Życie na wsi - zwierzęta

Napisała - wtorek, kwietnia 01, 2014

Życie na wsi może przypominać trochę te w mieście. Dom koło domu, tylko ewentualnie kot i pies i miejsca więcej brak. Jednak są takie miejsca, gdzie życie tętni. Nie chodzi o ludzi a o zwierzęta. W końcu sklepach są wędliny, podroby czy jaja. I my jesteśmy takim przykładem. Prowadzimy gospodarstwo rolne, z którego się utrzymujemy. Dziś będzie o zwierzętach jakie są u Nas. To taki misz-masz bym powiedziała. Zapraszam na wycieczkę po gospodarstwie.
Najwięcej u Nas jest bydła. Krówki, cielaczki, byczki. Gdy krowa urodzi cielaczka ( zazwyczaj potrzeba pomocy, wtedy szybciej się maluch urodzi i jego mama ma lżej) zaraz wstaje a po kilkunastu minutach i jej dziecko. Jeszcze na chwiejnych nogach ma silny odruch ssania i szuka mamy wymienia by napić się siary.
Tak jak u kobiet siara zawiera bardzo dużo przeciwciał i zwiększa szanse że cielaczek nie będzie tak chorował. Krowa go wylizuje z mazi, poprawiając krążenie i susząc go w ten sposób.
Zdrowy maluch bryka i podskakuje już na drugi dzień.
Zazwyczaj rodzi się jedno młode, ale zdarzają się coraz częściej bliźniaki. U nas 3 razy już tak chyba było.

Oto jeden z przedstawicieli tej grupy. Byczek.


Nie może też zabraknąć świnek. Obecnie mamy ich kilka sztuk, a to najnowsze prosiaczki. W jednym miocie może mieć czasem maciora nawet 20 sztuk prosiąt. Jednak różnie bywa, może zdarzyć się że będzie miała tylko 2-3 młode. Ciąża u świnek trwa 3 miesiące, 3 tygodnie i 3 dni. Tu również młode mają silny odruch ssania i każdy ma swojego sutka. Do końca karmienia ma tego swojego i nie pije z innych.


Są również i kaczki. Mamy pekinki oraz biegusy indyjskie. Te pierwsze są całe białe chodź zdarzają się również biało-czarne. Kaczka wysiaduje około 15 jaj. Po 5 tygodniach wylęgają się młode. Kaczka ogrzewa je swoim ciałem, a na drugi dzień zaczynają jeść. 

Biegusy indyjskie są śmieszne. Chodzą pionowo jak pingwiny i do tego skrzeczą. Są mniejsze niż pekinki i ciężko odróżnić kaczkę od kaczora. To bardziej ptaki ozdobne, ale też znoszą dużo jaj. Dorzucę zdjęcie jak chodzą. Teraz pływają po stawie więc nie mam jak tego zrobić. Upierzenie mają jak dzikie kaczki, ale też są czarne a nawet białe. 




 Dla jaj są również kury. Zwykłe nioski, ale także zielononóżki i kilka ozdobnych. Kura znosi jedno jajko na dzień. Czasem nawet rzadziej. Zielonożki znoszą jaja zielonkawe bez cholesterolu.




Na 5 urodziny Adaś zażyczył sobie króliki. Samiec i samica. Miesiąc temu doczekaliśmy się młodych. 3 maluchy są bardzo podobne do taty. Adaś je ubóstwia. Są śliczne, nie boja się za bardzo ludzi i uwielbiają sałatę ;) Samica królika miesiąc czasu chodzi w ciąży. Wyrywa puch z brzucha i tworzy maluchom gniazdo, gdzie mieszkają przez miesiąc. Każdy z nich ma inny charakter.



Są też kuce. Dyzio i Kara już nie raz byli na blogu. Ciąża klaczy trwa 11 miesięcy. Nie doczekaliśmy się młodych. Ale mimo to uwielbiamy je. Dyzia kupiliśmy gdy miał rok, teraz a 4 lata.


Kara od 1,5 roku jest z Nami. Ma jakieś 13 lat.


No i zostały psy i koty, a w domu papużka Zosia. Kuba odszedł w Boże Narodzenie. 

No i są stawy, gdzie łapiemy ryby - karpie, amury, płocie, szczupak się zdarzy. Jest sadek, ale to w kolejnym wpisie.

A Wasze dzieci znają zwierzęta co na wsi mieszkają? Brak tylko kozy i owcy ;)

Dużo pracy, ale i dużo radości daje takie życie. A może macie pytania? Piszcie śmiało.




Spodobają Ci się również:

10 opinii

  1. kochana moja córa uwielbia piosenkę DZIADEK FAJNĄ FARMĘ MIAŁ IJA IJA O :D
    zna zwierzątka i potrafi naśladować ich dźwięki :-)
    fajne macie kaczusie i króliczka :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Królik, konik i kaczka <3 Najbardziej lubię chyba koniki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham wieś my taką mamy u teściowej mej czyli szwagra Janek jak jest tam to zawsze idzie z nimi do obrządku itp ... ogromnie go ciągnie do tego wszystkiego

    wieś i miasto mają swoje plusy i minusy my mamy gdzie złapac oddech na wsi inaczej bym sie udusiła będąc tylko w mieście zważywaszy że oboje ze wsi pochodzimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka odskocznia jest potrzebna. nie wyobrażam siebie w mieście

      Usuń
  4. Cudnie ja ostatnio wieś widziałam jak byłam u chrzesnej...tyle już czasu mineło...eh

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne te maleństwa, ja czasem zazdroszczę takiego życia ciszy spokoju... Męża ciągnie na wieś więc może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są plusy i minusy. A z ciszą różnie. Czasem ruch jak na autostradzie

      Usuń
  6. Raj dla mnie ; D One są kochane!!! < 33333

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie tam macie wesoło :-) ale pracy nie zazdroszczę. Moi rodzice też moją gospodarstwo, ale obecnie to już chowają tylko świnki,kilka kurek, psa i kota

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)