się w nich zakochała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie znam ani jednej. Masz rację, z tego co widać to zdecydowanie ponadczasowe książki. Piękne.

    OdpowiedzUsuń
  8. A właśnie dziś zastanawiałam się, czy brać "Wędrówkę pędzla i ołówka"! Wasza mucha fajna, ale najbardziej zaintrygowała mnie ta książka o poligrafii. Musze poszperać.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja z kolei muszę poszukać "Wędrówki". Koniecznie! Właśnie mam pomysł co pokażę kolejnym razem!

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie wyszła w Naszej Księgarni, zdaje się w tym miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wstyd się przyznać ale nie mamy ani jednej jej książki! Jak byłam mała gdzieś kiedyś je oglądałam i trzeba to nadrobić, bo lubię ksisxki z tamtyvh czasów!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzika Jabłoń29 sie 2015, 23:04:00

    O rany, fajne wspomnienie. I Butenko! pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O, nie znałam...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)