Porwanie w Tiutiurlistanie czyli kto porwał księżniczkę Wiolinkę. W. Babaryba

Napisała - sobota, grudnia 29, 2012

To już ostatnia pozycja jaka się pojawi na blogu ( jak na razie ;)) od Wydawnictwa Babaryba. Troszke mi zeszło z tą pozycją. Chciałam wciągnąć w nią Adasia, ale brak obrazków jak w zwykłej książce trochę go zniechęcił. Ale do rzeczy. "Porwanie w Tiuturlistanie" nie jest taką sobie zwykłą książką...

Książka do cienkich nie należy, bo ma ponad 200 stron więc trochę trzeba posiedzieć by ją przeczytać.

Kartki w książce wyglądają jak z recyklingu, a może i takie są? Nie wiem.

Przypominają mi się zaraz stare książki z lat 70 XX wieku, też miały podobne.

Końcówki kartek są czerwone. ( Cała książka jest utrzymana w kolorystyce czerwieni, bieli ( łamanej) i czerni). Dobrze się czyta, jest napisana łatwym językiem bez udziwnień a bohaterami są zwierzęta.



Już sam jej wygląd nie przypomina kolorowych książeczek dla dzieci jakie są popularne teraz.



A o czym jest ta książka?

  Cała historia zaczyna się od przedstawienia 3 bohaterów, a są nimi kapral Pypeć ( kogut), kot Mysibrat Miauczura oraz lisica Chytraska. Umęczeni wygnaniem, głodni, w podartych łachmanach szukają schronienia i odpoczynku. 

 Pewnego razu przy ognisku Pypeć zaczyna opowiadać jak to służył w wojsku u króla Baryłki w Tiuturlistanie. Zasłuchani w skupieniu czekali na dalszą część opowiadania.
 Opowiadał kogut o wojnie między królami - Baryłko i Cynamonem. A wynikła ona przez papugę, która zjadła smażonego migdałka ( były to pionki w szachach, w które grali królowie).

Jak przeczytałam ze to będzie o wojnie, już widziałam miecze, zbroje, krew i poległych... A tu niespodzianka! W życiu bym nie zgadła, że wojna toczyć się będzie na zgniłe jabłka, szynki i inne kiełbasy!
Sama do siebie się śmiałam :)

Później...

 Od przejezdnego jeźdźca dowiedzieli się że królewna Wiolinka, córka króla Cynamona z Blablacji została porwana! Postanowili ją odnaleźć. Po drodze mieli wiele przygód, jednak te najważniejsze dopiero ich czekały...

 Przez przypadek odnaleźli księżniczkę i tu historia nabiera tempa, przygody się prześcigają...


Mieli przed sobą ciężki los, brak jedzenia, ciągła wędrówka, niebezpieczeństwa, cygan Nagniotek i jego dzieci ciągle ich ścigają... Po wielu cierpieniach udaje im się dojść do celu .

 Jednak historia ma też bardzo smutne momenty. Jednym z nich jest śmierć Kaprala Pypecia. 
Wstrętny cygan wbijając mu nóż w serce odebrał mu ostatnie tchnienie. 

 Jak to czytałam tak mi się smutno zrobiło jakby to zdarzyło się na prawdę! W książce dla dzieci takie sceny?! - pomyślałam i czytałam dalej.

Nie ma tego złego, jak to mówią, bowiem w jajku, które skrycie chował Kapral siedział jego syn. W końcu udało mu się wydostać z jaja i poprzysiągł zemstę za ojca. Był on jednak karłowatym kogutkiem ( za długo siedział  w skorupie), ale o wielkim sercu! Wraz  z przyjaciółmi obmyślali plan zemsty na cyganie w klasztorze. Nagniotek próbując dostać się do klasztoru został złapany przez siedem grzechów głównych i sam stał się ofiarą...

Król Cynamon dociera do zamku zawiadomiony że królewna się tam znajduje. Wojna została uniknięta. 
Wszystko dobrze się skończyło. 

A co z Marcinem Pypeciem?

Próbowali go odratować, lecz było za późno. Jego dusza poleciała do nieba,więc i ciało trzeba do niej puścić by mógł być szczęśliwy. Uszyto balon, zapakowano ciało bohatera i poleciał do nieba....

To też widzimy na okładce książki... 

Jakie przygody miała Chytraska, Mysibrat dowiecie się z książki :) Ja Wam więcej zdradzić nie mogę ;)

Czas na moja opinię.

Książka mimo że długa jest, jest podzielona na kilkanaście krótkich rozdziałów, co lepiej się czyta.

Proste rysunki przykuwają oko, bo jest ich mało, ale są ciekawe za to.

Adaś jak pisałam na początku nie jest na razie zbyt zainteresowany tą pozycją, ale przyjdzie czas to się zainteresuje. Mnie się bardzo podoba.Początkowo mniej, ale czytając ją dalej nie dało się oderwać od niej :)








Po przeczytaniu wyszukałam więcej informacji na temat książki.





Oto kilka faktów, które warto poznać 

- książka została wydana pierwszy raz w 1946 r!
- jest ona o wojnie, ale ukazana w krzywym zwierciadle, 
- książka ukazuje dobroć, miłość, pomoc, 
- po 40 latach została wydana druga część pt. "Na tronie w Balbonie"
- w 1986 roku powstał pełnometrażowy film animowany nagrany na VHS
- jest to lektura uzupełniająca w klasie 4 szkoły podstawowej

Książkę polecam! Może mniejszych dzieci nie wciągnie od razu, to starszaki i rodzice powinni po nią sięgnąć. Nie każdemu przypadnie ona do gustu, wiadomo, ale warto zajrzeć i ją "posmakować".

Kupić ją możecie np w Wydawnictwie Babaryba ( klik na logo)



PODPIS

Spodobają Ci się również:

4 opinii

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)