Atlas Świata - Tydzień z książką

Dziś pokażemy Wam całkiem dobry Atlas świata wydany w 2012 roku przez Demart SA. Pozycja jest zdecydowanie dla dzieci kilkunastoletnich i starszych. Ma on sztywną oprawę, kredowe kartki w formacie A-4. Kupiliśmy go całkiem niedawno za ok. 12 zł w supermarkecie.



Jest on o tyle ciekawy, że oprócz tradycyjnych map, znajdziemy tu też ciekawostki o wszechświecie, piękne kolorowe fotografie z podpisami, ilustracje i tablice, które w łatwy i przystępny sposób tłumaczą wiele zjawisk i zależności. Kontynenty i oceany porównane są obrazowo. W ten sam sposób autorzy przedstawili historię geologiczną Ziemi i jej rozwój.








Dziś wyjątkowo nie będę zbyt obszernie opisywać zalet atlasu. Lepiej sami obejrzyjcie kilka fotografii i zastanówcie się, czy nie warto byłoby zakupić go dla swoich pociech, a przy okazji i dla samych siebie.

4 opinii

  1. Atlas świata musi być obowiązkowo na każdej półce. Zresztą globus też by się przydał ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisane węglem-Magdalena Węgiel12 sty 2015, 10:34:00

    Podróże palcem po mapie - fantastyczna zabawa w każdym wieku :) Moja latorośl też lubi mapy i globusy - ma 3 i właśnie łapała w sklepie za 4 ;D. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ilona Bożejewicz-Gajtkowska14 sty 2015, 23:01:00

    Globus też mamy, a atlasów kilka wydań, łącznie z moimi szkolnymi jeszcze, bo młody nie pozwolił ich wyrzucić. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ilona Bożejewicz-Gajtkowska14 sty 2015, 23:04:00

    Rozumiem latorośl. :)
    A jak fajnie jest, kiedy podróże palcem po mapie stają się realne. :)
    My mamy jeszcze tai zwyczaj, że po każdej podróży na mapie (nigdy w atlasie) zaznaczamy trasę naszej podróży. Wspaniała pamiątka wtedy powstaje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)