Grzyby leśne- kania i maślak

Napisała - czwartek, sierpnia 28, 2014

Koniec lata i początek jesieni to czas zbierania grzybów. Las mamy pod nosem więc przechadzki to dla nas codzienność. W lecie, wiosną czy jesienią zawsze tam jest pięknie. Ogrom przyrody, który nas otacza jest wyjątkowy. Teraz jest czas dla zbieraczy grzybów. Na razie udało nam się uzbierać maślaki na jajecznicę. A czym się one charakteryzują i jak poznać czubatkę kanię?

Czubajki kanie, zwane sowami to pyszne grzyby, jednak trzeba się dobrze na nich znać by przypadkiem nie trafić na jakiegoś trującego. Dlatego też nie zbieramy ich. Gdy są już dorosłe kanie, zawozimy je do Adasiowego dziadka, a mojego taty w celu potwierdzenia ich prawdziwości.

Są jednak takie cechy, które ten grzyb musi posiadać by mógł okazać się jadalnym. Adaś przy pomocy książki - Atlas grzybów sprawdzał czy nasza kania to kania. 









Cechy charakterystyczne sowy to:
  • duży rozłożysty kapelusz, a gdy jest młody ma postać kulistą
  • gdy jest dorosły ma czubek na środku kapelusza
  • na kapeluszu ma łuski
  • pod kapeluszem znajdują się łuski
  • środek kapelusza ma ciemny
  • noga jest długa i pusta w środku
  • noga ma zygzakowaty wzór
  • pierścień na nodze jest ruchomy
  • korzeń jest w formie bulwy
Adaś stwierdził po oględzinach że to jest jadalny grzyb - sowa/kania! Mimo wszystko spisałam ją na straty na razie. Wykrzykiwał że pierścień ma ruchomy, zygzaki na nodze i ma blaszki. Wszystko się zgadza.







Drugim gatunkiem jaki znaleźliśmy były maślaki. Tych grzybów chyba nie można pomylić z żadnymi innymi. Ich obślizgłe kapelusze są bardzo charakterystyczne. 

Kolor kapelusza może się różnić w zależności od gatunku maślaka. Barwa kapelusza jest od żółtej po brązową. Młode grzyby zawsze mają osłonkę chroniącą siatkę maślaczka.
Na nodze, podobnie jak u sowy znajduje się ruchomy pierścień.

Z maślaków zazwyczaj ściągamy skórkę z kapelusza. Wyjątkiem są maślaki "modrzewiówki", rosnące pod modrzewiami. 
Pod kapeluszem znajdziemy siatkę. Maślaki są bardzo mokrymi grzybami, które bardzo brudzą ręce. Jednak ich smak wynagradza wszystko. Pyszne są jako dodatek do jajecznicy jak również w śmietanie.








Adaś pomaga przy grzybach. Obiera ze skórki, kroi a później wcina je ze smakiem. Z grzybami trzeba uważać bo łatwo się pomylić i są ciężkostrawne, więc dzieci powinny je ograniczać.

A czego się Adaś uczy podczas zbierani grzybów?
  • nie wolno niszczyć grzybów, trujących również
  • nie zbieramy zbyt młodych i zbyt starych grzybów
  • nie zabieramy grzybów, których nie jesteśmy pewni
  • grzyby wykręcamy z ziemi
To tylko część z tego co trzeba wiedzieć o grzybobraniu. Z roku na rok wie coraz więcej i zna coraz więcej grzybów, nie mówiąc nic, że zbiera ich coraz więcej! 

Nie pozostaje nam nic innego jak życzyć udanego grzybobrania!






Spodobają Ci się również:

7 opinii

  1. Maślaki bardzo lubię, kanie niekoniecznie :)
    Dawno nie byłam na grzybach już.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kanie dobre jak się smaży jak schabowe. Wolę sama nie ryzykować i czekam na nadzielę i tata sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
  3. Super edukacja dla dziecka, ja uwielbiam zbierać grzybki :) Zapraszam do mnie w odwiedziny :) Pozdrawiam http://lesia-rekodzielo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdziwki znaleźliśmy ale było z nich sito. A były piękne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zasada jest jedna i zawsze niezawodna. Muchomor ma ten płaszczyk na nużce przyrośnięty i zwisający. U kani osłona zarodników jak się oderwie od kapelusza, to nie jest tez połączona z nóżką tylko robi się z niej taki specyficzny pierścionek, który się wzdłóż nóżki przesuwa swobodnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na nóżce oczywiście, płonę ze wstydu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję zbiorów. My na razie na koncie mamy koźlarze i podgrzybki, niestety ilości raczej śladowe. Na szczęście dziewczynom to wcale nie przeszkadza i na grzyby z mamą wybierają się zawsze bardzo chętnie. Nawet jak jest mżawka i w butach chlupie (nie przewidziałam zmiany pogody i założyłyśmy buty sportowe zamiast nieco mniej wygodnych gumiaków). Na maślaki i kanie to nawet nie wiem gdzie się w mojej okolicy wybrać. A zjadłabym kanie panierowane oj zjadłabym...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)