Dalsze przygody Winnie - super czarownicy

Napisała - wtorek, listopada 26, 2013

Sporo o książkach u nas ostatnio, ale jak można nie pisać skoro tyle fajnych pozycji leci w nasze ręce? No nie można. Mieliście już okazję poczytać o przygodach Winnie - Winnie i Dzień Dinozaura oraz Winnie w kosmosie. Teraz pora by poznać Winnie, ale tak od początku ;) Tym razem poznacie jeszcze jedną przygodę, a mianowicie co takiego działo się na urodzinach czarownicy.


Winnie to nie zwykła czarownica. Śmiesznie ubrana, uwielbia chodzić do muzeów, więc kulturalna również jest. Mieszka z kotem Wilburem w swoim czarnym jak smoła domku. Tu się robi problem!

Kot jak cały dom jest czarny... Często czarownica go nie zauważała, przez co działa mu się krzywda...
No kto lubi jakby na niego usiąść lub potknąć się przez niego? No nikt.

Winnie więc wpadła na pomysł by zmienić kolor kota! Super pomysł, prawda?! Machnęła czarodziejską różdżką i Wilbur stał się zielony. Wszystko byłoby ok, gdyby kot siedział tylko w domu.

Gorzej sprawy się mają, gdy kocur wyszedł na dwór, więc znów Wilbura nie było widać!

Winnie rozzłoszczona zmieniła znów kolor kota na... tęczowy! Tyle że teraz wszystkie zwierzęta się z niego śmiały.                                                

To tez okazało się złe rozwiązanie. Czy w końcu czarownica znalazła odpowiednie rozwiązanie tej sytuacji? Sprawdźcie sami ;)

Ilustracje są bardzo podobne jak w poprzednich częściach serii.






A druga historia "Wszystkiego najlepszego Winnie". Każde dziecko uwielbia urodziny. Prezenty, zabawa, tort. Czarownica też to lubi :) Postanowiła zrobić przyjęcie. Wysłała zaproszenia Winnie e-mailami, wysprzątała ogród. No dobra pomogła jej magia trochę ;). W końcu nastał piątek 13!

Goście przybyli! Latający dywan, "Księga Zaklęć Specjalnych", magiczna trąbka, to tylko nie które z prezentów jakie dostała Winnie.

Była również zabawa w chowanego, przeogromny tort i wszystkich smakach, grali w gorące miotły. Jednym słowem zabawa była przednia!

A czy zdarzyły się jakieś niespodzianki? Jak zdmuchnęła świeczki na takim ogromnym torcie?

Adasiowi uśmiech z buzi nie schodził! Oczy mu błyszczały, gdy czytaliśmy kolejne strony książki.
Nie sposób się nudzić z tą książką, a raczej książkami.





Ciekawe przygody, nie za długi tekst na pewno nie znudzi dziecka. Do tego dobra cena.

Czego można chcieć więcej!

A gdzie można kupić je? Np w Wydawnictwie Papilon, to on jest sprawcą wydania tych książek :)

Poza tym mają inne super pozycje dla dzieci! Zajrzyjcie tam koniecznie!

Autor Valerie Thomas i Korky Paul


Spodobają Ci się również:

5 opinii

  1. super - my też kochamy książki! Bez granic!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mojej Dusi książeczka mogła by się nie spodobać, bo jakoś póki co nie przepada za czarownicami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adaś też pewnych bohaterów nie lubił, ale z czasem się przekonał :) może i u was tak będzie :)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)

>