Projekt TĘCZA - "Czerwony Kapturek" - recenzja

Napisała - poniedziałek, lipca 01, 2013

Jak kolor czerwony to nie mogło zabraknąć Czerwonego Kapturka. Wersji bajki jest ogrom! Każda z nich rożni się jakimś detalem, innymi słowami czy jest pisana wierszem. Nasza bajka o tej dziewczynce ma już swoje lata bo jest po braciach Adasiowego Taty. A że chłopaki po 25 lat mają to książka nie wiele pewnie mniej, a dokładniej została wydana w 1992 r. W. Jarmołkiewicz.

Książka jest duża ze sztywnymi stronami. Zaokrąglone rogi. Ilustracje w niej są realistyczne i bardzo ładne.



Myślicie że cieszy się powodzeniem? Zdecydowanie NIE!  Nie chodzi o wydanie książki ale o jej treść.
Adaś nie lubi jak coś pożera bohaterów bajki lub ich goni. Dobre serducho dziecina ma i boi się o inne zwierzęta.

Treść znają chyba wszyscy więc kilka zdjęć samej książki.



"Czerwony Kapturek" to legenda :) Pamiętam ją z czasów swojego dzieciństwa i mam nadzieję że Adaś się przekona do niej. 

Macie też własne "Czerwone Kapturki"?

Więcej inspiracji koloru czerwonego u Agnieszki i dziewczyn.

Spodobają Ci się również:

6 opinii

  1. musiałabym zerknąć na dno biblioteczki ;) pewnie i Czerwony tam jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzieś widziałam przerażająco piękną wersję Czerwonego Kapturka Od tamtej chwili poluję na niego, jak głodna wilczyca ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. moja ulubiona baja :D mam jedną wersje ze swojego dzieciństwa... i jedną nowszą kupioną dla moich chłopaków...uwielbiam wracać do tego typu bajek...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam książeczkę o kapturku w wersji takiej hmm nie wiem jak to określić. Otwierając stronę, otwierały się wystające rysunki, były też ruszające się głowy, np. Wilka. Książkę ogólnie lubiłam, bo jakby nie patrzeć dobrze się kończy ta historia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)