Palmowa wyklejanka

Napisała - wtorek, listopada 05, 2013

Zawsze w domu mamy pełno skrawków kolorowych papierów. Pozostałości po pracach plastycznych, a szkoda wyrzucić i w takich chwilach są jak znalazł. Nic się nie zmarnuje, a powstanie na prawdę fajny obrazek! Poczuliśmy tę morską bryzę i zapach kokosów. O tych owocach będzie w piątek ;)

Kolorowe skrawki podarliśmy na mniejsze pasujące kawałki. Jeśli czego nam zabrakło, posilaliśmy się blokiem z kolorowymi kartkami.

Mama naszkicowała szybko obrazek. Adasiowi zamarzyły się palmy na wyspach, więc magiczny ołówek w ruch i obrazek gotowy!





Czas na wyklejanie. Klej w sztyfcie jest najmniej kłopotliwy, chodź i tak paluszki się bardzo kleiły ;)
Smarujemy klejem kartkę  przyklejamy kawałki papierów. Wszystko zależy od Waszej wyobraźni, więc nie ma ograniczeń!


Później mama trochę pomogła, bo jednak sporo tej wyklejanki. Gdy skończyliśmy naszą pracę, zawisła w kuchni na honorowym miejscu, jakim jest tablica korkowa.

Taka tablica to super sprawa :)Nie droga a służy bardzo długo i często!



Świetne ćwiczenie paluszków. Część skrawków była cieńsza, inna miała większą gramaturę. 
Różne odcienie, żółtego, zielonego i niebieskiego. Fajna zabawa kolorami.

Jeszcze mam do Was pytanie. 

Co robicie z pracami dzieci? Chowacie, wyrzucacie?
99% chowam, część z nich jak Adaś nie widzi podpisuję datą by wiedzieć ile miał wtedy lat. 
Gorzej gdy zobaczy bo zły potem jest , bo mu niszczę pracę.

W takich pracach jest to fajne, ze nawet maluchy dadzą radę. Nie skłamię chyba mówiąc już o 2 latkach. 

Wasze dzieci też robią takie prace? Jeśli tak, pochwalcie się zostawiając link do bloga, strony, 
wtedy będę mogła zobaczyć co pięknego stworzyliście :)


Spodobają Ci się również:

20 opinii

  1. przypomniało mi się jak sama kleiłam w podstawówce :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne!
    Z pracami dzieci chowaj, chomikuj, a na początku rób wystawy. Z moją mamą toczyłam wojnę przez całe dzieciństwo, ale nniekiedy pomysły miała fajne. Np. wieszała na tyle od szafy (nie mieliśmy w domu zbyt wielu ścian, jak to w kawalerce) moje i brata prace i zapraszała sąsiadów i rodzinę na coś w rodzaju wernisaży. Czułam się naprawdę świetnie :) Wiele z tych obrazów trzymamy w domu do dzisiaj. Nie zajmują dużo miejsca, ale oglądanie ich po latach to dla mnie ogromna przyjemność. Nawet większa niż dla madre :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna praca, tak dokładnie i starannie wykonana. My ze Staśkiem też ostatnio robiliśmy wydzieranki - jesienne drzewko. A u was widzę tropiki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie podobają mi się takie wydzieranki

    OdpowiedzUsuń
  5. No pięknie! coś w sam raz dla nas ; )))

    OdpowiedzUsuń
  6. gorąco zapraszam Cię do mojej zabawy szczegóły na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Tobie przypomniałam sobie, że rzeczywiście mogłabym coś takiego dać Małej do wyklejenia. A praca Adasia - super!
    Co do przechowywania prac - mam chyba również ponad 90% wszystiego co wyszlo spod paluszków moich dzieci. Najstarsza ma już 16 lat, więc sporo się tego nazbieralo. Pół biedy jeśli są to prace dwu-wymiarowe, gorzej z tymi "rzeżbami" :-) , ale i na nie mamy specjalne pudło.
    Jak zawsze zapraszam do mnie http://ourbabelschool.blogspot.tw/ i gorąco pozdrawiam z ... tropików.

    OdpowiedzUsuń
  8. A my z dwa dni temu chłopczyka w ten sposób ubraliśmy;) fotki jeszcze nie miałam czasu wrzucić, ale nadrobię;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tosia ma 21 miesięcy i jak jej dałam bibułki do klejenia to w nie nos wydmuchiwała ;p u nas teraz fascynacja pędzelkami i farbkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jutro będzie o farbach, a raczej pisakach i wodzie ;) powinno się sposobać :)

      Usuń
  10. Mamy specjalne pudełko skrzynkę na prace Młodego.... i tak jak Ty, pokryjomu daty wpisuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a za kilka lat jak to fajnie będzie się oglądało :)

      Usuń
  11. Jaka fajna palma :)) Nie mogę się doczekać takich zabaw z Martynką!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobry klej to podstawa. Ostatnio kupiłam jakiś felerny i nie chciał niczego kleić.
    Bardzo mi się podoba taki twórczy recykling. Podsunę Nadzi pomysł na stworzenie własnego obrazka.
    No i zżera mnie ciekawość, co dobrego zaprezentujesz z kokosem w roli głównej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, klej musi być dobry., czasem taki wysuszony się trafi

      Usuń
  13. Piękna praca - tak wakacyjnie i ciepło się od razu zrobiło, mimo że u mnie deszcz za oknem :)
    My prace zbieramy i też podpisujemy datą - sporo wisi na wystawce w pokoju, a reszta w teczkach pochowana.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładna technika i palma ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. my (jeszcze) nie na tym etapie, ale już niedługo...! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)