Instrumenty Afryką inspirowane

Napisała - sobota, listopada 08, 2014

W ostatni poniedziałek listopada, na ponad 70 blogach zagości Afryka! To wszystko za sprawą Dziecka na Warsztat. Jedną z rzeczy, którymi się zajmowaliśmy były instrumenty. Takie domowego wyrobu, inspirowane afrykańskimi. Powstał "Piasek pustyni" oraz grzechotka.

Piasek pustyni to tuba, do której wsypuje się suchy piasek, który później daje ciekawy efekt muzyczny.Wykonanie zajęło mi około pół godziny plus czas na pomalowanie tuby.

Przygotujcie sobie:
  • rolkę po ręczniku papierowym
  • 2 nakrętki po butelkach 5 l ( tuba musi wejść w nakrętkę)
  • ręcznik papierowy/gazety
  • klej- zrobiłam z mąki i wody
  • wykałaczki
  • taśma
  • coś do przedziurawiania tuby
Najpierw trzeba zrobić małe dziurki w rolce by przez nie wkładać wykałaczki. Tak zrobiłam przez całą tubę. W różnych miejscach na różnych wysokościach. 

Długie wykałaczki szaszłykowe łamałam na mniejsze i umieszczałam w otworkach. Muszą one wyjść na drugą stronę! Całość sklejałam dodatkowo taśmą by wykałaczki nie wychodziły. 

Na jedną stronę tuby założyłam nakrętkę i przykleiłam taśmą. Przez drugi otwór wsypałam suchy piasek. Taką porządną garść i założyłam drugą nakrętkę. 

Ostre końce wykałaczek poobcinałam i obkleiłam 3-4 listkami ręcznika papierowego. Nie żałowałam kleju ponieważ papier się rozwarstwia. Przez to piasek w środku tuby zrobił się mokry i musi wyschnąć by pełnić swoją rolę jak trzeba. 

Gdy w ręce nie wbijały się wykałaczki, tuba schła na grzejniku i następnie pomalowałam ją farbami plakatowymi i znów schła.



Tak się prezentuje nasza tuba piaskowa. Piasek przelatuje przez wykałaczki wydając odgłos deszczu. 



Innym instrumentem jaki zrobiłam to grzechotka. Jak ją zobaczyłam wiedziałam że na pewno powstanie, a swój cel ma i czeka na niego.Wykonanie, banalne! Oryginał wygląda świetnie, jednak nasza też działa jak trzeba.

By go zrobić potrzebowałam kilka witek wierzbowych około 1 m i krótszych kilka oraz podkładki metalowe. Te "cudeńka" musiałam oderwać z folii od pomidorów. 

Z długiej witki zrobiłam "szkielet". Zgięłam na pół i jednym końcem oplotłam drugi koniec. Takie coś potrzebne jest w dwóch egzemplarzach.


Wielkość kółek musi być mniej więcej taka sama. Złożyłam obie razem i związałam kolejną witką. Kółka dodatkowo oplotłam kolejną witką by je wzmocnić.

Czas na podkładki. Złożyłam je po dwie, wypukłościami do zewnątrz. Założyłam na cienką witkę taki zestaw z 2 podkładek i włożyłam między kółka, a końce oplotłam wokół kółek. I takie zestawy wplotłam 3 takie. Wzmocniłam końcówki taśmą klejącą. Wymaga to jeszcze małej poprawki.

Podkładki muszą swobodnie się poruszać . Odstęp między jedną stroną a drugą wynosi około 2-3 cm.





Gdy potrząsamy, podkładki uderzają o siebie grzechocząc. Do tego tuba piaskowa, marakasy i można urządzić imprezę afrykańską!


A tu oryginał. 

Źródło : SKLEP


Takim oto muzycznym akcentem rozpoczynamy afrykańskie przygody! To dopiero początek więc wypatrujcie kolejnych postów związanych z Afryką. 



Spodobają Ci się również:

4 opinii

  1. Ewelina Gancarz8 lis 2014, 12:48:00

    rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy pomysł:)
    jesteśmy nowymi obserwatorami i w wolnej chwili zapraszamy do nas:)
    wswiecieoliwii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A ta tuba to nie jest przypadkiem kij deszczowy? Taki szamański instrument do przywoływania deszczu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)