Jak zrobić maskę z masy papierowej?

Przechodzimy fascynację masą papierową. Wykorzystaliśmy ją podczas robienia Układu Słonecznego, ale także zrobiliśmy z niej miseczkę i kubek. Tym razem powstało coś innego! Trwamy przy Afryce nadal i tym sposobem powstały afrykańskie maski. Powędrowały do szkoły a dzieci z 1 klasy je ozdobiły...

Tak, jak zrobić maskę gdy nie zna się przepisu na masę papierową? Nic prostszego! Przepis znajdziecie tu - jak zrobić masę papierową. A jak zrobić Układ  Słoneczny  z użyciem masy papierowej, pokazałam w październikowym warsztacie o Mikołaju Koperniku.

Tym razem jak zrobić maskę afrykańską. Oczywiście może to być maska inna. Wykonanie nie zajmuje dużo czasu, ale czas schnięcia może się wydłużyć. Nasze schły na grzejniku więc czas skrócony do minimum. 

Ale do rzeczy! Koniec gadania, bo nie zdążycie zrobić swoich masek. ;) 

Gdy już zrobimy masę papierową z przepisu wyżej możemy zabrać się do dzieła. Zalałam swój papier wrzątkiem dzięki temu po 3 godzinach mogłam skończyć masę. Polecam!

Z tektury wycięłam szablon. Trochę większy niż moja twarz owinęłam folią spożywczą by móc później łatwo zdjąć maskę.

Szablon od razu nagięłam by był na półokrągło. Jednak podczas wysychania na grzejniku odkształciły się nie które maski i wyszły płaskie. Trudniej je trochę nosić, ale i dzieciakom się podoba.

Całą maskę tekturową obkleiłam dokładnie masą papierową. Warstwa masy wynosiła około 5 mm. Trzeba pamiętać że woda wyparuje i jej objętość się zmniejszy, więc można dać ciut grubiej masy. 

Pamiętajcie o oczach i ustach! Trzeba wymierzyć mniej więcej gdzie będą znajdowały się oczy i palcem zrobiłam otwory. 

Palce pomoczyłam w wodzie i wygładziłam brzegi i wierzch maski. Teraz czekamy aż wyschnie....

Po tym czasie by dzieci miały lepszy podkład do malowania, obkleiłam maski klejem z mąki i wody i ręcznika papierowego. Na koniec przywiązałam gumki, by można je było założyć. 

A tak już trwało wielkie zdobienie!!

ps brak zdjęć z tworzenia masek, ale jest to proste, więc na pewno dacie radę.





Maska Klaun







A tu Adaś i jego maska wojownika.  Prędzej odbyła się również pogadanka o kolorystyce masek i ich znaczeniu, ale to już kolejna część, która niebawem pojawi się na blogu.


Warsztaty odbyły się w Szkole Podstawowej w Nowogrodzie. A jaki był szał gdy po skończeniu malowania biegały po szkole w swoich dziełach! Radość ogromna!


10 opinii

  1. woow :) ale czad :) muszę z moimi maluchami coś takiego zrobić - koniecznie :) <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewelina Gancarz10 lis 2014, 16:52:00

    superowe :) nasza już wyschła... jak dziewczyny pozwolą zabierzemy sie za malowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może, żeby się nie prostowały warto zainstalować jakąś taśmę łączącą dwa brzegi

    OdpowiedzUsuń
  4. Też :) Ale zależy tej od grzejnika. Jeśli jest żeberkowy wygina się wtedy maska

    OdpowiedzUsuń
  5. Ilono i mnie do masy zachęciłaś, ale powiedz, Ty od razu zdejmujesz ten kształt co wyjdzie i suszysz na folii? A gdyby zostawić to razem z podkładem, np. moseczką? Dłużej by schłodzić, ale kształt pewniej się nie zmieni? Co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
  6. Schło na podkładzie, szablonie. Tylko część schła na grzejniku żeberkowym i nie chciało leżeć wygięte tak jak trzeba. Miseczkę, kubek też suszyłam na naczyniu. Gdy było suche, wyjęłam i podsuszyłam samo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne maski, zawsze podobała mi się masa papierowa ;) kiedyś na pewno pokaże ją synowi, może nawet za kilka dni :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)