Stroiki Bożonarodzeniowe z darów lasu

Stół wigilijny zawsze jest piękny, uroczysty, warto zadbać o świecący akcent jakim jest stroik lub świecznik. Na kursie florystycznym właśnie mieliśmy stroiki. Zrobiłam 2. Oba Wam pokażę jak zrobić. Oba są z darów lasu, ogrodu i naturalnych rzeczy. Gotowi?

Na początek stroik świecznik. Nie mam zdjęć z tworzenia go, ale jest prosty w wykonaniu.

Bazą do tego stroika jest odpowiednia gałąź, a raczej 2 stare, spróchniałe  kawałki drewna.Przeleżały całe lato i jesień i znalazły swoje miejsce. Musiałam je najpierw do siebie dopasować, a następnie drutem florystycznym je związałam by się trzymały. Jeśli coś nie pasowało, urywałam kawałek tak by było odpowiednie. Baza gotowa.

 



Widać też gałęzie. To witki z wierzby mandżurskiej. Można użyć zwykłej wierzby czy brzozy nawet. Oplatałam witki luźno wokół mojej bazy, nadając jej odpowiedni kształt. Użyłam kilku gałązek. Tu już nie był potrzebny drucik. 


Z iglaka wycięłam kilka gałązek, pocięłam na mniejsze i utykałam między gałązki wierzby. dopasowałam kształtem. Trzyma się samo, bez pomocy drucika.





Mamy już bazę gotową więc przymierzyłam świeczki, gdzie będą stały przyklejone na klej na gorąco. Kolejno dodatki pasujące kolorystycznie do kompozycji. Chciałam by był on najbardziej naturalny, neutralny i prosty, ale elegancki. Więc postawiłam na cynamon, łupiny od owocu ( nie mam pojęcia jakiego). Umocowałam całość klejem na gorąco.Dorzuciłam ciut złotego i gotowe. 

Początkowo może wydawać się trudne, gdy nie widzi się poszczególnych etapów. Robiłam taki pierwszy raz i zajęło mi około 40 min. 

Koszt stroików świątecznych to nawet 40 zł! Więc może warto pomyśleć i zrobić coś samemu?




A teraz pora na drugi stroik, świecznik, żłóbek. 

W internecie szukałam inspiracji do stworzenia stroika, ale nic nie urzekło mnie aż tak bardzo. Powstała więc improwizacja! Mój własny, niepowtarzalny stroik, również naturalny.


Całość umieszczona jest owalnym naczyniu żaroodpornym, wypełnionym oazisem - gąbką florystyczną zieloną, którą namaczamy w wodzie. Lecz najpierw wyłożyłam dno zielona fizeliną, by ukryć gąbkę. Przycięłam odpowiednio by była niższa niż naczynie. Wycięłam otwory na świeczki i przykleiłam je na klej na gorąco.  Jedną świeczkę ucięłam żeby była niższa. 
Całą gąbkę przykryłam zielonym mchem. Małe świeczki owinęłam kawałkami skórki z brzozy, ustawiłam je w odpowiednim miejscu.

Czas na płotek z gałązek. Użyłam do tego gałązek z brzozy, cienkich witek oraz grubszych gałązek. Wbijałam je pod skosem w gąbkę, tworząc szachownicę. Wolne miejsca wypełniłam witkami. 


Dorzuciłam jeszcze zielonych gałązek żarnowca miotlastego, znalezionego w lesie. A także suchym mchem szarym/porostem. Tylko środek pusty mi się wydał, więc kolejna stara gałązka się przydała. Ustawiłam ją pod odpowiednim kątem i miałam miejsce na Jezuska.




Wyłożyłam dodatkowo złotymi nitkami, kawałeczkami drewna, korą brzozy i małymi czerwonymi płatkami. Nie zastąpiony klej a gorąco się również przydał.

Szachownicę z gałązek ozdobiłam gwiazdkami z łańcucha choinkowego.















I jak Wam się podoba taki żłóbek-świecznik?  Wieczorem po zapaleniu świeczek efekt jest po prostu cudowny. Całość jest naturalna, ciekawa i jedyna w swoim rodzaju.

Podziel się:

4 komentarze :

  1. Cudny, cudny, cudny.
    Aż pachnie z tego zdjęcia :-)
    Lasem i oczekiwaniem na święta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo nam się podobają Twoje pachnące lasem i cynamonem stroiki ;-)
    Będą inspiracją dla moich, które dzisiaj chcę zrobić.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy pomysł, świetnie będzie pasował na świąteczny stół. Niestety stroiki w sklepach mają niekiedy zawrotne ceny


    http://www.flexi-step.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. ale śliczne!!! intrygują mnie te brązowe "płatki" w pierwszym stroiku - co to?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)

 
Designed by OddThemes & Distributed by Free Blogger Template