Super pierniczki - łatwe, proste, pyszne



Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. Czas najwyższy zacząć przygotowania :) Pewnie pomyślicie „co ona bredzi???” Ale uwierzcie mam rację ;) A dokładniej chodzi o robienie pierniczków. Mam genialny, super prosty przepis. Podzielę się z Wami nim :)





Składniki na około 100 sztuk:

55 dag mąki (+ więcej do podsypywania)
30 dag miodu (z miodem sztucznym pierniczki szybciej będą miękkie, niż z prawdziwym)
10 dag cukru pudru
12 dag masła (rozpuszczonego)
1 jajko
2 łyżeczki sody oczyszczonej
przyprawa do piernika - około 60 g (można dać mniej)

kakao (opcjonalnie, tym razem dałam 2 łyżeczki)


Mąkę, miód, puder, jajko, sodę, przyprawę i kakao wymieszać razem.
Rozpuścić masło, wlać ciepławe do masy.
Wyrobić, aż ciasto będzie jednolite w przekroju .
Wałkujemy podsypując mąką.
Im grubsze tym bardziej miękkie po upieczeniu.
Wykrawać pierniczki
.


Rada:


Jeśli chcemy pierniczki z otworkiem do przewlekania, otworek robimy przed pieczeniem (słomką, lub lepszy - pomysł - wykałaczką, kręcąc nią). Jeśli witrażyki, również przed upieczeniem, w dużym pierniczku wykrawamy mniejszy otworek, nasypujemy do niego pokruszonych landrynek (z górką) i pieczemy na papierze do pieczenia, ściągając po ostygnięciu.

Jeśli chcemy pierniczki dekoracyjne - smarujemy przed pieczeniem powierzchnię pierniczka roztrzepanym jajkiem, naklejamy cukrowe perełki, orzechy itp.


Pieczemy około 8 - 10 minut w temperaturze 180ºC, jeśli z witrażykami 11 - 12 minut w temperaturze 150ºC.
Dekorujemy pierniki po upieczeniu, jak wystygną

Pierniczki po upieczeniu są twarde, później zmiękną (należy je przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku). Bardzo długo i dobrze się przechowują (nawet kilka miesięcy).




Nasze są już miękkie, bo nie są zamknięte.
Jeszcze jedną porcję będziemy robić bo ta już maleje ;))

Mi wyszło 125 sztuk pierniczków, trzeba spróbować
Dużych nie robiłam na razie.


 



Życzymy dobrej zabawy i pychotkowych pierniczków :)



7 komentarzy: Leave Your Comments

  1. Uwielbiam pierniczki, też muszę kiedyś zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale masz super pomagiera ;) a pierniki i pierniczki wszelkiej maści faktycznie najlepiej jest zrobic z wyprzedzeniem

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham pierniczki i piernika ;)) Zawsze na Święta piekę i zamykam w słoju. I zgadzam się, że trzeba przygotować je ze sporym wyprzedzeniem :)
    Ja zwykle robię to w Listopadzie, bo wtedy dni takie szare i krótkie, od razu nastrajają do ciepłych robótek domowych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubie na pierniczki patrzeć, nie koniecznie je jeść:).. Ale te kolory są piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. pieknie wyszły oj nim do świąt to z cztery razy bedzie robić je jeszcze :))

    Adas ma (bo tam nie napisałam wtedy) zapalenia stawu biodrowego

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak wcześnie pierniczki?
    Ale może będą lepsze wtedy:) nie wiem, nie znam się na pierniczkach - jedyne co mi wychodzi, to muffinki i serniczki z galaretką :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Napisz co sądzisz o tym poście?
Pomóż w rozwoju bloga :)