Dłonie wskaźnikiem ciepła - eksperyment

Czy nasze dłonie mogą być wyznacznikiem ciepła? Co się stanie gdy włożymy ręce do zimnej wody, a później do ciepłej lub odwrotnie? Czy nasze receptory czuciowe będą potrafiły poprawnie nam to zakomunikować? My już znamy odpowiedź! Adaś miał niezły ubaw.


Potrzebujemy do tego doświadczenia 3 naczynia i wodę o różnej temperaturze. Do jednej miski wlewamy zimną wodę i dorzucamy lód. Do drugiej nalewamy gorącej wody (Uwaga! Nie może to być wrzątek bo rękę tam będziecie wkładać!) a do trzeciej nalewamy chłodnej. Ustawiamy miski w kolejności : zimna z lodem, chłodna, gorąca.


Podwijamy rękawy i wkładamy dłonie do misek. Jedną łapkę do zimnej z lodem, drugą do gorącej. Po kilku sekundach obie  ręce wkładamy do miski z chłodną wodą. Jakie odczucia?





Adaś to ewenement! Serio! On różnicy nie widział. Po kolejnych próbach zaczął dopiero odczuwać działanie wody na nasze dłonie. Okazało się że lewa ręka, ta która była w gorącej wodzie włożona do chłodnej wody "myśli" że ta woda jest lodowata, a na pewno dużo zimniejsza niż w rzeczywistości. Natomiast druga, która była najpierw w lodowatej wodzie, a później w chłodnej odczuwa że woda jest ciepła. Po takiej zmianie temperatury, która działała na dłonie woda o zupełnie innej temperaturze nasz mózg dostał sprzeczne informacje.

Podobnie jest gdy ręce/nogi sobie odmrozimy w zimę. Śnieg działa bardzo niską temperaturą na nasze ciało, a gdy wchodzimy do ciepłego domu lub gdy wkładamy ręce do letniej wody, wydaje nam się że jest ona gorąca. Aż parzy. Potem Adaś bawił się jeszcze długo wodą. Przelewał, dolewał, sprawdzał odczucia i temperaturę i poznawał nowe rzeczy. Świetna zabawa a do tego edukacyjna!











Powyższy eksperyment znaleźliśmy w książce "Eksperymenty. Księga młodych odkrywców" W. Debit, którą kupiłam w Arosie.

6 opinii

  1. fajny eksperyment :) muszę sprawdzić go na Kubie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe czy Dusia wyczuje... Wieczorem spróbujemy :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna sprawa... ciekawa zabawa :) Widać jaką frajdę dziecku zrobiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  4. To on sobie sam :) Znalazł pomysł w książce i musiał wypróbować. Zabawa bez końca!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)