Kosmiczna misja lećmy w kosmos!

Napisała - sobota, lutego 08, 2014

Planszówki są niezbędnym elementem zabaw w Naszym domu. Ich nigdy za wiele. Są prościutkie gry, trudniejsze, grające i na myślenie. Dziś chciałam Wam pokazać grę na myślenie, spostrzegawczość,proste liczenie. To jedna z takich gier, gdzie trzeba się namyśleć trochę zanim zaczniemy grać.
 "Kosmiczna misja" to gra "kompaktowa". Małe pudełko, nie droga i dla całej rodziny. Fajnie się zapowiada, prawda?

W pudełku znaleźliśmy 45 kafelków z kawałkami planet z jednej strony, a rakietami kosmicznymi z drugiej i do tego jest kostka do gry. To już cały zestaw do gry.

W załączonej instrukcji ukazane zasady gry, które początkowo wydały się trudne i mało zrozumiałe. Przez to mieliśmy z problem z początkiem rozgrywki.


Sam początek z grą sprawił Nam trochę trudności. Adaś próbował dopasować idealnie kawałki planet. Nie dało się. Zawsze coś o milimetr coś nie grało.  W końcu stwierdziliśmy że to chyba ma tak być.

Jeden problem rozwiązany. Drugi problem jaki Nas spotkał to kiedy rzuca się kostką. Nie mogliśmy zakumać początkowo, a faktycznie okazało się ze to prosta sprawa!



No więc jak się gra?

Na środku układamy 3 kafelki obrazkiem do góry, tak by każdy gracz widział kawałki planet. Resztę układamy w stosiku obok, rakietami do góry.

W pierwszej turze nie rzucamy kostką. Tu mieliśmy problem, bo nie wiedzieliśmy kiedy w końcu rzucić kostką.

Najmłodszy gracz wybiera sobie kafelek z banku i dokłada w jego miejsce kafelek ze stosika. W banku zawsze muszą być 3 kafle, chyba że jest końcówka gry i w stosiku już braknie.

Zaczynamy grę na poważnie :)

Gracz rzuca kostką. Liczba oczek wskazuje liczbę kosmonautów. By móc dołożyć nowy pasujący kawałek planety liczba kosmonautów musi być wyższa od pełnych stacji kosmicznych ( połówki się nie liczą)

Np Jeśli mamy 2 pełne staje to musimy wyrzucić co najmniej kostką "3" by móc dołożyć fragment planety. Może się również zdarzyć, ze nie pasuje dany kawałek więc możemy zacząć drugą planetę budować. Można mieć 2 nie pełne planety.
Gdy się zdarzy że ani do jednej ani do drugiej nam kawałek nie pasuje, po prostu omija nas kolejka.

Gra się kończy, gdy wszystkie kafelki są rozdane i wygrywa osoba,która ułoży najwięcej całych planet.

Bym zapomniała! KOSMICI! Gdy trafi się kafelek z kosmitą to liczba oczek na kostce ( czyli potrzebnych kosmonautów jest obniżana o jeden).

Np Na kafelkach są 3 pełne stacje i kosmita. By dołożyć kolejny element, gracz musi wyrzucić co najmniej liczbę 4. Ale jest kosmita, który obniża wymaganą liczbę kosmonautów czyli zastępuje jednego. Czyli wystarczy że na kostce będzie cyfra 3.

Wcale się nie zdziwię jeśli nadal ciężko zrozumieć zasady gry. Może filmik ukaże lepiej zasady gry? ;)



Oprawa graficzna jest fajna. A kosmici są super śmieszni! Zielone ludki z antenkami, śmiesznymi oczkami umilą budowanie stacji.



Gra przeznaczona jest dla dzieci od 6 lat.
Graczy : 2-4 osoby
Cena: około 20 zł
Wydawca : Egmont

A możecie ją kupić np w Krainie Planszówek.

Z tej serii ukazały się również inne fajne gry. My mamy jeszcze "Pirackie skarby", które tez pewnie się pojawią na blogu.

Jeśli szukacie ciekawej gry, dla dzieci w wieku 6+ to polecam Wam tę serię. Nawet dorośli muszą pomyśleć by dobrze wykorzystać kafelki ;) To jak, potrenujecie logiczne myślenie i spostrzegawczość?




Spodobają Ci się również:

25 opinii

  1. Jaka fajna! ufoludki ; ) ja bym jej pewnie nie ogarnęła ale wygląda świetnie ; P

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna gra :) uśmiechałam się do Was oglądając filmik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobrze :******
      uwielbiam Wasz duet po prostu :)

      Usuń
    2. No takich jak my to nie ma :D hihi

      Usuń
  3. Wydaje się być super! Jejjjj jak ja się nie mogę doczekać grania z Martynką w takie gry, kocham planszówki!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajnie :) A my zaczynamy odkrywać świat planszówek -dla 3 i 4-latków póki co :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam dzisiaj tę grę w Empiku. Bardzo ciekawie się prezentuje! Mój Maluch jeszcze na nią za mały, ale sama bym chętnie w coś takiego pograła :))

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm juz po raz kolejny czytam o tej grze z pozytywach hmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo nie byłam zachwycona nią, ale gdy pozna się zasady to gra się fajnie :)

      Usuń
  7. Takich troje, jak Was dwoje, to nie ma ani jednego :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie w pierwszej chwili wydają się zakręcona, ale ogólnie to fajna gra :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale super gra. Mój Staś teraz jest zafascynowany kosmosem. Zna już wszystkie planety. Co dzień czytamy książki o lotach w kosmos. Taka gra bardzo by się nam podobała, tylko nie wiem, czy trzylatek ju,ż sobie z nią poradzi? Jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że to trochę za trudna jeszcze gra ale może na własnych zasadach by dał radę :)

      Usuń
  10. A może takie dzieciowe siedmiodniowe wyzwanie fotograficzne? Nasze pierwsze :) Może się spodoba i zechcecie dołączyć? Ruszamy jutro (poniedziałek) - zapraszam serdecznie na Babylandię (wystarczy wejść w mój profil) :) Z góry przepraszam za tą reklamę... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam :) Myślę jeszcze, może się skuszę

      Usuń
  11. U nas z tymi grami planszowymu różnie bywa, narazie nie jest t ulubiona firma spędzania wspólnie czasu. Ale może za jakiś czas zakupimy jakąś grę z tych co prezentujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My właśnie głównie w planszówki albo puzzle. Ostatnio mało plastycznie działamy ale czas to zmienić

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)

>