Tablica moich obowiązków

Napisała - poniedziałek, lipca 14, 2014

Już od najmłodszych wymagamy by dbały o swoje zabawki, nie gryzły psa w ucho czy kota ciągnęły za ogon. Im starsze dziecko tym więcej wymagamy. Nie zawsze chcą jednak wykonać to o co prosimy lub po prostu zapominają. Dorosłym też często się to zdarza. Fajnym rozwiązaniem jest Tablica Moich Obowiązków od Pomysłowej Mamy. A dlaczego? I komu bardziej się podoba?


Tablica moich obowiązków przypomina z wyglądu tablicę motywacyjną. Adaś ją po części tak traktuje. Pracujemy nad tym by traktował ją jako przypomnienie o tym co ma zrobić.

np żeby nakarmił zgraję królików ( 2 duże i 5 młodych) czy żeby nie zapomniał o tych swoich kiełkach wieczorem. 

Tablica magnetyczna

O tym co tam jest, jakie obrazki mamy i zadania kilka zdań o tym z czego ta tablica jest wykonana. Bowiem jest ona do wielorazowego użytku bo po prostu jest magnetyczna! Jak dla mnie rozwiązanie idealne. Magnesy uwielbiamy więc Adaś może przyczepiać je sobie kiedy chce, jak chce i bez problemu je później odczepia.  

Kolor szary tablicy, stonowany, na nim białe miejsca na zadania, dni tygodnia oraz wynik. Bez problemu każdy się zorientuje co i gdzie.

Tabliczki 

Tablica wiemy jak wygląda. Ciekawe są tabliczki z obrazkami. Są różnokolorowe, z różnymi obrazkami, po prostu cudne. Tabliczki z zadaniami dodatkowo mają na dole napis, który wyznacza zadanie 

np opiekuję się zwierzętami czy słucham rodziców

Wybieramy sobie do poszczególnych zadań kolorowe obrazki i gdy wykonamy dane zadnie w danym dniu przyczepiamy obrazek. np serduszko czy słoneczko. Adaś bardzo lubi przyczepiać! Najlepiej mu się podoba jak całą tablicę wypełni od razu, tylko nie na tym to polega. 

Zasady znamy, teraz jak to wygląda w praktyce.


Szczerze mówiąc przydałaby mi się taka, ale w wersji dla dorosłych :D Jestem bardzo zapominalska, niesystematyczna. Taka tablica byłaby świetna również dla dorosłych. Wypisane obowiązki co mamy zrobić, zerkamy, aha! Zapomniałam zrobić tego i tego.

Do tego dążę by Adaś tak traktował swoją tablicę, jako przypomnienie że czego nie zrobił, zapomniał.

Co różni ją od tablicy motywacyjnej to to, że tu nie ma złych wyników, są tylko dobre. Dziecko bardziej motywuje i cieszy radosny obrazek niż smutna czy zła mina. 


Mamy też kilka pustych tabliczek, które możemy dowolnie "udekorować". W końcu nie wszystko każdemu pasuje, a w tym momencie mamy możliwość stworzenia własnej niepowtarzalnej tabliczki.










Lato to czas większego luzu, ale od września czeka nas 1 klasa i nie ma zmiłuj! Dochodzi tabliczka "odrabiam lekcje" i codziennie sprawdzimy jak się sprawy mają. 

Wymiary takiej tablicy to 40 x 30 cm, więc jest duża, wyraźna, minimalistyczna i po prostu jest fajna. 
Dodatkowym atutem jest to że można po niej pisać markerami suchościeralnymi! Możemy dopisać dodatkowe fajne rzeczy, które nas spotkały lub zrobiliśmy spontanicznie. 

Ogromny plus za wykonanie!! Zaokrąglone rogi, żadnych ostrych krawędzi, prosty desing,wielofunkcyjna i stworzona przez mamę! Sama Pomysłowa Mama ją stworzyła i może być dumna! 

Mi nie pozostaje nic innego, jak powiedzieć że tablica jest świetna! Cena również jest adekwatna do jakości i wytrzymałości tablicy i wynosi 55 zł. Więcej fajnych i pomysłowych gier i tablic znajdziecie w sklepie Pomysłowej Mamy. Ma również super kalendarz z miejscem na zaznaczenie dnia, pogody i miesięcy. 

Dziękuję Pomysłowej Mamie za tablicę, posłuży nam przez długi czas! 



Spodobają Ci się również:

6 opinii

  1. Bardzo fajna taka tablica, pomyślę nad jej zakupem.

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem pewna, że takową tablice można śmiało zrobić samemu, a nawet przy pomocy dziecka. Wtedy będzie dla niego wartościowsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłaby świetna gdyby nie jej motywacyjny i oceniający jednak charakter. Może z innymi tabliczkami i najlepiej bez kolumny 'wyniki'. Ja jednak wolę wychowanie bez kar i nagród. Behawioryzm mnie nie przekonuje. Nie to chcę osiągnąć w wychowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Idealna dla nas. Też chcę taką!

    OdpowiedzUsuń
  5. rewelacyjny pomysł jak mi Ala podrośnie też sobie taką sprawimy

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiałam się nad podobną i może wreszcie skuszę sie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)

>