Bratki czyli wszędzie Jaśki

Za moich czasów ( jak to staro brzmi!) nie było takich książek dla dzieci jak teraz. tematyka inna, inne wydania.Teraz książki są inne, ciekawe i tak wciągające że szkoda ją zamknąć nie kończąc całości. Jak dobrze że mam dziecko! Mogę również bezkarnie zatracić się w przygodach młodych bohaterów i znów poczuć się prawie jak dziecko. "Bratki" to taka opowieść o "Jaśkach" z innego kraju, ale równie zabawna. A o czym dokładniej, przeczytacie za chwilę.


W dużych rodzinach zawsze coś się dzieje. Tym bardziej jak w tej rodzinie jest pięcioro chłopców! Jeden lepszy od drugiego, kolejne ma lepsze pomysły niż drugi brat. Z taka ekipą nie można się nudzić.

Całość pisana jest z perspektywy 9-letniego Willa. Jest prawie najstarszym bratem i dziwnym trafem starszy brat zawsze mu dokucza. Środkowi bracia zawsze razem coś kombinują i broją, a najmłodszy? A MP ( zwany małe Piwko) gdy zorientował się że małym dzidźkom wszystko uchodzi na sucho postanawia zamienić się w takiego maluszka i mówi po dzidziusiowemu.

Już sam początek książki rozbawia humorystycznym stylem opowiadania Willa. Jednak opis przygód przebija początek na głowę. Książka podzielona jest na 3 legendy. Każda z nich dotyczy innej przygody z życia braci.

Pierwsza z  nich to "Legenda o Zębach Kapitana Kruka".

Rodzina wyjeżdża na wakacje, śpią w przyczepie kempingowej upchnięci jak sardynki. Tata dorobił prycze i wakacje spędzają nad morzem. Co tydzień we wiosce organizowany jest Bal Szprotek, dla dzieci  wieku 9-11 lat.

Will wyczekiwał tego wieczoru z wypiekami na twarzy. Marty jednak postanowił że zrobi psikusa młodszemu bratu i postanawia że Will musi wrócić z zabawy sam przez skaliste góry. Tylko z tymi górami wiąże się historia z wstrętnym piratem Kapitanem Krukiem, któremu dawno temu jakieś dziecko podczas napadu wbiło siekierę w głowę. 

To jedyny taki wątek dramatyczny w książce. 

Czy Will odważy się przejść blisko morza i Zębów (skał) Kruka, które świecą w nocy? A może nie da się tak łatwo? Na pewno nie będzie nudno! 


Kolejna legenda opowiada o tym jak chłopcy trafili do biblioteki, gdzie rządziła Pani Matylda Bulwa. Wszystkie dzieci się jej bały, więc chłopcy próbowali Mamie wybić ten pomysł z głowy. Niestety nie na wiele się to zdało. Marty jako bardziej pomysłowy i wszędobylski brat postanowił się po psocić bibliotekarce. Nie takie z nią numery!




Chłopcy trafiają na dywanik dla dzieci, gdzie siedzą i czytają książki dla najmłodszych. Sytuacja się komplikuje, gdy wszystkie przeczytali, a nie które po 2 razy. Starszy brat wysyła Willa po coś doroślejszego do innego działu. Nie obeszło się to bez echa. Kolejny raz mają z Bulwa przerąbane. Ale czy aby tak do końca? Może okaże się zupełnie inaczej? Czy Willowi wyjdzie to na dobre?

Ostatnia legenda jest o najgorszym chłopcu na świecie. 

Will nie miał w domu żadnego powiernika swoich problemów i trosk. Z pomocą przyszedł mu dziadek. Co sobotę wymieniają się z dziadkiem starszymi historiami i wygrywa ten, którego historia jest straszniejsza. Aż w końcu Tata znajduje czas i opowiada pewną historię. 

Wszystko się zaczęło gdy Will miał  2 lata. Babcia przychodziła do nich z wielkim żelkiem dzidziusiem i na pytanie kto jest najgrzeczniejszym chłopcem na świecie, zawsze pierwszy opowiadał Marty. 

Pewnego dnia Will go wyprzedził i otrzymał giga żelka! Tego wymarzonego! Marty postanowił pozbyć się go z domu. Przebiegły plan, nie trudna realizacja i dopiął swego... Czy tylko oto właśnie mu chodziło? W końcu miał tylko 4 lata. 

Jak się skończyła ta historia? Czy Will ocalał? Czy Marty powiedział co zrobił? I czy Mama ma dobrą kondycje?

Z tą książka nudzić się nie można! Jest tak zabawna, lekka i humorystyczna że nie sposób oderwać się od czytania. Duże liter, śmieszne ilustracje sprawiają że kolejne kartki lecą w stronę okładki z zadziwiającą prędkością. 

Do tego gratka dla dla fanów Jaśków! Co kraj to Jaśki, więc czeka Was niespodzianka i pojawią się polskie Jaśki! 

Jakiś czas temu opisywałam książkę Jaśki.Repeta

Autor:Eoin Colfer
Okładka twarda. 
Cena regularna : 34,90 zł


5 opinii

  1. My również z córką jesteśmy po lekturze tej książki. I też mamy bardzo pozytywną opinie o Bratkach. Bardzo ich polubiliśmy, mimo że to niezłe urwisy;) Polecamy wszystkim tutaj zaglądającym Bratki Colfera.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się- Bratki to świetna książka! Jako mama 8 letniej Karinki zachęcam wszystkich do czytania tej książki razem z dziećmi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach te bratki!! Moja córeczka oszalała na ich punkcie:) temat każdej rozmowy, od kiedy ta książka pojawiła się w Naszym domu, schodzi na szalone przygody 5 braci:P Ale cieszę się, że książka Jej się podobała:) i polecam ją innym dzieciom!

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka na bogato, pięknie wydana, fajne ilustrację, przygody rodzeństwa, zachęcają do czytania! polecam szczerze

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny tygrysek! i fajna recenzja Bratki to genilany sposób na spędzanie wolnego czasu z dzieckiem, uczy bawi i wychowuje przy okazji, polecam gorąco!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)