Dziecko na Warsztat - Co mi w duszy gra

Napisała - poniedziałek, stycznia 27, 2014

Muzyka jest z nami od zawsze, jest wszędzie i jest każdego dnia. Bez niej nie wyobrażam sobie życia. Jest dla nas, jak chleb i woda. 


 Jeżeli muzyka, to musi być śpiew. Karolek, podobnie jak mama i tata, śpiewa w chórze szkolnym. 


Jeżeli muzyka, to musi być też taniec i zajęcia w klubie tańca towarzyskiego już ósmy rok. 






 Jeśli muzyka, to musi być instrument. Instrumenty perkusyjne "przerabialiśmy" już pod różnymi postaciami: kupione w sklepie, zrobione z odpadów w czasie warsztatów recyclingowych, keyboard, zajęcia z gitary itp. Skończyłam szkołę, w której nauczyłam się grać na kilku instrumentach muzycznych, a Karolek często dopytuje, kiedy i jego nauczę gry na flecie drewnianym, albo flażolecie. Doszłam więc do wniosku, że teraz jest ku temu okazja. Na warsztat wzięłam flet i nauczyłam Karolka grać na nim gamę C - dur. Jako, że nauka poszła nam dość łatwo, to nauczył się jeszcze znanej wszystkim piosenki "Wlazł kotek na płotek". A jak wyglądała nasza lekcja gry, popatrzcie sami. 





Na tym nie poprzestaliśmy. Zadaliśmy sobie pytanie: skąd bierze się muzyka. Odpowiedzi szukaliśmy w Centrum Nowoczesności Młyn Wiedzy w Toruniu. Jest tam w chwili obecnej ekspozycja dźwiękowa „Gra i Buczy”, która pokazuje jak można odnaleźć się w bogatym świecie dźwięków. Interaktywne eksponaty i muzyczne eksperymenty pozwoliły nam „dotknąć” dźwięku i przejść po nim. Popatrzcie, jaka świetnie się bawiliśmy.












Czy można grać przy użyciu letnich klapek, tzw. japonek? Okazuje się, że tak. 



A tu już prawdziwy ksylofon i prawdziwe skupienie, bo Lolek próbuje sobie przypomnieć, jak uczył się grać piosenkę "Wlazł kotek na płotek".


 Jednak na koniec było czyste szaleństwo. Moi chłopcy zgodnie stwierdzili, że całkiem nieźle prezentują się w słuchawkach i przed mikrofonem. Zatem zostają radiowcami. Ciekawe co na to szef mojego męża? 



 Tak, jak już pisałam, muzyka w każdym znaczeniu tego słowa w naszym domu jest zawsze. Karolek trenuje taniec towarzyski, podobnie ja z mężem (trzeba się doszkolić, żeby wiedzieć o czym syn do nas mówi ), więc kiedy zobaczyłam w planach "DZIECKA NA WARSZTAT", MUZYKĘ, od razu wiedziałam, dokąd się wybierzemy. OPERA! Najbliżej mamy do Opery NOVA w Bydgoszczy. Wybraliśmy spektakl dla każdego, dla dużego i małego: balet "Kopciuszek". Bilety zarezerwowane (choć nie było to łatwe), koszule wyprasowane, garnitury wyczyszczone, czas w drogę. 





 Dla chłopców była to pierwsza wizyta w tym gmachu. Zatem wszystko ciekawiło i interesowało. Zaopatrzeni w program przeszliśmy przez foyer budynku i zasiedliśmy na swoich miejscach.









 Ponieważ w trakcie spektakli w operze nie wolno robić zdjęć, dlatego serdecznie dziękuję Panu Kierownikowi za udostępnienie zdjęć archiwalnych ze strony Opery Nova w Bydgoszczy. Mam nadzieję, że oglądając je choć trochę poczujecie klimat, jaki my mieliśmy na żywo.











 Trudno opisać słowami wrażenia artystyczne, jakie wywarła na nas sztuka. Taniec, gra świateł laserowych i kolorów, świetnie wykreowane postaci niezdarnych i figlarnych sióstr, panowie w melonikach niekoniecznie tańczący jak baletmistrze, robiły niesamowite wrażenie. Wśród oglądających co chwilę rozlegały się westchnienia zachwytu. Widowni zgromadzonej w budynku przedstawienie bardzo się podobało. Świadczyły o tym gromkie brawa, jakie zbierali artyści w trakcie i po spektaklu. Karolkowi do gustu przypadła też gra orkiestry. Na koniec stwierdził, że jednak taniec był najpiękniejszy. Mimo to pozostaje przy tańcu towarzyskim. Może i lepiej, bo w Toruniu nie ma szkoły baletowej. 


 Zapraszam do obejrzenia relacji pozostałych mam. Sama jestem ciekawa, co przygotowały. 





Spodobają Ci się również:

22 opinii

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. Cieszymy się, że się podobało. :)

      Usuń
  2. cudnie!!!! my z 2 latkiem opery jeszcze nie zwiedzimy... ale z czasem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety dwulatek jeszcze trochę za młody na operę. Myślę, że 10 lat to minimum, aby coś obejrzeć i posłuchać.

      Usuń
  3. Wow! To centrum wiedzy świetne! Następnym razem, jak będę w Toruniu to się wybiorę :-) . Super warsztat! My radiowcy pozdrawiamy radiowców :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radiowcy dziękują za miłe słowa. :)
      A do Torunia zapraszamy.
      Niestety wystawa, którą zaprezentowaliśmy jest czasowa.
      Szczegóły dotyczące centrum znajdziesz tu:
      http://mlynwiedzy.org.pl/

      Usuń
  4. wspaniałe to centrum wiedzy w toruniu, bardzo przemyślany warsztat :)
    gratuluję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i zapraszamy do Torunia. :)

      Usuń
  5. Przystojnych masz Spiker'ów :D

    Pomysł z operą super!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Powiadają: "Jaki ojciec, taki syn" :) :) :)

      Usuń
  6. Super pomysł na przedstawienie hasła Muzyka. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki zdolny chłopak! Nie ma to jak wizyta w operze, super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Wizyta w operze już dawno za mną "chodziła", ale zawsze coś stawało na drodze, by się wybrać. :D
      Teraz już nie było tłumaczenia.
      Jest warsztat - jest wyjazd. :D

      Usuń
  8. O rany, jakie piękne te Wasze warsztaty!!! Cudne... Ja też tańczyłam taniec towarzystki, 4 lata, wspomnienia i wzruszenia na całe życie ;)!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :D
      Karolek tańczy już 8 rok, od przedszkola. :D

      Usuń
  9. Pięknie, jestem pod ogromnym wrażeniem. Muzykowanie, taniec i opera - zrobiły dla nas ogromne wrażenie. Pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i również pozdrawiamy. :D

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Nic prostszego, proszę korzystać z naszych propozycji. A i do Torunia zapraszamy. Tu zawsze duuuużo się dzieje. :)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)

>