Farby żelowe roboty domowej

Dzieci szybko się nudzą. To wiadomo nie od dziś, a rodzice poszukują rozwiązań by je zaciekawić tym, czym na co dzień nie przepadają za tą czynnością lub wręcz przeciwnie, starają się znaleźć rozwiązanie by rozwijać talent dziecka. Właśnie stanęłam przed takim dylematem. Odpowiedź pojawiła się sama. Domowe farby! Może nie tak całkiem, ale w zupełnie innej formie niż zwykłe.

Jakiś czas temu na różnych blogach widziałam farby na bazie pianki do golenia. Uśmiech dzieci mówił sam za siebie. To postanowiłam również je zrobić. 

Z tą różnicą, że mamy żel do golenia. Swój własny, nie podkradamy Tacie :D A do tego odrobina farby plakatowej i gotowe!

Najpierw wyciskamy trochę żelu do pojemniczka, mieszamy go szczoteczką/pędzelkiem aż zrobi się go bardzo dużo. Odrobina farby plakatowej i mieszamy dalej. Kolor zależy od ilości farby dodanej do żelu.

Kolor żelu po rozmieszaniu jest delikatnie niebieski. Nam to nie przeszkadza. A zamiast farb możecie spróbować z barwnikami. 












Farby gotowe więc czas na malowanie. Świetnie nadają się malowania do płytkach w łazience. Adaś uwielbia malowanie tymi żelowymi farbami. Ostatnio malował starymi szczoteczkami do zębów, a później stworzył fontannę na ręczniku papierowym pędzelkami.




Fajnie również pływają jak stateczki. Im więcej ich robiłam na wodzie, tym większą miał Adaś radochę. Odganianie, niszczenie ich, kolorowa woda! Istne szaleństwo.








Gdy wyschło obrazek zrobił się całkiem fajny. Gdy malujemy takimi farbami po zwykłej kartce obrazek jest wypukły i bardzo długo schnie zanim  będzie gotowy do schowania. 

Taki mokry jeszcze obrazek można zawiesić na  tablicy korkowej. 

Jak Wam się podoba taka opcja malowania? Szukacie też innych alternatyw do tradycyjnych rozwiązań?


ps jeśli będą zamknięte w pudełeczkach ( np po ciastolinie) i schowane do lodówki, zachowują się jak na początku nawet kilkanaście dni.

Podoba się "szernij" ;)

Podziel się:

12 komentarzy :

  1. Chyba będę musiała spróbowa. Ani na pewno się spodobają.

    OdpowiedzUsuń
  2. My też taka piankę robiliśmy, ale używaliśmy jej do mieszania kolorów a nie malowania. Tak czy siak takie zabawy są bardzo lubiane przez dzieci:)
    http://cynamonkimamy.blogspot.com/2014/09/kolorowa-pianka.html

    OdpowiedzUsuń
  3. I mieszanie barw do tego, świetna zabawa

    OdpowiedzUsuń
  4. Tu jest masa kombinacji jak się można bawić

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa alternatywa dla zwykłych farb ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł! U nas kiedyś pianka poszła w ruch, ale przy eksperymentach. Tym razem wykorzystamy do zabawy wasz pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dopiero zaczynam się rozglądac i przyznaję, że nie przyszyło mi do głowy użyć pianki do golenia. Hm, hm. Dopiero pomalutku zaczynamy przygodę z farbami. Widziałam też przepisy na farby z mąki, żeby nie były toksyczne i nadawały się dla dwulatków. Tylko trochę roboty z nimi jest, ale w sumie dla dziecka frajdy warto się pomęczyć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z mąki muszę spróbować. Tylko barwniki kupię

    OdpowiedzUsuń
  9. Chłopcy powinni być zadowoleni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale kreatywne! :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne! Podkradam ;) bo jakos syna do kapieli musze zachecic ostatnio ; D

    OdpowiedzUsuń
  12. ostrzegam że może wyjść brudniejszy niż wszedł :D Miłej zabawy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)

 
Designed by OddThemes & Distributed by Free Blogger Template