Pisak, mazak i flamaster czyli przegląd markerów

Dzieci lubią kolorować, rysować, mazać. Adaś również. Najbardziej lubi malować wszelkiego rodzaju pisakami, mazakami, markerami. Mam wrażenie że woli je od kredek, ze względu na intensywne kolory. Czasem sięga również po pastele. Mazaków jest na rynku od groma! Ale czy wszystkie są dobrej jakości i o warte uwagi? Przegląd mazaków, tych co mamy w domu.


Niektóre z nich ma od roku lub od jakiś 2 lat nawet. Inne ma całkiem nowe. Które są fajne a które służą od dawna?
NOSTER TIPDJ

Fajne o intensywnych kolorach. Trójkątny kształt sprzyja prawidłowemu trzymaniu mazaka w rączce. Część do pisania mają solidną, którą nie tak łatwo wcisnąć. Ładne kolory długo trzymają. W pudełku jest ich 10, a koszt około 8-10 zł.

Mamy je od kilku miesięcy i dobrze służą.




Zakreślacze STABILO BOSS

Uwielbiam. Są bardzo trwałe, mamy je jakieś 2 lata i cały czas mają piękne intensywne kolory. Mamy 5 różnych kolorów. Żółty, zielony, pomarańcz, różowy i niebieski. To nie tylko pisaki dla dzieci ale również pomoc dla dorosłych. Cena 1 sztuki waha się od około 3-4 zł. Dostępne również w zestawach jak i w kolorach neonowych. Więcej o nich na stronie Stabilo.






BIPUNTA

Te mazaki kupiłam mu na stronie Bazgroszyt.pl też około roku temu pewnie. Do tej pory mu służą, jednak kolory się prawie zużyły. Fajne są ponieważ mają 2 końcówki - cienką i grubą. Ułatwia to malowanie zarówno wąskich rzeczy jak i szerokich. Kolory również mają ładne. Czeto nimi maluje, dlatego większość z nich już ledwo malują. Grube końce prędzej jest odkruszyć, jednak to trzeba na prawdę się postarać.





No name - zwykłe, podstawowe pisaki. Kolory też początkowo mają fajne, chodź łatwo je wcisnąć do środka, przez co szybko się psują. Koszt takich około 3-4 zł. Nie polecam dla dzieci mniejszych, ze względu na te wciskanie do środka końcówki do malowania. Dla 2-3 latków polecam te pierwsze.



Kolejne pisaki ze STABILO PEN 68

Również bardzo długo je już mamy. Mają większe końcówki niż powyższe, trudniejsze do zniszczenia. Oprawa sześciokątna. Duży wybór kolorów. My mamy obecnie 5 czy 6 kolorów, ale na stronie Stabilo widać wybór 40 kolorów! Tusz na bazie wody.



MAGICZNE ZAPACHY DMUCHANE ELEFUN

Zakupione w Biedronce za 6,99 zł. Kolorów 8 plus pompka. Gdy je kupiłam byłam ciekawa jak działają. Po pierwszych malunkach, stwierdziłam że to szajs! Przeszło mi przez myśl, że zmarnowałam 7  zł. Adaś ma większą wyobraźnię i zaczął tworzyć obrazki. Udowodnił, że się myliłam! 

Malował obrazek tradycyjnie, a na to nanosił rozpylaczem tusz. Mówi że to brokat. 










Kolejny hit Biedronki- MAGICZNE MAZAKI ZMIENIAJĄCE KOLORY ELEFUN

8 sztuk mazaków. W tym 2 białe do czarowania kolorami. Z każdego pojedynczego mazaka, przy użyciu na to białego powstaje nowy kolor. Np z czarnego zrobi czerwony. Można napisać lub narysować coś na kartce, a na to dać kolor i odkryjemy tajemniczy napis! Adaś uwielbia tak się bawić.





MAZAKI 

Importer to Wikam. 24 kolory. To typowe mazaki dla starszych dzieci. Bardzo delikatne, zwykłe, łatwe do wciśnięcia. Były zakupione w sieci Carrefour za kilka złoty. Nie podam dokładnej ceny, bo kupowała je moja mama wspólnie z Adasiem. Na takie malowanie w domu starczą. Zobaczymy ile wytrzymają.





MAZAKI DO TABLICY SUCHOŚCIERALNEJ
Kupione w sklepie papierniczym za 3 zł za sztukę. Gruba końcówka, łatwo się zmazuje. Trzeba pamiętać o zamykaniu bo inaczej szybko wysycha.



Takie posiadamy w domu. Kilka sztuk poszło do kosza bo się wymalowały. Te co pokazałam nadal sa w użytku. A Wy jakie posiadacie i używacie? Może polecicie jeszcze inne?


10 opinii

  1. Maluszkowe Inspiracje3 wrz 2014, 13:45:00

    My jakiś czas temu przerzuciliśmy się na Colorino niedrogie i baaardzo wytrzymałe - tu nasz przegląd :) http://maluszkoweinspiracje.blogspot.com/2014/08/kolorowe-kredki-i-nie-tylko.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wierzę! Nie wierzę, że na tak długo wystarczają Wam flamastry! :D Mój Młody tak rysuje, że musimy kupować co dwa tygodnie :( Nie mówię tu o markerach czy cienkopisach, tylko o flamastrach. Rysuje, rysuje, rysuje, rysuje..i rysuje, i się wypisują. Te tańsze to nawet tygodnia nie wytrzymują.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko nie są w codziennym użytku. Zawsze ma kilka kompletów różnych i czasami leżą nie używane :)

    OdpowiedzUsuń
  4. my unikamy flamastrów bo Piotrek brudził strasznie nimi ręce i ubranie, wolimy kredki

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam w domu całe pudełko albo dwa różnych mazaków, ale nie patrzę na firmę przy zakupie. Jak widzę i potrzebuję to po prostu kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie czarodziejskie kiedyś tata przywiózł córce z Niemiec i to w dodatku Top Model. Zachwytom nie było końca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę się doczekac jak Zosia będzie rysowała!

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak , to prawda, brudzą. Bym wolała żeby malował kredkami, ale co zrobić.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)