W walce o czyste ubrania vol 2 czyli płyn pod lupą

Sprawdzałam już żele, płyny, ostatnio nawet kapsułki do prania a teraz poszedł pod lupę płyn. Czerwona butelka, kolorowa nalepka, ot taki jak reszta podobnych do innych. A może jednak coś go wyróżnia? Może na plus, a może nie koniecznie? Płyn do prania kolorowych ubrań Apta w akcji.







Kapsułki, które nie dawno opisywałam są super. Więc z ciekawością wzięłam płyn do kolorowych ubrań. Zastanawiałam się czy okaże się lepszy, a może gorszy? Pierwsze wrażenie dobre.

Ładny, delikatny zapach, podwójne otwieranie butelki, nie wielkie dozowanie na pranie. Wszystko początkowo ok, ale co dalej? Czas sprawdzić jak płyn działa. 

Jedna miarka na pranie 2,5 kg. Jako że prania mam sporo więc 2 miarki, miarka odkamieniacza Apta i zwykłe pranie. Zazwyczaj ustawiam na program godzinny i 40 stopni. 

Adaś potrafi nieźle się wymazać i płyn daj sobie świetnie radę! Jego ubrania to jednak pikuś. Co innego robocze ubrania, w których chodzi się przy zwierzętach gospodarskich. Nie raz niespodziankę na spodniach zostawią i ten "super" zapach.... 

Zwykłe pranie, 2 miarki płynu, odkamieniacz i temp 60 stopni. Byłam w szoku. Plamy z niespodzianek zeszły pięknie! Gdy tylko się dobrze przyjrzałam zauważyłam kilka maleńkich plamek, które się nie dały. Ciężko je było dojrzeć. Już mam idealny płyn do prania takich ubrań. Dotychczasowe proszki nie dawały rady tak usunąć plam. 





Co mnie zauroczyło w tym płynie to zapach. Bardzo delikatny, nie drażniący, bardzo przyjemny. No coś wspaniałego. 

Bardzo dobry jakościowo, cena również nie wygórowana około 12 zł za 1,5 l butelkę. Nie potrzeba już płynu do płukania. 

Minusem oczywiście może okazać się jego dostępność. Możecie do kupić w marketach Intermarche. Mam to szczęście że mam ten sklep blisko domu, więc mogę bez problemu podjechać i kupić płyn czy kapsułki. 

Jeśli macie okazje spróbujcie go! Jest również dostępny do ciemny ubrań. Ich oferta jest bogata i znajdziecie mnóstwo innych produktów nie tylko prania.

Przypominam o konkursie!

Pełny wózek - konkurs gdzie do zgarnięcia są bony o wartości 300 zł trwa tylko do 4 lutego! Czasu mało zostało. Szczegóły poznacie na stronie konkursowej.

A w dostępnym tam katalogu znajdziecie również logo bloga! 

Pachnącego prania i wygranej w konkursie Wam życzę.


*
Post powstał wspólnie z marketem Intermarche

2 opinii

  1. Do prania zawsze używam proszku, prawdę mówiąc płynu nie stosowałam. Ale twoja recenzja przemawia za wypróbowaniem go. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do prania używam żeli albo płynów ale tej marki nie znałam wcześniej

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)