Mamanki czyli mama tworzy! - wywiad w Gościnnej Sobocie

Napisała - sobota, sierpnia 31, 2013

Jak sobota to i gość na Kreatywnym! Dziś kolejna wyjątkowa osoba - mama z mnóstwem pomysłów. Ogranicza ja tylko mała ilość czasu. Tworzy cudowne zabawki, poduchy dla dzieci, kartki okolicznościowe.  Do tego ta nazwa! I logo! Ja kocham takie rzeczy! Robione z serducha, z miłością i dla innych. Nie przedłużam poznajcie ją!


wywiad, kreatywnym okiem, poduszki

 Kim jesteś i o czym jest twój blog?

Mam na imię Ania - choć w wirtualnym świecie funkcjonuję raczej jako MamAnka. Od lutego tego roku prowadzę bloga Mamanka, który poświęcony jest mojej rodzinie - rocznemu synkowi Szymonowi, Mężowi i mnie, mojemu macierzyństwu oraz moim pasjom - szyciu i tworzeniu kartek :) 

Od kiedy szyjesz? Jak to się zaczęło?

Wszystko zaczęło się od tego, że na jednym z ulubionych blogów przeczytałam to tym, że znajoma uszyła coś dla swojego dziecka. Pomyślałam wtedy, że gdybym i ja miała maszynę, też mogłabym coś stworzyć. Od zawsze bowiem interesowało mnie twórcze działanie - robienie czegoś z niczego, przerabianie i zmienianie. Przypomniałam sobie, że przecież u teściowej na strychu stoi bezużytecznie stara maszyna do szycia. Mąż przyniósł ją jeszcze tego samego dnia. Najśmieszniejsze jest to, że nie miałam pojęcia, jak się ją obsługuje - nawet nie wiedziałam, gdzie przewlec nitkę! Taka ze mnie dziewczyna w gorącej wodzie kąpana! Wszystkiego nauczył mnie Mąż, który dawno temu próbował swoich sił w krawiectwie ;)
I tak się zaczęło! Przepadłam!
Pierwszą rzeczą, jaką uszyłam na maszynie, była poducha: Miś-Dumek dla mojego Synka :) Z czasem do kolekcji dołączyły poduszki z szopem, sową, konikiem, Panną Migotką. Udało mi się też stworzyć kilka poduszek samochodowych dla dzieci. Staram się, aby moje poduchy były zarówno barwne, jak i milusie - dlatego ich spodnia strona uszyta jest z materiału Minky.
Na pewno na tym nie koniec, bo na realizację czeka wiele pomysłów :) W najbliższym czasie powstanie np. kolekcja "balonowa". Już teraz zapraszam do jej obejrzenia!

A w tak zwanym "międzyczasie" param się również kartkotwórczością :) Na ślub, urodziny, święta, zaproszenia na roczek...

kartki okolicznościowe


Jak powstała nazwa przytulaków?

Zamarzyło mi się, aby moje twory oznaczone były jakimś znakiem rozpoznawczym. Dlatego pomyślałam o metce. Logo miałam zaprojektowane w głowie, nazwę natomiast wymyślił mój Mąż. Powiedziałam Mu, że chcę, aby kojarzyła się z czymś miłym, z czymś do przytulania, a On od razu miał gotowe hasło: MAMANKI. Rymuje się ze słowem "przytulanki" i ma drugie znaczenie - każdy będzie mógł po zakupie powiedzieć "Mam coś od Anki" :) W ten sposób powstało logo, a wraz z nim metki oraz etykiety.

 Co ci sprawia największą radość podczas szycia?

Po pierwsze to, że poprzez szycie realizuję siebie - swoją pasję, swoje pomysły, swoje spojrzenie na świat. Kiedy widzę, że jakiś pomysł, projekt nabiera wyrazu, urzeczywistnia się, jestem z siebie bardzo zadowolona.
Poza tym cieszy mnie to, że mogę w ten sposób sprawić radość innym. Uwielbiam, kiedy ktoś do mnie pisze, że właśnie o takie coś chodziło, że jest dokładnie takie, jak chciał - ładne i milusie.

  
Czasem i zdarzają się problemy. Masz takowe?

Oczywiście! I są to problemu natury zarówno psychicznej, jak i fizycznej. 
Podstawowym problemem jest brak czasu.  Marzę o tym, aby doba miała co najmniej 50 godzin, bo tylko wtedy mogłabym ze spokojem urzeczywistniać swoje pomysły, których setki kłębią się w mojej głowie :) Realizuję swoje pasje wieczorami, nocami i w tych chwilach, kiedy naszym Synem zajmuje się Mąż. Ale wiadomo - to Dziecko jest najważniejsze, dlatego szycie jest na drugim planie.
Kolejnym problemem jest to, że czasami nie wiem, jak się do czegoś zabrać. Brakuje mi wykształcenia krawieckiego, więc obsługa maszyny do szycia to dla mnie nadal czarna magia. Uczę się wszystkiego sama. Wiele razy musiałam już coś pruć lub szyć od nowa, a to bardzo pracochłonne.
Kłopot sprawia mi też przeniesienie jakiegoś projektu, który mam w głowie, na rzeczywisty produkt. Aby powstał jakiś Mamankowy twór, potrzebny jest najpierw projekt, a to - znowu - pochłania mnóstwo czasu. 
Najgorzej jest wtedy, gdy coś mi nie wychodzi, gdy po raz kolejny zabieram się do danego projektu i nic... Denerwuję się wtedy, rzucam wszystko i wmawiam sobie, że się do tego nie nadaję. Najczęściej jednak wystarczy, że odpocznę, przemyślę swój plan jeszcze raz i nazajutrz, już na spokojnie, jakoś się udaje :)

Co najlepiej ci się szyje?

Najlepiej szyje mi się oczywiście poduchy, bo nabrałam już pewnej wprawy. Natomiast tak naprawdę szyję to, co jestem w stanie uszyć. Są to takie rzeczy, które nie wymagają zawiłych operacji krawieckich, bo takowych nie jestem w stanie wykonać. Wiele zależy od materiału, z którego ma powstać Mamankowy twór. Najczęściej wykorzystuję minky, tkaniny bawełniane i filc, ostatnio próbuję swoich sił z lnem. Nie szyję też ubrań - a przynajmniej jeszcze nie próbowałam :) Poduszki różnej maści, zabawki sensoryczne, ozdoby ścienne i wiszące (do pokoiku dziecięcego) - to jest to, co mnie kręci. Dlatego mogę z całą stanowczością powiedzieć, że szyję to, co umiem bądź przypuszczam, że umiem uszyć ;)  


Sprzedajesz swoje dzieła?
  
Oczywiście, bardzo chętnie tworzę dla kogoś. Już kilka blogowych mam zamówiło moje poduchy i z tego, co wiem, są zadowolone.
Jeśli ktoś byłby zainteresowany Mamankowym tworem - dowolnym, jestem otwarta na propozycje i lubię wyzwania :) - zapraszam do kontaktu poprzez mailamamanki.blog@gmail.com lub poprzez fun page mojego bloga.

Niestety nie jestem w stanie określić ceny za swoje produkty, bo są one bardzo zróżnicowane. Orientacyjnie mogę napisać, że za Mamankową poduchę trzeba zapłacić około 60-70 złotych, natomiast ceny kartek wahają się od 5 do 30. Reszta to kwestia indywidualna. Każde zamówienie jest dla mnie równie ważne i w realizację każdego wkładam całe serducho. 

 Kto/co cię inspiruje do tworzenia? Skąd czerpiesz inspiracje?

Największą inspiracją jest mój Syn - Szymon. Patrząc na Niego, obserwując Jego zachowanie, potrzeby przychodzą mi do głowy kolejne pomysły (wiele z nich nie zostało jeszcze zrealizowanych). Także z myślą o Nim tworzę ozdoby, które mogłyby upiększyć pokój małego dziecka.
Nie ukrywam jednak, że źródłem mojej inspiracji jest również internet, w którym znajduję wiele ciekawych obrazów, rysunków. 
Poza tym mamy, które składają u mnie zamówienie, mają już sprecyzowane oczekiwania i najczęściej wiedzą dokładnie, co powinno znaleźć się np. na poduszce. Czasami podsyłają nawet zdjęcie, prosząc o coś bardzo zbliżonego. Wówczas moja praca jest bardziej odtwórcza niż twórcza :) Staram się jednak nie kopiować każdego detalu, a dodać coś od siebie, zmienić jakiś szczegół. Wtedy Mamankowy twór nabiera nowego charakteru.


 I na koniec może rada dla tych, co by chciały szyć, ale boją się zacząć? Na co zwracać uwagę?

Z pewnością nie należy rezygnować ze swoich marzeń tylko z obawy przed porażką. W ten sposób nie powstałaby żadna znana dzisiaj firma produkująca zabawki czy ubrania. Przecież każdy kiedyś zaczynał. Każdy musiał kiedyś przewlec swoją pierwszą nitkę przez mechanizm maszyny i "puścić ją w ruch"...

Jestem najlepszym przykładem na to, że stuprocentowa amatorka, nie mająca pojęcia o szyciu, szyje i wychodzi jej to całkiem, całkiem. Nie przechodziłam żadnych kursów, nie kształciłam się na krawcową. Po prostu chciałam, a chcieć to móc! :) Dzięki temu dziś mogę powiedzieć, że czuję się spełniona - bo oprócz spełnienia w rodzinie, realizuję swoje pasje. A to naprawdę dużo :)

Ja jestem oczywiście pod wrażeniem! Cudowności, ciekawa kobieta, super mama i robi to co kocha!

Dziękuję Ci za wywiad!



Spodobają Ci się również:

17 opinii

  1. Aż mam chętkę na taką poduchę ; ))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna fantastyczna mama. Gratuluję kreatywności i wiary we własną pasję oraz życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cierpliwość... o tak! to trzeba mieć :)

      Usuń
  3. Niezmiennie zachwycam się nowymi tworami Ani, cudowności ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne rzeczy !Uwielbiam ludzi z pasją, którzy nie boją się spełniania marzeń :) Sama też lubię tworzyć w wolnym czasie, ale tylko na rodzinne potrzeby ;) Zazwyczaj są to rzeczy stare, które trzeba odnowić, takie jak meble czy ramki. Choć uda się czasem coś nawet uszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam na moje pierwsze CANDY. Do wygrania gra edukacyjna CYFERKI PLUS i zabawka dla niemowlaka. Agnieszka

    http://superdzieciaczki.blogspot.com/2013/09/candy-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za wszystkie miłe słowa. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)