Centrum Nauki Kopernik - Cudne Narzędzia Kreatywne

Napisała - środa, kwietnia 01, 2015

W pierwszej edycji Dziecka na Warsztat, CNK ufundowało uczestniczkom wejściówki do Centrum Nauki Kopernik. Część miała bilety do Planetarium, inni na wystawy CNK. Wraz z początkiem wiosny pojechaliśmy sprawdzić czy faktycznie jest tam tak fajnie.


Jako że sami tak daleko nie jeździmy, dziadek z babcią z nami pojechali. Droga minęła w miarę szybko i spokojnie. Na miejscu okazało się że już stoi kolejka! Na szczęście nie staliśmy w kolejce, tylko podeszliśmy do kasy obok i już po chwili weszliśmy. 

Przy kasach można wziąć mapkę z obecnymi wystawami, łatwiej wtedy ogarnąć co się widziało, a co jeszcze zostało do obejrzenia.

Spacer rozpoczęliśmy od Mikroświata.Wszy, karaluchy, mikroskopy i inne takie maleńkie paskudztwa przykuły uwagę Adasia, mniej natomiast mojej mamy :D.  Dziadek też się wciągnął i razem przemierzaliśmy kolejne eksponaty.























Robi wrażenie! Mikroskopy i inne sprzęty Adaś mógł testować ile się da, jednak inni też chcieli zobaczyć te cuda, a na nas czekały kolejne rzeczy.

Zabawy z wodą. Gdyby tylko mógł nie wyszedł by stamtąd. Szkoda że do Bzzz nie mógł wejść, okazał się za stary. Tylko szczęściarze do piątego roku życia mogli korzystać z uroków działu. Woda, chlapanie, łódki i masa innych rzeczy! 






Potem trochę muzyki, techniki, zabawy. Dział techniczny wciągnął niesamowicie. Trzęsienie ziem, tornada, zabawy z prądnicą i wiele innych. 

















O własnym ciele również można się dowiedzieć nowych rzeczy, zobaczyć usg 3D.



Próbowaliśmy wyniuchać zapachy, a przy okazji Adaś poczytał sobie nazwy kwiatów!  A twierdzi że czytać nie lubi, chodź zaczyna bardzo lubić samodzielne czytanie.




To nie wszystko co widzieliśmy. Czasem był wybór - poznawanie czy fotografowanie, wygrało pierwsze! Jeśli chcecie zobaczyć coś czego nie ma na zdjęciach obejrzyjcie film.


Ponad 3 godziny spędzone, nogi zbolałe, bogatsi o nową wiedzę i zabawę wróciliśmy do domu. To był czas świetnie spędzony, chodź nie wszystko zobaczyliśmy.

Bzzz i Robotyka były dla Adasia nie dostępne z powodu wieku. Kilka rzeczy też było popsutych, ale mimo to świetnie spędzony czas mimo ogromu ludzi. 

By tak na spokojnie ze wszystkim się zapoznać, pobawić potrzeba więcej czasu. Nie załapaliśmy się na Teatr Wysokich Napięć, a szkoda. 

Ogólnie wycieczka była świetna! Mamy piękne wspomnienia, zdjęci, filmy a może uda się kiedyś znów odwiedzić CNK? Może innym razem zwiedzimy Planetarium. 

Jeśli macie możliwość, koniecznie odwiedźcie Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. Świetna sprawa i mnóstwo rzeczy do poznania. 

Za vouchery dziękuję zespołowi CNK. Było warto!

Szczegóły poznacie na ich stronie.

Spodobają Ci się również:

5 opinii

  1. My się wybieramy po świętach po raz kolejny. Ale już mogę powiedzieć, że BZZY jest miejscem bardzo ciekawym:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteśmy stałymi bywalcami i polecamy wszystkim. Dobra zabawa dla mniejszych i większych dzieci i tych całkiem dorosłych również.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie macie Warszawiacy, nie to co my z prowincji. Dziecko to raczej tylko na spacer do lasu, jak las niedaleko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja Droga, ale ja wcale nie mieszkam w W-wie. Mieszkamy na małej wsi, wśród łąk i lasów i mamy jednego sąsiada :D Ale od czegoś są samochody ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. http://dobre-lokaty.pl/zaoszcz30 sie 2015, 00:02:00

    Zawsze dużo się słyszało o tym Centrum, ale jakoś nie znajdowało się okazji do jego odwiedzenia, a tymczasem wiele atrakcji umyka sprzed nosa...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)