Wege Mama w Gościnnej Sobocie

Napisała - sobota, marca 08, 2014

Dziś temat inny niż dotychczas bo będzie dotyczył odżywania. Dieta wegetariańska bo taką odżywia się moja rozmówczyni, czyli Antoniana z bloga Miłość w Wersji Demo, często staje się kontrowersyjnym tematem. Ale czy faktycznie jest taka zła? Poznajcie spojrzenie na tę sprawę od wegetariańskiej Mamy. 

Od kiedy jesteś wegetarianką? Co wegetarianizm ci daje?

- Zostałam wege już będąc w podstawówce, oczywiście z przerwami, bywało że jedząc pizzę nie wybierałam z niej chociażby szynki. Mogę powiedzieć że było mi o tyle łatwiej że rodzice wtedy w żaden sposób nie karmili mnie nim na siłę, miałam swój wybór albo jesz albo nie. Chociaż z biegiem lat głównie moja mama próbuje intgerować aż za bardzo w tryb żywieniowy mojej córki, tłumacząc że będzie chora tak jak ja jeśli i odżywiać się będzie tak jak mama. Gdzie usprawiedliwianie jedzenia mięsa własnym zdrowiem lub rozwojem nie ma tutaj nic do rzeczy ; )

Co cię skłoniło do tej decyzji?

- Zostałam wegetarianką tylko i wyłącznie z pobudek moralnych. Skoro każdy człowiek na świecie domaga się równego traktowania to dlaczego nie traktujemy równo wszystkich zwierząt? Na jakiej podstawie ktoś kiedyś zarządził że będziemy dokonywali wyborów pośród nich, które z nich ma prawo tylko i wyłącznie do wylądowania na talerzu a które może być naszym domowym przyjacielem. Chociaż może to zabrzmieć bardzo makabrycznie, nie wyobrażam sobie zjedzenia pieczonego, niewinnego i przede wszystkim bezbronnego zwierzęcego trupa.

 Jak reagują znajomi że nie jesz mięsa ani ryb?

- Większość ludzi odbiera każde moje słowo jako atak w ich stronę. Raz nawet usłyszałam że faworyzuję zwierzęta a z ludźmi się liczę. Najgorzej jest rozmawiać z taką osobą, której jedynym argumentem na jej przekonania jest stwierdzenie 'bo tak' albo 'bo tak zawsze było'. U mnie w szkole temat wegetarianizmu to temat rzeka a u niektórych temat tabu. Każdy opiera to na swojej wierze, bo przecież bóg uczynił ziemię i wszystko co na niej znajdziemy podporządkowane człowiekowi, a zwierzęta zostały stworzone Tylko do jedzenia. Co dla mnie jest jednym wielkim nie porozumieniem i paranoją ; )

Czy dieta wegetariańska jest nudna i monotonna?

Zdecydowanie NIE. Takie dania mogą być o wiele zdrowsze i bardziej kolorowe od zwykłych dań mięsnych ; P. Z dnia na dzień tak naprawdę odkrywa się coraz to więcej wegetariańskich przepisów, coraz to bardziej urozmaiconych, a w końcu Człowiek jest istotą wszystkożerną ; )

Skąd czerpiesz/czerpałaś wiedzę na temat wege?

Znikąd, z głowy ; P, a obecnie głównie z internetu. Istnienie na przykład mnóstwo stron z przepisami wegetariańskimi jak i wegańskimi, z których zawsze można skorzystac i powstaje ich coraz to więcej. Znajdzie się tam również porady dotyczące prawidłowego i zdrowego żywienia. Oczywiście są to całkowicie darmowe strony ; )

Czy nie brakuje ci wyrobów mięsnych, ryb?

Również nie. Jestem chyba najbardziej melancholijną osobą jaką można by poznać, a to przekonuje mnie w tym że z roku na rok byłoby mi coraz trudniej wrócić do jedzenia mięsa. Także nawet o tym nie myślę. Za bardzo rozczulam się nad każdym kotkiem czy żukiem, do tego stopnia że chyba zapłakałabym się na śmierć gdybym miała przyczynić się do zrobienia im jakiejkolwiek krzywdy ; P

Masz dziecko. Czy w czasie ciąży nie brakowało w twoim organizmie jakiś składników odżywczych? Wszystko przebiegało prawidłowo?

Moja ciąża nie była planowana, gdyby była z pewnością udałabym się wcześniej do lekarza by ustalić z nim odpowiednią dla mnie dietę, dietę wege ; P. Moje wyniki były jednak bardzo dobre, a nawet ku mojemu zaskoczeniu sam lekarz prowadzący po urodzeniu córki powiedział że dobrze wybrałam bo w pewnym stopniu uchroniłam ją przed zachorowaniem na białaczkę, na którą chorował jej tata. Odpowiednio zaplanowana dieta w trakcie ciąży jak i dla malucha z pomocą lekarza czy też nie, nie nosi ze sobą żadnych złych konsekwencji.

Czy twoja córka jest również wege?

Moja córka nie jest wege, ale będzie. Takie mam postanowienie i do tego dążę. Do niczego jej nie namawiam, już teraz w wieku trzech lat potrafi sama wybrać co chce zjeść. Widzi że ja nie jem mięsa, więc nie raz sama odmawia jego zjedzenia. Niestety jest jedyną wnuczką moich rodziców którzy strasznie kwestionują to co ja powiem i robię. Będąc u nich zawsze zje jakiegoś kurczaka, lub kanapki z mortadelą, na szczęście tylko to! za niczym innym nie przepada, mogę powiedzieć że właściwie jest taka sama jak ja w jej wieku ; )

Czy taka dieta zapewnia ci wszystkie nie zbędne składniki odżywcze? Słyszy się ze bardzo ważne jest biało zwierzęce. Ty jesteś jego pozbawiona. Jak uzupełniasz te "braki"?

Na początku warto pokazać różnicę pomiędzy wegetarianizmem a weganizmem. Mimo tego że ja osobiście nie jem jaj, to wegetarianie jedzą je normalnie tak samo jak nabiał, więc taka dieta dostarcza organizmowi tego co potrzebuje. Poza tym jest bardzo dużo produktów bezmięsnych które zawierają niezbędne składniki odżywcze, na przykład groch lub kasza ma w swoim składzie białko a szpinak czy brokuły wapń. Białko zwierzęce wcale nie ma wyższej wartości odżywczej niż białko roślinne.

Czy możesz polecić taką dietę? Jakie widzisz w niej plusy?

Oczywiście że mogę, z czystym sumieniem. Patrząc pod kątem zdrowia można nawet całkowicie wyeliminować cholesterol czy nadwagę, a ucząc wegetarianizmu od najmłodszych lat uczymy dzieci empatii i praw innych stworzeń. Nie potrzeba wiele pieniędzy by starać się 'zostawić świat choć trochę lepszym niż go zastaliśmy'. To my jesteśmy dla natury, a nie natura dla nas, bardzo dużo rzeczy i zwierząt zanika i nie tylko dzięki ewolucji.


Masz zamiar wrócić do jedzenia mięsa?

Zamiaru nie mam i mam nadzieję że mieć nie będę, choćby miało od tego zależeć nawet moje życie ! ; )  


Może macie jeszcze jakieś pytania do Antoniany? Ja jej bardzo dziękuję za odpowiedzi na moje pytania. Zapraszam oczywiście na jej blog. 


Spodobają Ci się również:

3 opinii

  1. Ja bym miała kilka pytań ; P. DZIĘKUJEMY BARDZO!!! I WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA KOBIET : *

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy wywiad wyszedł. Ja jej mięso, ale nie w jakiś nagminnych ilościach.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)