Przygód kilka owcy i wilka czyli opowieść o przyjaźni

Napisała - czwartek, kwietnia 02, 2015

Macie prawdziwego przyjaciela? Takiego od serca, który zna Was jak nikt inny, nie patrzy na to jaki masz kolor skóry, wiarę czy poglądy? A Wasze dziecko? Czym jest w ogóle przyjaźń? Co połączy tytułowych bohaterów? Poznajcie historię niesfornej owieczki.


W pewnym gospodarstwie przyszło na świat jagnię. Cała bialutka, tylko na główce jakby beret miała. Gdyby była ta owieczka chłopcem to by nazywała się Berecik, ale że to dziewczynka więc stał się problem. W końcu wszyscy wołali na nią Berni.

Była to bardzo wesoła, ciekawska, pragnąca poznać szeroki świat owieczka. Inne owce nie były z niej zadowolone. Rodzice też nie mieli łatwo, ale kochali swe dziecię.

Wszystko było dobrze, gdy stadko w owczarni siedziało. Przez dziurkę w desce Berni oglądała świat zewnętrzny, ale to nie to samo co wyjść, obwąchać, dotknąć i poznać. Przyszła wiosna a wraz z nią wycieczka na halę! To dla małej owcy najlepsza wiadomość chyba od urodzenia!

Nie wahając się chwili wyskoczyła i świat podziwiała. Wszystko ja interesowało, pragnęła chłonąć świat całym ciałkiem. Co nie zawsze podobało się dorosłym. Na hali czyhały niebezpieczeństwa; ich głównym zagrożeniem były krwiożercze ( a raczej owcożerne) wilki! Tak, tak! Trzeba było trzymać się razem, pies Korek vel Precel pilnował porządku. 

Jednak wilki się pojawiły. Korek dzielnie bronił stada, wilki zwiały, ale jedna mała owieczka zaginęła. Za to pojawił się zbłąkany wilczek, który się zgubił. Berni go znalazła. Ukryła i kazała czekać. Może w końcu znalazła przyjaciela?

Ale hola! To WILK! Ostre kły, zło w oczach i uwielbia jeść owce! 

Berni jednak nie w takich kategoriach widziała inne zwierzęta. Pszczoły, jaszczurki, węże, żaby to dla niej byli potencjalni przyjaciele. Tak samo był i z małym wilczkiem. Chciała się z nim pobawić ale Korek zaraz by go przegonił. 

Przebrała go za.. owcę! I Wrócili do stada. Jednak wilki nie jedzą trawy. Postanowili zwiedzić świat! Wyruszyli w podróż do miasteczka. 

Owca i wilk. Wilk i owca. Razem.

Co z tego wynikło? Czy stali się przyjaciółmi? Czy taki układ nie ma szans? 




"Przygód kilka owcy i wilka" to przezabawna, wesoła książka o poszukiwaniu przyjaźni. Tej prawdziwej, na zawsze. Owieczce nie zawsze się udawało znaleźć przyjaciela. Miała z tym ogromne problemy, tak jak my mamy w życiu. Bardzo ciężko znaleźć taką osobą, której zaufamy bezgranicznie i będziemy w stosunku do niej tak samo wierni i przyjacielscy. 

Książkę szybko się czyta, mimo małej ilości ilustracji Adaś słuchał, chichrał się jak szalony. Napisana prostym, wesołym językiem, od którego nie można się oderwać. Mieliśmy z Adasiem na prawdę świetne wieczory z tą książką. Mały smuteczek wkradł się na buzie nasze gdy okazało się że przeczytaliśmy ostatnią stronę. 

Ilustracji jest mało, są czarno-białe, ale to za to tak humorystyczne, że uśmiech sam się ciśnie na usta!

To jednak z książek, które należą do naszych "NAJ'. Jeśli jej nie znacie, musicie to nadrobić! 

Przyjaźń ma wielką moc!

Autorką tej książki jest Katarzyna Michalec
Zilustrował ją Daniel de Latour
Wydawnictwo Muza - Kupicie ją TU- "Przygód kilka owcy i wilka"
Cena regularna : 24,90 zł

Spodobają Ci się również:

0 opinii

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)