Domowa Plastelina

Napisała - wtorek, stycznia 14, 2014

Adaś lubi różne masy plastyczne. Samemu jednak tak zabawa nie idzie, ale gdy ma się kompana zabawa jest dużo lepsza. Był już Bubber, Coolinda, a z domowych mieliśmy m in masę solną i masę piaskową. Tym razem padło na domową plastelinę. A co to takiego? Jak zrobić? Dowiecie się już za moment.

Wykonanie zajmie jej zajmie Wam dosłownie kilka minut, a dziecko będzie miało mnóstwo frajdy.

Przygotujcie sobie:
- 1,5 szklanki mąki
- 1,5 szklanki wody
- 2 łyżki oleju
- łyżeczka soli

Opcjonalnie
- brokat
- farbki/barwnik 

I możemy zaczynać.

1. Do garnka wsypujemy mąkę i sól. Mieszamy. 
2. Dolewamy wodę i olej i gotujemy na wolnym ogniu. Stale mieszając. 
Musicie uważać bo masa staje się bardzo gęsta i się przykleja do dna. Polecam drewnianą łyżkę. Rózga pomaga na początku, żeby nie powstały grudki, bo wtedy masa będzie nieatrakcyjna. 
Jeśli macie biały barwnik to możecie go teraz dodać, a otrzymacie biała bazę. My nie mieliśmy więc wyszła taka kremowa.


Gotujemy na wolnym ogniu aż masa stanie się gęsta i jednolita. Wykładamy na talerz naszą gorącą masę i czekamy aż przestygnie. 
Adaś gdy zobaczył masę od razu ją łapał. Parzyło go w ręce ale z każdą chwilą była chłodniejsza i fajna w dotyku. Nie zdążyłam jej nawet zabarwić. Bardzo długo się nią bawił. A gdy skończył trafiła do woreczka i do lodówki. Po 3 dniach nadal była taka sama jak w pierwszym dniu. 

Jeśli dosypiecie do masy brokatu będzie się pięknie błyszczała. Zobaczcie jak to było w praktyce.



Gdy masa zostanie na powietrzu powierzchownie zaschnie. Można spróbować lepić jak z masy solnej i wysuszyć. To jest po prostu baza, a co z nią zrobicie to zależy od Waszej wyobraźni.

Ale po co taka masa? 
  • Świetna zabawa sensoryczna
  • ćwiczy paluszki i całe dłonie dziecka
  • rozwija zmysły np jak dodamy aromat do ciast, będzie to pachnąca masa
  • rozbudza wyobraźnię
  • jest praktycznie do zjedzenia ( jeśli nie damy farbek/brokatu)
To tylko kilka powodów dlaczego warto dziecku dać masę plastyczną. Pewnie znajdzie się dużo więcej. 

A na Nas czeka glina, masa papierowa, drewniana... Jakie jeszcze znacie? Chętnie wypróbujemy!



Spodobają Ci się również:

21 opinii

  1. U nas z tą masa była masaaaaaa cudnej zabawy!
    Dodawaliśmy barwniki spożywcze.

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna! ja dodałabym trochę barwników

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie mam żadnych, więc na razie jest taka.

      Usuń
  3. A nie masz papryki/ kurkumy albo czegoś farbującego z kuchni... No buraczków na przykład? kropla soku i będzie kolorek.
    Muszę sobie z moim Adaśkiem takie cudo zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam! Nie pomyślałam :) Muszę dodać bo w lodówce leży nadal dobra :)

      Usuń
  4. musze kiedy się pokusić i zrobić

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę wypróbować. My zwykle bawimy się masą solną :) Przepis na naszą masę solną tu http://maniamamowania.pl/ozdoby-swiateczne-z-masy-solnej/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym tego raczej nie jadła :D, ale do zabawy może być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie jest taka szkodliwa ;) Chodź może mało smaczna

      Usuń
  7. Bardzo fajne! Przyda się gdy plastelina wybędzie. Co przy Kacprze jest częste:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adaś plasteliną bardzo mało się bawi znów

      Usuń
  8. O, chciałam zrobić w weekend masę solną, ale będzie ta :) Barwniki mam jeszcze z tortu urodzinowego synka, więc będzie kolorowo. I aromaty to super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a masz brokat? fajnie będzie się mienił :)

      Usuń
    2. Mam, ale trochę się boję, że mi młodsza zeżre :p

      Usuń
    3. to fakt :) będzie problem hi hi sam kolor też będzie super :) daj znać później

      Usuń
    4. Wyszła trochę za lepka (czego dałam za dużo/za mało?), ale i tak była super zabawa - synek sobie w niej dziobał, wciskaliśmy różne rzeczy, brudziliśmy ręce i odbijaliśmy na kartkach, zamalowaliśmy kartkę grubą warstwą i rysowaliśmy w niej albo odciskaliśmy kształty... Synek uziemiony na pół godziny, co ostatnio zakrawa na cud. A takie spokojne dziecko kiedyś było ;) Teraz wytrzymuje średnio 5 minut skupienia na fajnych rzeczach i 2-3 minuty na tym co go mało interesuje ;) Obiecałam, że jutro też się będziemy bawić, bo nie chciał się ruszyć do kościoła.

      Usuń
    5. Trochę mąki dosyć jakby była za lepka. Może za dużo ciut oleju. Cieszę się że tak się spodobało:)

      Usuń
  9. Co do brokatu: http://allegro.pl/magic-twinkles-brokat-jadalny-fioletowy-drobny-4-i5013263946.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)

>