Edupełzaki.pl - serwis dla rodziców i dzieci w Gościnnej Sobocie

Napisała - sobota, sierpnia 03, 2013

Chciałam pokazać Wam fajny portal dla rodziców i dzieci. Z jego właścicielką Anią znam się już od bardzo dawna. Na portalu jest też cząstka mnie ;)  To nie jest taki typowy portal, ale o tym przekonacie się sami.

Zapraszam! 




Kim jesteś prywatnie a kim zawodowo?

Na początku chciałam przywitać wszystkich Czytelników. Jestem mamą dwóch wspaniałych dziewczyn- 14 letniej Weroniki i 3 letniej Mai, żoną i miłośniczką wiedzy. Skończyłam studia z zarządzania i marketingu, obroniłam tytuł magistra już dawno:) Oczywiście potem poszłam na studia doktoranckie z zakresu finansów i zarządzania w Warszawie w Szkole Głównej Handlowej. Pracę doktorską pisałam, ale stanęłam w miejscu i jeszcze troszkę brak mi motywacji do zakończenia tego etapu. W zasadzie zawodowo jestem wolnym strzelcem, pisywałam artykuły naukowe z zakresu bankowości, ekonomii, które ukazały się w książkach zbiorowych (potrzebne były do otwarcia przewodu).


Od 18 tego roku życia prowadziłam różne mikroprzedsiębiorstwa. Ciągle szukam nowych wyzwań ;) Jednak przede wszystkim póki mogę zajmuję się dziećmi i domem. To najlepszy czas dla ich rozwoju, który chcę spożytkować jak najlepiej. W międzyczasie prowadzę portal EduPełzaki i dwa blogi związane z portalem.


Jak się zrodził pomysł na portal Edupełzaki?

W pewnym momencie mojego życia, natknęłam się na grupę osób, które prowadziły i niektórzy w dalszym ciągu prowadzą edukację domową. Bardzo długo namawiałam męża, jednak bez skutku. Pomyślałam, że portal byłby miejscem, w którym dzieci mogłyby się wykazać, pokazać swoje prace, a nawet od czasu do czasu wygrać jakieś fanty. Oczywiście o nagrodach nie myślałam wówczas, bo początki były technicznie trudne. Wtedy to chciałam skupić się na językach obcych, których możecie uczyć się według specjalnie dobranych lekcji. Nagrań mamy więcej niż jest na portalu, ale planuję wrzucenie reszty w wolnym czasie. Niestety jego mam ciągle mało.

Skąd się wzięła nazwa?

Nazwa w zasadzie została wymyślona na zasadzie zlepku słów edu- edukacyjne i pełzaki- czyli małe dzieciaczki. Kiedyś leciała bajka pod tym tytułem i jakoś mi się tak skojarzyło. Chciałam by portal był skierowany do małych dzieci przede wszystkim.
Jak długo już portal istnieje?

Portal ma już dwa lata. Od tego czasu marka nasza zdobyła lekki rozgłos. Cały czas się umacnia.

Jak wspominasz początki jego prowadzenia?

Początki były z jednej strony optymistyczne, tworzyliśmy nową markę, nową rzecz, która miała zdobyć serca dzieci i rodziców. Z drugiej strony było trudno, bo wszystko jednak kosztuje. Wszystkie oszczędności i zarobione pieniądze ładowałam w portal, w nowe elementy, w odsłony, reklamę, języki...

Trudności wynikały też z braku znajomości branży i jej przedstawicieli. Pisałam więc w różne miejsca by zacząć współpracę. Namawiałam sponsorów do zainwestowania w nas, tak dostaliśmy wiele przez ten czas nagród do konkursów i książek do recenzji. Dzięki współpracy portal rozwijał się.


Co się zmieniło od tamtej pory na Edupełzakach?

EduPełzaki od początku się zmieniały.
Najpierw doszły elementy w postaci czterech odsłon: wiosna, lato, jesień, zima.
Później nagraliśmy wasze bajki w konkursów, by wasze dzieci mogły ich słuchać. Napisałyśmy wspólnie z Anią Hebel bajki historyczne dla dzieci, które pojawią się w wersji e- booków jeszcze w tym roku. Bajka o Mieszku I już jest na naszym portalu udostępniona czytana przez moją koleżankę śp. Ulę Kawecką.
W ciągu dwóch lat mimo, że wizualnie może nie wiele się zmieniło, trwały jakieś modyfikacje, ulepszenia, liczniki, dodanie fan page na FB Edupełzaki

Muszę się wtrącić w słowo i powiedzieć że również moje bajki możecie posłuchać na portalu, więc zapraszam tym bardziej. 


Rozdzieliłam kuchnię i tak powstał nowy blog wspierający portal: Kuchnia dzieciaków (http://edupelzaki.blogspot.com), która tworzona jest wspólnie z moją koleżanką Magdą Chmielowiec i mamą Natalki – Anią Hebel. Obie pomogły mi bardzo w tym projekcie.
Kolejną zmianą na portalu było podjęcie w marcu 2013 roku współpracy z gazetą Polonia-Berlin, w której tworzymy stronę z zadaniami dla dzieci. Możecie sobie ściągnąć i wydrukować stąd: http://gazeta.poloniaberlin.de/ Szósta strona jest nasza:)


W najnowszym numerze:


do wydruku


EduPełzaki patronują wielu przedsięwzięciom, które także dają nam możliwość pokazania się, czy to na różnego rodzaju Targach, czy materiałach prasowych organizatorów.
Ostatnią zmianą jest nowy blog ekonomiczny dla dzieci. Możecie nas odwiedzić: http://ekonomia-edupelzaki.blogspot.com/ i polubić na FB: https://www.facebook.com/EkonomiaZEdupelzakami
Mamy co prawda dział na portalu ekonomia dla dzieci, ale uznałam, że osobny projekt pod patronatem EduPełzaków będzie lepszym rozwiązaniem. Nie ma jeszcze projektów ekonomicznych dla dzieci, poza kilkoma Wyższych Uczelni i Banków dla dzieci szkolnych. W związku z moim wykształceniem, chciałam przyczynić się do stworzenia czegoś potrzebnego i ważnego dla rozwoju ekonomicznego młodego pokolenia. Już dziś bowiem wiadomo, że samo wykształcenie nie zapewni pracy, a brak elementarnej wiedzy na tematy ekonomiczne są bardzo widoczne w naszym społeczeństwie. Projekt ten jest dość specyficzny, bo tematy ekonomii są dla jednych nudne, dla innych trudne. Postaram się ją przedstawiać w postaci bajek, które łatwiej wyjaśnią dany problem.


Planujesz pewnie jego rozwój. W jakim kierunku on będzie?

Tak, planuję. Skupię się na edukacji i rozwoju dzieci. Bardziej będę dobierać artykuły informacyjne, reklamowe, więcej będzie informacji praktycznych. A reszta.. to tajemnica:) Zaglądajcie do nas i wspierajcie nas choćby komentarzami i ruchem na stronie.



Co ci sprawia najwięcej satysfakcji?

Lubię nowe pomysły, nowe projekty. Bardzo angażuję się wtedy w ich rozwój. Jednak największą satysfakcję dają mi moje dzieci. Maja mimo że dopiero skończyła 3 latka, już uczy się czytać, mówi bardzo dużo, recytuje wierszyki i śpiewa piosenki. Wpajanie dzieciom miłości do nauki to cel mojego życia. Jeśli chodzi o portal, to dużą satysfakcję odczuwam, w momentach zmian i rozwoju marki. Niestety wszystko wiąże się z pieniędzmi, więc trwa to dłużej niż bym chciała.

Byłam dumna, że udało mi się pokazać logo edupełzaków na książkach o Lamelii Szczęśliwej http://www.swietywojciech.pl/pl/shop/lamelia_szczesliwa_i_porwanie_krewetki.html i Świętym mikołaju z Miry http://www.swietywojciech.pl/pl/shop/swiety_mikolaj_z_miry.html

Pokazanie się na okładkach, wśród takich serwisów jak Czas Dzieci czy Miasto Dzieci sprawiło, że nasz portal powoli będzie piął się po „drabinie rozpoznawalności” i może kiedyś osiągnie podobny sukces.

Największy problem/zła, smutna sytuacja jaką doznałaś podczas prowadzenia portalu to?

Szczerze mówiąc, to nie pamiętam jakiejś drastycznej sytuacji. Prowadziliśmy kampanie patronażowe i wspólne konkursy z wieloma firmami, jak Wawel czy stacjami telewizyjnymi TeleToon+, JIM-JAM, MiniMini+. Współpracujemy z Centrum Bajki, Lulek Tv,
Wspieramy projekty naukowe: RoboCamp, Oblicza Gruzji, cykl Okienka na świat i in.

Smutno było wówczas, gdy niektóre firmy nie chciały z nami podjąć współpracy, ale starałam się nie poddawać. Trudniej się robi jak nie ma funduszy na zmiany i rozwój i to chyba największy problem z prowadzeniem jakiegokolwiek portalu.


Może masz jakieś rady dla początkujących przedsiębiorców? np. młodych mam?

Z doświadczenia wiem, że prowadzenie własnego przedsiębiorstwa to bardzo duże „koszty wejścia”, czyli by zacząć trzeba mieć po pierwsze wiarę w sukces, kapitał i dobry pomysł.
Nie wszystko się zawsze udaje. To, że nie ma w danej miejscowości jakiegoś biznesu, nie oznacza, że trafiliśmy w dziesiątkę. Najważniejsze jest to, czy będzie zainteresowanie i zbyt na nasze produkty czy usługi.
Znam wiele młodych kobiet, które mają wielkie zdolności manualne, ale trudniej sprzedać im swoje dzieła.
Najistotniejsze moim zdaniem, to dobre poznanie potrzeb rynku. Prosto włożyć w coś pieniądze, trudniej wyjąć.
Moja rada, to udział w kursach związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa, negocjacji, rozmów z kontrahentami, nauka podstaw rachunkowości (oczywiście dobrze tu działają firmy księgowe, ale zawsze to dodatkowy koszt), sporządzania biznes planów, analizy rynku. Ogólna znajomość sytuacji ekonomicznej kraju w dobie kryzysu, bez tego dziś własna firma może pozostać tylko marzeniem, lub co gorsze skończyć się porażką.
Nie mówię, że niezbędne są studia kierunkowe. Warto jednak rozważyć zwykłe kursy, lub kupić kilka dobrych książek na temat prowadzenia biznesu.
Niedługo postaram się napisać dla rodziców artykuł, na temat zakładania firmy, czyli krok po kroku, gdzie najpierw załatwiamy sprawy, jakie papierki składamy w jakiej instytucji itp. Może to pomoże Wam podjąć decyzję na temat własnej działalności.

Dziękuję za uwagę. Anna Górska

A ja Ci dziękuję za wywiad. Z Anią znamy się już masę czasu, właśnie dzięki portalowi. 

Spodobają Ci się również:

6 opinii

  1. Jutro pooglądam sobie tą stronkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam posłuchać bajek ;) niektóre są moje

      Usuń
    2. A ja zapraszam nie tylko na portal, ale i na blogi:)

      Usuń
  2. Polonia Berlin poleca portal edupelzaki :) i dziękujemy za współpracę Dariusz S.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)