Ameryka Południowa - Bajkowy Projekt Blogowy

Napisała - środa, czerwca 18, 2014

Ten post powinien pojawić się dawno temu. Mega poślizg. Nie miałam pomysłu co zrobić... Z Ameryką Południową kojarzy mi się Brazylia, Amazonka, papugi. A chciałam znaleźć coś małego, nie pozornego. Może się to udało. A może jednak nie? To trzeba sprawdzić. 

Pod lupę wzięliśmy Chile. Nie pozornie państwo ciągnące się wzdłuż zachodniej granicy Ameryki Południowej.


Ciekawostki:
  • stolicą jest miasto Santiago
  • w samej stolicy mieszka 33 % ludności całego kraju
  • długość Chile wynosi 4300 km, a jego szerokość to tylko 175 km 
  • najwyższy szczyt to Ojos, 6885 m n.p.m.
  • najpopularniejszy sport to tenis i piłka nożna
  • najdłuższa rzeka Loa o długości 440 km
  • jest tam około 2000 wulkanów, a aktywnych około 500 
  • graniczy z Argentyną, Boliwią i Peru
  • dłuższą ma granicę z Oceanem Spokojnym niż z lądem
  • Chile ma kształt wstążki
  • do Chile należy około 3 tysiące wysp
  • wysoki poziom edukacji




Zwierzęta

  • pancernik mały i włochaty
  • żółwie
  • jaszczury
  • puma
  • list argentyński
  • ptaki:
  • krytonosek chilijski
  • przedrzeźniacz chilijski
  • czuprynek wyspowy
Rośliny:
  • północ to tereny pustynne
  • szczawiki
  • mattoral
  • rośliny laurowe
  • palma miodowa
Parki Narodowe:
  • Lauca
  • Park Narodowy Bernardo O'Higgins
  • Torres del Paine


Adaś już od najmłodszych lat uwielbia piłkę nożną. Tu miał 4 lata i do tej pory uwielbia grać! 



A oto bajka. Pochodzi z bloga Bajkowy Zakątek.

"Dawno temu indiańskie plemiona Ameryki Południowej toczyły ze sobą krwawe walki. W jednej z nich zwycięstwo odnieśli Indianie Chaima. Ich radość była tak ogromna, że postanowili wyprawić wielką ucztę.

W trakcie uczty złożono bogom w ofierze dziesiątki małych kolibrów. Jednak zaślepieni zwycięstwem Indianie zapomnieli, jak ważne dla bogów i ludzi są te małe, barwne ptaki. 

Wierzono bowiem, że gdy człowiek umiera, jego dusza znajduje kwiat i chowa się w nim, czekając na niebiańskiego wysłannika. Kolibry podlatują do kwiatów, składają im pocałunek i zabierają w ten sposób ze sobą dusze zmarłych, a następnie unoszą je wysoko w niebiosa, do krainy wiecznego spoczynku.

Śmierć tylu ptaków rozgniewała bogów, którzy postanowili ukarać beztroskich Indian Chaima. Zesłali na wioskę deszcz smoły, który pokrył wszystko - chaty, ludzi, zwierzęta. Na miejscu wioski powstało wielkie jezioro, po brzegi wypełnione smołą - przestroga dla tych, którzy nieuważnym działaniem mogli ściągnąć na siebie gniew bogów."

Taki skromny post wyszedł, ale nic nie stoi na przeszkodzie by innym razem go rozwinąć :)






Spodobają Ci się również:

0 opinii

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)