Jego wysokość Longin czyli świat okiem dziecka z PRLu

Napisała - wtorek, grudnia 09, 2014

Jak wyglądały czasy PRLu? Nie wiem. Nie było mnie wtedy na świecie. Znam tylko z opowiadań rodziców jak to wyglądało. To wszystko okiem dorosłych. A jak się miały w tym czasie dzieci? Co robiły? Czym się bawiły? O tym jest nowa książka "Jego wysokość Longin" napisana przez Marcina Prokopa. 


Marcin Prokop to przede wszystkim dziennikarz, ale również tata i człowiek PRLu. W tamtych czasach był chłopcem, ale nad wyraz wysokim. Stąd wzięło się jego przezwisko "Longin". No i tak mu zostało, jest bardzo wysokim mężczyzną. No tak ale jaki był za młodu?

Był długi, śmieszny, psocił i był uroczy!

Cała książka pisana z perspektywy chłopca, który miał głowę pełną pomysłów. Lekkim, zawadiackim językiem rozśmiesza od pierwszej strony czytelnika. Nie tylko dorosłego ale i dziecko. 

Bo tak szczerze mówiąc to książka napisana dla dzieci, ale ja czytając ją miałam niezły ubaw. Longin nie miał lekko. Mieszkał praktycznie w kuchni, miał młodszego brata, którego rodzice adorowali ale za to miał wymyślonego przyjaciela. To on pomagał mu w trudnych chwilach.

Albert był dojrzalszy, bardziej poważny niż Longin. Przez co uzupełniali się świetnie. Nie był już taki samotny. Miał komu się zwierzać, komu powierzać sekrety i z kim broić. 

Poza Albertem, miał również realnych przyjaciół, pierwsze miłości, (nie)pierwsze kłopoty  i ukochanego wuja.

Pan Marcin to bardzo pomysłowy autor, który przeniósł swoje wspomnienia na karty książki, dzieląc się swoim bujnym dzieciństwem, rozśmieszając momentami do łez. To jedna z takich pozycji, które się czyta jednym haustem.

Jeśli nie jesteście przekonani czy aby na pewno ta pozycja jest warta przeczytania kilka ciekawostek z książki.




Dowiecie się jak załatać dziurę w aucie, która zrobiła się całkiem przypadkiem!! Dowiecie się jak straszyć w strasznym domu a może jesteście ciekawi jak udało mu się wjechać windą na ostatnie piętro wieżowca. A co ma gołąb do grilla? 

Czeka Was niezwykle interesująca lektura. Z autorem po prostu nie ma czasu na nudę!

Lekka, zabawna, humorystyczna. Tak mogę ją opisać. Jeśli szukacie fajnej pozycji do czytania to Longin Was nie zawiedzie! 

Ilustracje Joanny Rusinek pasują tu idealnie. Utrzymane w odpowiednim klimacie i z dozą humoru, której w całej książce nie brakuje. Gdy tylko myślę o książce buzia sama się śmieje na wspomnienie ostatniego czytania. 

Cena regularna 29,90 zł
Autor: Marcin Prokop




Spodobają Ci się również:

5 opinii

  1. Z dala od miasta9 gru 2014, 09:34:00

    Właśnie skończyłam czytać i też szykuję recenzję. Uwielbiam poczucie humoru Marcina. Może dlatego, że mam podobne? ;) Longin jest REWELACYJNY!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam znajomego Longina, to najniższy człowiek jakiego znam ;) Jestem rowieśniczką Prokopa i powiem Ci, że nasze pokolenie prawie PRLu nie pamięta. Jak rozmawiam ze znajomymi, to tylko powtarzają utarte schematy. Lepiej jednak czytać książki starszych autorów, choćby Pana Samochodzika czy Chmielewską z literatury młodzieżowej. Z PRLu pamiętam głównie początki stanu wojennego, czołgi jadące do huty, manifestacje, ludzi uciekających przed ZOMO. Pamiętam dzikie kolejki i awantury o cukier, alternatywne kolejki, babki z poduszkami na brzuchu żeby wepchnąc się "na ciążę" i inne takie jazdy. Ludzie byli wtedy straszni. Dzieci to trochę omijało, nudziliśmy się na podwórkach albo czytaliśmy książki. Uważam, że jesteśmy straconym pokoleniem. Nie szanujemy przestrzeni publicznej, z trudem przychodzi nam dzielenie się swoimi rzeczami z innymi. Wy, młodsi, macie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie ta książka to PRL oczami dziecka. Śmieszna, zabawa, lekka książka

    OdpowiedzUsuń
  4. Pytanie ile w tym fikcji literackiej pod publiczkę? Tak czy siak zapamiętam sobie, cytaty ze zdjęć zapowiadają interesującą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałem tę książkę, ale nie czytałem. Przyznaję, że mam 18 lat, ostatniego czasu częsty kontakt z dzieciakiem, jednak nie z tego powodu przeczytałem wszystkie książki Agnieszki Chylińskiej dla dzieci. Po prostu w jej tekstach jest zawarte dzieciństwo każdego z Was, dlatego jakby pani znalazła czas to warto poświęcić wpis na temat jej wydań.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)